biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Prawie 2 mln zł kary dla Inei. UOKiK zakwestionował opłaty za rezygnację i doliczany antywirus
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 23.09.2026 18:28

Prawie 2 mln zł kary dla Inei. UOKiK zakwestionował opłaty za rezygnację i doliczany antywirus

Prawie 2 mln zł kary dla Inei. UOKiK zakwestionował opłaty za rezygnację i doliczany antywirus
Fot. PeopleImages / Shutterstock, Arkadiusz Ziołek / East News

Prezes UOKiK nałożył na wielkopolskiego operatora Inea blisko 2 mln zł kary za zawyżone opłaty przy wcześniejszym rozwiązywaniu umów oraz aktywowanie płatnej usługi Inea Safe bez wyraźnej zgody klientów. Jak poinformował urząd w środę, chodzi dokładnie o 1 882 000 zł. Spółka ma też zwrócić konsumentom nienależnie pobrane opłaty i ponownie rozpatrzyć reklamacje dotyczące antywirusa.

Urząd uznał, że operator wywierał na klientów presję ekonomiczną i pobierał pieniądze za świadczenia, których nikt nie zamawiał. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna, więc firma może się od niej odwołać do sądu. Jeśli jednak się utrzyma, po zwroty będą mogli zgłosić się także ci, którzy dawno przestali być klientami Inei.

Rabaty, które zamieniały się w karę

Pierwszy z zarzutów dotyczy kontraktów zawieranych na określony czas. Inea kusiła klientów sporymi zniżkami na pakiety telewizyjne i internetowe. Schody zaczynały się przy rozwiązywaniu umowy, na przykład po przeprowadzce, kiedy okazywało się, że klienta czekają dodatkowe koszty. W takim momencie operator naliczał opłatę wyrównawczą, będącą w praktyce zwrotem wszystkich udzielonych wcześniej rabatów. Kłopot w tym, że jej wysokość potrafiła przewyższać to, co klientowi zostało do zapłaty w abonamentach do końca kontraktu. Efekt bywał paradoksalny. Taniej było dalej płacić za usługę, z której nie dało się już korzystać, niż w ogóle z niej zrezygnować.

Skalę problemu pokazuje jedna ze skarg skierowanych do UOKiK

Po skontaktowaniu się telefonicznie z Inea otrzymałem szokującą informację, że kary za przedwczesne rozwiązanie umowy sięgną wartości 8006,95 zł! Wysokość opłat pozostałych przez cały okres trwania umowy to ok. 2340 zł – pisał jeden z klientów. 

Jak zauważa urząd, rabaty były wyższe niż abonament, promocje miały charakter permanentny, a cennik standardowy służył głównie do wyliczania wysokich roszczeń przy wcześniejszym rozwiązaniu umowy.

Płatny antywirus włączany bez zgody

Druga praktyka, którą zakwestionował urząd, dotyczyła antywirusa o nazwie Inea Safe. Pakiet ten trafiał do umowy już przy jej podpisywaniu. Przez pierwszy miesiąc odbiorca płacił za niego symboliczny grosz, ale od kolejnego rachunek rósł do 9,90 zł miesięcznie. Zdaniem UOKiK operator inkasował te pieniądze, choć konsument nie wyrażał na to wyraźnej zgody, a wielu klientów orientowało się w sprawie dopiero, gdy zobaczyło pierwszą fakturę. 

Bywało nawet tak, że usługę włączano, mimo że klient wprost się na to nie zgadzał. Konsultanci tłumaczyli wtedy, że to tylko wersja „na próbę” i że można z niej zrezygnować, ale nie od razu, lecz dopiero po siedmiu dniach od podpisania umowy.

Prezes UOKiK nie miał wątpliwości co do oceny tej praktyki.

Niedopuszczalna jest praktyka, w której handlowcy i konsultanci telekomunikacyjni bez wyraźnej zgody konsumenta dopisują do umów dodatkowe, płatne usługi. Nie wystarczy tłumaczenie, że jest to obligatoryjny element oferty lub początkowo darmowy bonus na próbę – podkreślił Tomasz Chróstny.

Zwroty dla klientów i droga odwoławcza

Kara to nie wszystko. Operator będzie musiał również zwrócić pobrane bezprawnie kwoty osobom, które na jego praktykach straciły. O należnych pieniądzach firma ma powiadomić uprawnionych bezpośrednio, czyli mailem, telefonicznie albo listownie, a informację o decyzji zamieścić na własnej stronie i w mediach społecznościowych. Trudniejsza sytuacja dotyczy byłych abonentów, których danych kontaktowych operator już nie posiada. Oni po swoje środki będą mogli sięgnąć dopiero wtedy, gdy na stronie inea.pl pojawią się urzędowe komunikaty w tej sprawie.

Kara dla Inei ma szerszy wymiar. Od listopada 2024 roku obowiązują w Polsce przepisy prawa komunikacji elektronicznej, które jasno ograniczają wysokość rekompensaty należnej operatorowi przy wcześniejszym zakończeniu umowy. Nie może ona być wyższa niż wartość abonamentów, jakie klient zapłaciłby do końca kontraktu. To właśnie ten mechanizm miał ukrócić opisywane wyżej nadużycia.

Rozstrzygnięcie prezesa UOKiK nie jest jeszcze prawomocne, a Inei przysługuje prawo odwołania się do sądu.

Prawie 2 mln zł kary dla Inei. UOKiK zakwestionował opłaty za rezygnację i doliczany antywirus
Fot. Cristi Dangeorge / Shutterstock
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Krzysztof Idziak
O autorze
Krzysztof Idziak
Redaktor BiznesINFO
Redaktor portalu BiznesINFO (Grupa Iberion). Student ekonomii na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie łączy wiedzę ekonomiczną z analizą procesów politycznych. Od listopada 2025 roku zdobywa doświadczenie redakcyjne w portalach Goniec i BiznesINFO, gdzie przygotowuje materiały dotyczące bieżących wydarzeń.Obszary specjalizacji: ekonomia, polityka, nowe technologie i AI, wydarzenia bieżące.W pracy dziennikarskiej skupia się na analizie informacji bieżących oraz zagadnieniach rynkowych i politycznych. Prywatnie interesuje się muzyką, socjologią i psychologią.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
stacja benzynowa
Tyle kosztuje paliwo w Czechach. Rząd przywraca regulację cen
butelkomat
Lidl zmienia zasady dotyczące kaucji. Ważne wieści dla klientów
Trumna (zdj. ilustracyjne), zasiłem podgrzebowy, ZUS
Wielkie zmiany w zasiłku pogrzebowym. Jest komunikat ZUS, padła kluczowa data
zus
Mniej niż 10 gr. Tyle emerytury wypłaca ZUS tym Polakom
Atak hakerski Booking
Ważny komunikat KAS do Polaków. MIliony mogło dostać takiego maila. Padło jasne ostrzeżenie
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: