Przekwalifikowanie B2B na etat. Ekspert wyjaśnia, jak ocalić leasing i uniknąć kar ze skarbówki
Wczoraj Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która rozszerza uprawnienia inspektorów w zakresie weryfikacji formy zatrudnienia. Wejście w życie nowych przepisów rodzi poważne problemy dla osób, których umowy B2B zostaną odgórnie przekwalifikowane na umowy o pracę. Interwencja administracyjna w relacje z kontrahentem natychmiastowo wpływa na stabilność umów leasingowych, możliwość odliczania kosztów uzyskania przychodu oraz historyczne rozliczenia VAT. Skomentował to dla nas ekspert prawny, Tomasz Prokurat.
- Decyzja Państwowej Inspekcji Pracy nie zamyka automatycznie jednoosobowej działalności gospodarczej?
- Przekwalifikowanie kontraktu B2B na etat nie daje leasingodawcy automatycznych podstaw do wypowiedzenia umowy na firmowy sprzęt?
- Byli przedsiębiorcy współpracujący z jednym klientem tracą prawo do odliczania rat leasingowych jako kosztów podatkowych?
Działalność gospodarcza i umowy leasingowe po interwencji PIP
Nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy uderza bezpośrednio w osoby samozatrudnione współpracujące z jednym podmiotem. W przypadku uznania przez inspektora, że relacja biznesowa nosi znamiona etatu, status prawny podatnika ulega gwałtownej transformacji. Sytuację formalną podmiotu po interwencji urzędu precyzyjnie objaśnia Tomasz Prokurat:
- Przekwalifikowanie umowy b2b na umowę o pracę nie oznacza jeszcze dla zleceniobiorcy automatycznego zamknięcia jego działalności gospodarczej. Po przekwalifikowaniu taka osoba będzie funkcjonować jako pracownik swojego byłego kontrahenta i jednocześnie jako przedsiębiorca (z obowiązkiem płacenia składek ZUS z tego tytułu - z uwzględnieniem zbiegu tytułów), dopóki nie zdecyduje się zamknąć swojej działalności gospodarczej.
Utrzymanie aktywnej działalności wiąże się z zachowaniem ciągłości dotychczasowych zobowiązań cywilnoprawnych. Wymuszona przez Państwową Inspekcję Pracy zmiana charakteru zatrudnienia budzi obawy o natychmiastowe rozwiązywanie umów na finansowanie floty samochodowej czy sprzętu IT przez banki. Przepisy oraz praktyka rynkowa wskazują jednak na większą stabilność tych kontraktów. Jak uspokaja Tomasz Prokurat:
- Samo przekwalifikowanie umowy nie powinno być dostatecznym powodem dla wypowiedzenia umowy leasingu.
Brak wypowiedzenia umowy ze strony podmiotu finansującego oznacza bezwzględną konieczność dalszego opłacania rat kapitałowo-odsetkowych. Decyzja inspektoratu nie aktywuje z automatu klauzul rozwiązujących w kontraktach flotowych, a zasady postępowania wyznaczone przez Ogólne Warunki Umów Leasingu (OWUL) pozostają niezmienne:
- sama decyzja Państwowej Inspekcji Pracy to zbyt słaba przesłanka prawna do zerwania umowy przez finansującego,
- zobowiązanie do terminowych spłat obciąża podatnika niezależnie od utraty głównego źródła przychodów z B2B,
- ewentualna renegocjacja warunków lub marży możliwa jest wyłącznie przy udokumentowanym, drastycznym spadku zdolności kredytowej leasingobiorcy.

Utrata prawa do kosztów podatkowych i korekty historyczne
Zatrzymanie przedmiotu leasingu nie rozwiązuje problemu rozliczeń z urzędem skarbowym. Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) restrykcyjnie określa, że kosztem są wyłącznie celowe wydatki poniesione na wygenerowanie lub zabezpieczenie przychodu z danej działalności. Tomasz Prokurat punktuje mechanizm, w wyniku którego redefinicja zatrudnienia pozbawi podatników dotychczasowych tarcz podatkowych:
- To, czy rata leasingu za samochód będzie mogła być uznana za koszt uzyskania przychodu zależy od wykazania, że jest to wydatek mający na celu uzyskanie przychodów lub zabezpieczenie źródła przychodów. Dla osoby na JDG, która miała tylko jednego klienta i właśnie jej przekwalifikowano umowę na stosunek pracy, będzie to najczęściej oznaczało brak możliwości rozpoznawania raty leasingu jako kosztu podatkowego.
