Nowy obowiązek dla kierowców. To wyposażenie będzie musiało się znaleźć w samochodzie. Rząd podał termin
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji rozporządzenia, który wprowadza obowiązek posiadania apteczki w samochodach osobowych. Jak wynika z opublikowanego dokumentu oraz deklaracji przedstawicieli branży transportowej, zmiany zakończą trwający ponad dwie dekady brak jasnych regulacji. Nowe przepisy wymuszą na części kierowców zakup zestawu pierwszej pomocy pod groźbą mandatu.
Projekt rozporządzenia, opublikowany w wykazie prac legislacyjnych, zakłada, że nowe przepisy wejdą w życie 1 kwietnia 2027 roku. Przymus posiadania apteczki nie obejmie jednak wszystkich pojazdów poruszających się po polskich drogach, a jedynie samochody osobowe zarejestrowane po raz pierwszy po 31 marca 2027 roku. Resort uzasadnia decyzję chęcią poprawy bezpieczeństwa i ułatwienia udzielania pomocy poszkodowanym w wypadkach.
Wymogi techniczne i szacowane koszty dla kierowców
Projekt nie precyzuje dokładnej zawartości zestawu ratunkowego, ponieważ w polskich regulacjach brakuje odpowiedniej normy. Urzędnicy wskazują jednak, że rynkowym standardem pozostaje niemiecka norma DIN 13164. Apteczka zgodna z tą normą zawiera przede wszystkim materiały opatrunkowe. W jej skład wchodzą m.in.:
- sterylne kompresy, opaski elastyczne, chusty trójkątne i plastry w różnych rozmiarach,
- nożyczki z zaokrąglonymi końcami do bezpiecznego rozcinania pasów lub ubrań,
- koc termiczny (folia NRC),
- jednorazowe maseczki medyczne oraz rękawice.
Zestaw nie obejmuje natomiast leków, te bowiem mogłyby się zepsuć w trudnych warunkach termicznych panujących w aucie.
Resort szacuje koszt zakupu takiego wyposażenia na około 75 złotych brutto. Przy założeniu, że regulacja obejmie rocznie około 650 tysięcy nowych pojazdów, łączny koszt po stronie kierowców wyniesie blisko 49 milionów złotych rocznie.
Za brak wymaganego zestawu policja będzie mogła wystawić mandat na podstawie art. 97 Kodeksu wykroczeń.
Nawet 500 zł mandatu za brak tego wyposażenia samochodu
Obecnie polskie prawo wymaga od kierowców przewożenia jedynie dwóch elementów:
- trójkąta ostrzegawczego z homologacją,
- gaśnicy o masie środka gaśniczego co najmniej jednego kilograma.
Za ich brak grozi mandat w wysokości do 500 złotych oraz negatywny wynik badania technicznego.
Nowelizacja zbliży polskie regulacje do prawa obowiązującego w większości państw Unii Europejskiej, m.in. w Niemczech, Czechach, Austrii, Chorwacji, na Litwie czy w Słowenii, gdzie apteczka jest wyposażeniem obowiązkowym. Eksperci ds. ruchu drogowego zwracają uwagę, że zmiana ułatwi wyjazdy zagraniczne i pozwoli uniknąć mandatów nakładanych przez lokalne służby. Teoretycznie polski kierowca może dziś odmówić przyjęcia takiego mandatu, powołując się na Konwencję Wiedeńską, w praktyce jednak wiąże się to ze stresem, barierą językową, a czasem koniecznością wpłacenia kaucji.
Apteczka a obowiązek udzielenia pierwszej pomocy
Obecność środków opatrunkowych ma też ułatwić świadkom wypadku wywiązanie się z prawnego obowiązku udzielenia pierwszej pomocy. Polskie przepisy zobowiązują do tego każdą osobę na miejscu zdarzenia, a zaniechanie może skutkować karą nawet do trzech lat pozbawienia wolności. Ratowanie innych nie może się jednak odbywać kosztem własnego bezpieczeństwa.
W praktyce obowiązek ten można spełnić już przez wezwanie służb i zabezpieczenie miejsca wypadku, więc sama apteczka nie jest konieczna. Dysponując nią, można jednak opatrzyć rany poszkodowanych jeszcze przed przyjazdem ratowników, a te pierwsze minuty bywają decydujące dla ich zdrowia i życia.
Odstąpienie od powszechnego obowiązku i opinie ratowników
O planach zmian ministerstwo poinformowało już w kwietniu 2026 roku, umieszczając adnotację w wykazie prac legislacyjnych. Wówczas zakładano jednak, że obowiązek obejmie wszystkie samochody osobowe. Ostatecznie resort ograniczył regulację wyłącznie do pojazdów nowo rejestrowanych, a starsze auta pozostaną z niej zwolnione. Jak zaznaczają przedstawiciele Instytutu Transportu Samochodowego, mowa na razie o projekcie, który miałby zacząć obowiązywać dopiero od 2027 roku.
Decyzja o objęciu przepisami tylko nowych aut spotkała się z mieszanymi ocenami środowiska medycznego. Ratownicy uważają, że apteczka powinna być obowiązkowa w każdym aucie od zawsze, bo nakazuje to zwykły zdrowy rozsądek. W zestawie nie powinno przy tym zabraknąć m.in. opaski uciskowej, ponieważ przy wypadkach i potrąceniach często dochodzi do krwotoków. Dlatego apelują do kierowców, by nie czekali na nowe przepisy i już dziś dobrowolnie wyposażali auta w zestawy pierwszej pomocy.
