BiznesINFO.pl
white-leaf-wind-country-red-symbol-1031582-pxhere.com

pxhere

Kanada zadeklarowała możliwość zwiększenia dostaw ropy. Rosjanie stracą kolejne rynki zbytu

17 Maja 2022

Autor tekstu:

Kasper Starużyk

Udostępnij:

Kanada może szybko zwiększyć eksport ropy naftowej do Stanów Zjednoczonych, a mowa nawet o 900 tys. baryłek dziennie. Taką deklarację złożył premier kanadyjskiej prowincji Alberta Jason Kenny przed komisją senacką USA. Taki krok może znacząco wpłynąć na utratę przez Rosję kolejnych rynków zbytu.

Kanada, która wielkością swojego terytorium ustępuje na świecie jedynie Rosji na brak ropy naftowej - podobnie do swojej słowiańskiej rywalki w biznesie - narzekać nie może. Od kilku lat kraj liścia klonowego wydobywa jednak z roku na rok coraz mniej ropy, czego powodem jest niekorzystny wpływ wydobycia na środowisko naturalne. Obecna sytuacja na światowym rynku surowców skłania jednak kanadyjską prowincję Alberta do zwiększenia wolumenu produkcji ropy naftowej.

Kanada chce sprzedawać ropę naftową do Europy

Władze kanadyjskiej prowincji Alberta badają już możliwość efektywniejszego wykorzystania swoich ropociągów, co miałoby zwiększyć możliwości eksportowe i tym samym zapewnić odpowiednią podaż ropy naftowej m.in. na rynku europejskim, który w trybie ekspresowym stara się znaleźć alternatywne źródła importu ropy naftowej, informuje agencja Reuters.

Między słowami premiera prowincji Alberta a premiera rządu kanadyjskiego pojawiają się jednak rozbieżności. Kanada deklarowała bowiem wcześniej możliwość zwiększenia eksportu ropy do Stanów Zjednoczonych o 300 tys. baryłek dziennie.

USA, które zyskałyby dodatkowe ilości ropy naftowej, mogłyby zwiększyć eksport surowca ze swoich portów drogą morską do Europy. Kanada zapewniłaby w ten sposób Europejczykom możliwość zakupu surowca z innego źródła niż rosyjskie, choć pewnie za wyższą cenę.

Alberta walczy o zmianę przepisów

Obłożone restrykcjami ekologicznymi wydobycie ropy w Kanadzie stoi ością w gardle prowincji Alberta, która jest najbardziej zasobna w surowce. Premier Alberty naciska więc zarówno na władze swojego kraju jak i Stanów Zjednoczonych w celu zmniejszenia restrykcji ekologicznych.

Odejście od rygorystycznych norm ekologicznych miałoby w argumentacji Kenny'ego zapewnić większą współpracę energetyczną między USA i Kanadą, co wpłynęłoby także pozytywnie na odchodzenie od importu rosyjskich surowców zarówno do Stanów Zjednoczonych jak i Europy.

Jason Kenny walczy obecnie o zachowanie rurociągu Enbridge Inc Line 5 oraz pozwolenie na budowę rurociągu Keystone XL, zablokowaną ze względu na ochronę środowiska przez Joe Bidena, pisze Reuters. Z kolei kanadyjski portal cbc przypomina, że władze Alberty popadły już wcześniej w konflikt z władzami w Ottawie z powodu otwarcia rurociągu Trans Mountain.

Tagi:

ropa naftowaRosja

Kasper StarużykAutor

Redaktor naczelny Biznesinfo. Wcześniej w Bankier.pl, gdzie zajmował się wyszukiwaniem najciekawszych informacji gospodarczych z Polski i świata. Dziennikarską pasję odkrył na festiwalu reklamowym Golden Drum w Słowenii. Absolwent ekonomii na wydziale prawa, administracji i ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego i międzynarodowych stosunków gospodarczych Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, a także copywritingu w Szkole Mistrzów Reklamy. Miłośnik historii Hanzy i Morza Bałtyckiego.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Energetyka

Pompy ciepła biją kolejne rekordy popularności. Widać to już nawet na giełdzie

Czytaj więcej >

Energetyka

Prezes PGE: czeka nas bardzo trudna zima. Powinniśmy oszczędzać energię

Czytaj więcej >
jacek sasin

Energetyka

Gazprom będzie rozliczony ze swoich działań. Jacek Sasin zapowiada konsekwencje

Czytaj więcej >

Energetyka

Polska i Niemcy zacieśniają współpracę energetyczną. Umowa jest gotowa

Czytaj więcej >
sejm

Energetyka

Sejm podjął decyzję, ustalona cena węgla stała się faktem. 996,60 zł za tonę

Czytaj więcej >
Raty wzrosną o 200 zł?

Energetyka

Program "Czyste Powietrze" nadal czeka na wnioski. Możesz dostać nawet 69 tys. zł

Czytaj więcej >