biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Służby zatrzymały transport z Turcji. Takie jajka chcieli wwieźć do Polski, przechwycili ponad 500 tys.
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 27.06.2026 10:16

Służby zatrzymały transport z Turcji. Takie jajka chcieli wwieźć do Polski, przechwycili ponad 500 tys.

Służby zatrzymały transport z Turcji. Takie jajka chcieli wwieźć do Polski, przechwycili ponad 500 tys.
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Polskie granice stają się coraz szczelniejsze dla produktów spożywczych niespełniających krajowych i unijnych standardów. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych regularnie krzyżuje plany nieuczciwym importerom. Ostatnia decyzja poznańskich inspektorów pokazuje, że urzędnicy nie stosują taryfy ulgowej nawet wobec rynkowych gigantów.

Turecki transport na cenzurowanym - IJHARS alarmuje

Zagraniczna żywność ponownie znalazła się w centrum uwagi polskich służb celnych i sanitarnych, wywołując niemałe poruszenie w krajowym sektorze handlowym. Cała sprawa wyszła na jaw w drugiej połowie czerwca, kiedy to poznański oddział IJHARS wydał oficjalną decyzję o zakazie wprowadzenia do obrotu potężnego transportu.

Mowa o dwóch partiach świeżych jaj kurzych sprowadzanych bezpośrednio z Turcji. Skala zatrzymania budzi uzasadniony szacunek, ponieważ zakaz objął dokładnie 553 680 sztuk tego podstawowego produktu spożywczego.

Zastanawiać może fakt, dlaczego tak gigantyczny ładunek nie został dopuszczony do sprzedaży w polskich sieciach handlowych. Jak się okazuje, powód był prozaiczny, a zarazem fundamentalny z punktu widzenia prawa. Transport został zatrzymany z uwagi na całkowity brak wymaganego oznakowania na opakowaniach.

Służby zatrzymały transport z Turcji. Takie jajka chcieli wwieźć do Polski, przechwycili ponad 500 tys.
Fot. John Foxx, Photo Images/Canva

Czy konsumenci powinni czuć się zaniepokojeni jakością jaj kupowanych na co dzień? Polskie przepisy jasno wskazują, że brak informacji o kraju pochodzenia, kodzie producenta czy metodzie chowu uniemożliwia jakąkolwiek identyfikowalność towaru, co automatycznie dyskwalifikuje go z rynku. To zaledwie jedna z wielu takich decyzji wydanych przez IJHARS w ostatnim czasie.

Od azjatyckiej kapusty po egipskie dżemy - takie towary miały przekroczyć polską granicę

Zatrzymanie transportu z Bliskiego Wschodu to zaledwie wierzchołek góry lodowej, ponieważ czerwiec okazał się wyjątkowo pracowitym miesiącem dla inspektorów w całym kraju. Kilka dni przed incydentem z jajami, warszawski oddział inspekcji skutecznie zablokował dystrybucję dwóch partii produktów pochodzących z odległej Tajlandii. Pierwszym z nich był napój sojowy o łącznej objętości 720 litrów, w przypadku którego urzędnicy dopatrzyli się rażących błędów w oznakowaniu.

Znacznie ciekawsza sytuacja dotyczyła jednak kapusty chińskiej kiszonej o masie przekraczającej 1,8 tony. W trakcie szczegółowej weryfikacji laboratoryjnej oraz organoleptycznej okazało się, że azjatycki przysmak w rzeczywistości nie był kiszony, lecz zamarynowany w occie.

Dla przeciętnego klienta to kluczowa różnica, wpływająca zarówno na właściwości zdrowotne, jak i walory smakowe. Jakby tego było mało, kolejny alarm wybuchł na granicy za sprawą transportu z Egiptu. Chodzi o partię dżemów owocowych liczącą blisko 20 tysięcy sztuk.

Kontrolerzy zdecydowali o zatrzymaniu słodkiego ładunku z powodu licznych wad w prezentacji informacji dla konsumenta. Na słoikach stosowano zbyt małą czcionkę, brakowało numerów partii produkcyjnej, a napisy wprowadzały w błąd co do faktycznego składu.

Zobacz też: GIS ostrzega przed takimi czereśniami Lepiej sprawdź, gdzie kupujesz, ruszają kontrole

w 2025 roku IJHARS sprawdziła ponad 81 tysięcy partii różnych artykułów

Analizując statystyki operacyjne polskich służb z perspektywy czasu, dochodzimy do niezwykle ciekawych i optymistycznych wniosków. W całym 2025 roku krajowi kontrolerzy sprawdzili ponad 81 tysięcy partii różnych artykułów rolno-spożywczych napływających do Polski z rynków zagranicznych. Oznacza to dynamiczny wzrost aktywności państwa, gdyż urzędnicy przeprowadzili o około 3 tysiące kontroli więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Co ciekawe, mimo znacznie większej liczby inspekcji i uszczelnienia systemu, liczba oficjalnych zakazów wjazdu do Polski widocznie spadła. Jak przekazał dr Tomasz Białas, dyrektor Biura Strategii i Kontroli Wewnętrznej w Głównym Inspektoracie Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w rozmowie z redakcją WP Finanse, w 2025 roku wydano łącznie jedynie 95 decyzji zakazujących wprowadzenia do obrotu dla 119 partii produktów pochodzących z tak zwanych krajów trzecich. Dla porównania, rok wcześniej, czyli w 2024 roku, takich negatywnych rozstrzygnięć było aż 234 dla 332 partii towarów.

Świadczy to o tym, że zagraniczni producenci zaczynają respektować polskie wymagania. Najczęstszymi zatrzymanymi pozostają jednak dostawcy z Ukrainy, Chin, Turcji oraz Egiptu. Wykrywane nieprawidłowości zazwyczaj dotyczą obecności martwych lub żywych szkodników, pleśni, a także prób fałszowania ekologicznego pochodzenia artykułów. Restrykcyjna kontrola importowanej żywności skutecznie eliminuje te zagrożenia, zanim trafią na półki sklepowe.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jagody słoik
Tak oszukują na jagodach. Przed zakupem koniecznie sprawdź jeden szczegół
Leki
GIF pilnie wycofuje ten lek. "Może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia"
Pieniądze
Nawet 1978,49 zł co miesiąc za urodzenie dziecka. Tym kobietom należy się dodatek z ZUS
Paczka
Od 1 lipca wchodzą nowe przepisy. Zapłacimy więcej za ten rodzaj przesyłek
Mięso w sklepie
Przebadali mięso mielone z polskich sklepów. Wyniki kontroli są niepokojące
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: