NFZ pod lupą
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Autor Wiktoria Pękalak - 29 Stycznia 2021

WUM oskarża NFZ. Miały wypłynąć dane pacjentów

W stronę NFZ skierowano bardzo mocne oskarżenia. Jedna z kontrolowanych placówek twierdzi, że doszło do przecieku danych, a w wykazie szpitali węzłowych poświadczono nieprawdę, poinformowała Rzeczpospolita.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czego dotyczyły kontrole NFZ
  • Jakie nieprawidłowości wykazały kontrole
  • O co oskarżany jest Narodowy Fundusz Zdrowia

NFZ pod lupą

Rzeczpospolita podała, że po tym jak doszło do afery związanej ze szczepieniami aktorów i byłego premiera w Centrum Medycznym WUM, NFZ przeprowadził kontrole także w innych placówkach.

Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął łącznie 18 kontroli dotyczących prawidłowości realizacji szczepień przeciwko COVID-19 – przekazała Rzeczpospolitej Sylwia Wądrzyk, rzeczniczka NFZ.

Jak się okazało, na osiem zakończonych postępowań „w dwóch przypadkach potwierdzono nieprawidłowości”. Chodzi o Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM w Warszawie oraz Zespół Opieki Zdrowotnej w Nysie.

Nieprawidłowości podczas kontroli

Podczas przeprowadzanych kontroli miało jednak dojść do nieprawidłowości. Anna Łukasik, szefowa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM (UCK) zakwestionowała wyniki kontroli NFZ. W jej „zastrzeżeniach do wystąpienia pokontrolnego" pojawiły się mocne zarzuty, takie jak: przerobienie dokumentu wykazu szpitali węzłowych (co ma podpadać pod paragraf karny) i naruszenia dotyczące wrażliwych danych pacjentów.

Dyrektor Łukasik wprost zapytała prezesa NFZ, „czy w związku z dokonanymi w toku kontroli ustaleniami Narodowy Fundusz Zdrowia, jako instytucja państwowa, zawiadomił o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 271 k.k.".

Kontrole dotyczyły szczepień, które się nie odbyły

Ponadto, fakt, że NFZ przeprowadził kontrolę w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, jest pewnym nieporozumieniem. Jest tak dlatego, że przeprowadzane przez Narodowy Fundusz Zdrowia kontrole miały dotyczyć nadprogramowych dawek szczepionek, które przyjęto w Centrum Medycznym WUM i następnie zaszczepiono m.in. aktorów.

Łukasik przypomina, że jej placówka odmówiła przyjęcia nadprogramowych szczepionek, a w okresie, którego dotyczyła kontrola NFZ (28-31 grudnia) nie zaszczepiono ani jednej osoby.

Lista zastrzeżeń co do kontroli NFZ Anny Łukasik jest bardzo długa. Według szefowej UCK Narodowy Fundusz Zdrowia naruszył tzw. zasadę podmiotowości, czyli wysłano kontrolę “do niewłaściwego podmiotu”. Kolejnym zarzutem jest to, że w kontroli NFZ znalazły się dane pacjentów spółki, która jest odrębnym podmiotem. Jak utrzymuje Łukasik, NFZ naruszył w ten sposób „prawa do ochrony danych osobowych i do prywatności pacjentów".

Ponadto dokonano zamiany w wykazie szpitali węzłowych, które wykonują szczepienia. Dyr. Łukasik podaje, że w pierwotnej wersji wykazu z 31 grudnia 2020 r. pod pozycją 41 figurowała uczelniana spółka. W “zastrzeżeniach do kontroli” Rzeczpospolita znalazła zapis: „Z niezrozumiałych powodów po tym dniu została usunięta (...), a w jej miejsce wpisano UCK".

W wykazie z 7 stycznia nie ujęto już jednak spółki, tylko w to miejsce wpisano UCK WUM z adnotacją „z datą realizacji szczepień od 27 grudnia 2020 r."

Sprawa może być o tyle poważna, że taka zmiana mogła zostać dokonana w wysoce haniebnym celu. Pojawiły się bowiem przypuszczenia, że dokonano tego, by przenieść odpowiedzialność z osób, które zaszczepiły celebrytów na UCK i rektora WUM.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News