Skutki działań kontrolerów Państwowej Inspekcji Pracy nie zatrzymują się na bieżącym roku obrachunkowym. Ordynacja podatkowa wyznacza pięcioletni okres przedawnienia zobowiązań podatkowych, co daje fiskusowi pełne prawo do weryfikacji lat ubiegłych. Wsteczne konsekwencje tego zjawiska wprost diagnozuje Tomasz Prokurat:
- Co więcej, organy podatkowe będą mogły zakwestionować raty leasingu (i inne wydatki) rozliczone jako koszty podatkowe w przeszłości - za wszystkie nieprzedawnione lata podatkowe (czyli ponad 5 lat wstecz), ponieważ fakt, że decyzja PIP obowiązuje od teraz, nie zamyka tym organom możliwości sprawdzania przeszłości, zwłaszcza jeśli okoliczności faktyczne będące podstawą decyzji PIP o przekwalifikowaniu trwały niezmiennie przez dłuższy czas w przeszłości.
W rynkowej praktyce oznacza to widmo obowiązku zapłaty zaległego podatku dochodowego wraz z odsetkami za zwłokę. Jeżeli kontrolowany podmiot przez ostatnie lata amortyzował samochód osobowy, a struktura jego pracy dla dawnego klienta była niezmienna, urzędnicy Krajowej Administracji Skarbowej mają otwartą drogę, by uznać te wpisy w Księdze Przychodów i Rozchodów (KPiR) za bezpodstawne.
Kwestia odliczeń VAT i ryzyko odpowiedzialności karnej skarbowej
Identyczne zagrożenie obejmuje rozliczenia podatku od towarów i usług. Ustawa o VAT ściśle wiąże prawo do odliczenia podatku naliczonego z wykonywaniem czynności opodatkowanych w obrębie zarejestrowanego przedsiębiorstwa. Skalę problemu braku aktywności gospodarczej szczegółowo rozkłada na czynniki pierwsze Tomasz Prokurat:
- Podobnie będzie wyglądać prawo do odliczenia VAT od wydatków firmowych takiej osoby. Skoro PIP w 2026 roku uznał, że jej relacja b2b - jedyna umowa, z której taka osoba uzyskuje przychody w ramach JDG, jest umową o pracę i od 2026 taka osoba staje się pracownikiem, nie oznacza tylko tego, że od 2026 r. taka osoba nie może już odliczać VAT od tego, co do tej pory uznawała za wydatki firmowe, lecz organy podatkowe będą mogły zakwestionować prawo do odliczenia VAT od tych wydatków również za wcześniejsze okresy (5 lat wstecz).
Z perspektywy urzędów skarbowych uznanie relacji za stosunek pracy wyklucza niezależność gospodarczą wymaganą do zachowania statusu czynnego podatnika VAT. Konieczność składania korekt deklaracji JPK_V7 to najłagodniejsza z reperkusji, gdyż prawdziwym niebezpieczeństwem są zarzuty z Kodeksu karnego skarbowego. Skrajne scenariusze nakreśla w swoim podsumowaniu Tomasz Prokurat:
- Jeśli okoliczności faktyczne przed decyzją PIP były takie same, nic nie stoi na przeszkodzie organom podatkowym, aby twierdzić, że wcześniej również nie było żadnych przychodów z działalności gospodarczej lecz z umowy o pracę. Co więcej, organy podatkowe mogą na tej podstawie kwestionować również faktury sprzedażowe wystawione przez taką osobę w przeszłości i uznać je za puste faktury - a zarówno wystawianie pustych faktur, jak i odliczanie z nich VAT, to już poważne przestępstwa.
Wdrożone właśnie zmiany prawne wykraczają daleko poza intencje porządkowania rynku pracy. Ryzyko oskarżeń o obrót pustymi fakturami stawia byłych przedsiębiorców przed wizją drakońskich kar finansowych, a nawet pozbawienia wolności. Brak spójnego spojrzenia rządu na tę korelację ustaw podsumowuje ostatecznie Tomasz Prokurat:
- Nie jestem przekonany, że Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej, jak również otoczenie Pana Prezydenta, mają pełną świadomość tego, co tak naprawdę oznacza wprowadzenie tych przepisów.
Źródło: BiznesINFO