Ekstremalne upały wracają do Europy. Taka pogoda czeka Nas w Polsce. Wyraźne zmiany już 20 września
Lato wcale nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. W części Europy wracają ekstremalne upały, a termometry pokażą nawet 37 stopni Celsjusza. Polska znajdzie się w strefie gorących mas powietrza, doświadczając powiewu upalnego lata. Mimo, że wiele osób z niepokojem wyczekiwało na nadejście jesieni, upalna aura nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
Wielu Polaków zdążyło już przestawić się na jesienny tryb. Coraz chłodniejsze poranki, krótsze dni i zmienna aura sprawiły, że letnie ubrania zaczęły znikać z szaf, a część osób przygotowywała się już na nadejście chłodniejszych miesięcy. Najnowsze prognozy pokazują jednak, że pogoda w Europie nadal może mocno zaskakiwać.
Ekstremalne upały wracają do Europy. Termometry pokażą nawet 37 stopni
Druga połowa września przynosi nietypową sytuację pogodową. Podczas gdy w północnej i centralnej części Europy zaznacza się bardziej dynamiczna cyrkulacja atmosferyczna, południowo-zachodnia część kontynentu pozostaje pod wpływem rozległego wyżu. To właśnie ten układ odpowiada za utrzymywanie się bardzo wysokich temperatur. Rozgrzane powietrze kumuluje się nad południowo-zachodnią Europą, a sprzyjające warunki atmosferyczne pozwalają na dalsze utrzymywanie się wysokich temperatur.

Najcieplej jest na Półwyspie Iberyjskim. W ostatnich dniach w Badajoz w Hiszpanii odnotowano 38,1 stopnia Celsjusza, natomiast w portugalskiej Evorze temperatura sięgnęła 37,9 stopnia. Według prognozy upalna aura ma utrzymywać się przez kolejny tydzień, a bardzo wysokie temperatury mają objąć również południową Francję. W tych regionach prognozowane są wartości od 31 do 37 stopni Celsjusza.
Skala anomalii jest szczególnie widoczna w porównaniu z normą dla tej części roku. Na południu Europy temperatury mogą być miejscami od 5 do 13 stopni wyższe od wartości typowych dla tego okresu. Oznacza to, że mimo kalendarzowej końcówki lata mieszkańcy części kontynentu nadal będą mierzyć się z warunkami przypominającymi środek wakacji.
Wielu Polaków szykowało się już na jesień. Pogoda znów zaskakuje
W Polsce wrzesień przyniósł już kilka wyraźnych sygnałów zmiany pory roku. Chłodniejsze noce i poranki przeplatały się jednak z cieplejszymi dniami. W pierwszej połowie miesiąca zdarzały się także bardzo wysokie temperatury. Według danych IMGW 9 września w Tarnowie zanotowano aż 32,5 stopnia Celsjusza, a ponad 30 stopni pojawiło się w wielu miejscach południowej i wschodniej Polski.

Później aura zaczęła jednak coraz bardziej przypominać tę charakterystyczną dla okresu przejściowego między latem a jesienią. Prognoza IMGW na tydzień 14–20 września wskazywała na zmienną pogodę, przemieszczające się fronty atmosferyczne, okresowe opady deszczu oraz temperatury maksymalne najczęściej na poziomie kilkunastu lub nieco ponad 20 stopni. Na południowym wschodzie kraju wartości miały być wyższe i w niektóre dni dochodzić do 24–25 stopni.
Nic więc dziwnego, że dla wielu osób sezon letni zaczął już wyglądać na zakończony. Tymczasem informacje o utrzymującym się upale na południu Europy pokazują, że lato nie wszędzie chce ustąpić miejsca jesieni. W Polsce nie należy jednak oczekiwać powrotu temperatur zbliżonych do tych, które prognozowane są dla Hiszpanii, Portugalii czy południowej Francji. Mimo to do naszego kraju napływają znacznie bardziej umiarkowane masy powietrza, które dostarczą nam przyjemnego powiewu ciepła pod koniec września.
Jaka pogoda czeka Polaków od 20 września? Nadchodzi wyraźna zmiana
20 września rzeczywiście przyniesie w Polsce zmianę pogody, ale nie będzie to początek fali upałów. Wręcz przeciwnie — prognozy wskazują na przejście chłodnego frontu atmosferycznego. IMGW prognozuje na niedzielę 20 września przelotne opady deszczu, a miejscami również burze. Najbardziej dynamiczna aura ma występować na północy i zachodzie kraju. Jednocześnie południowo-wschodnia Polska pozostanie cieplejsza.
Według prognozy TVN Meteo termometry 20 września pokażą około 17 stopni na północy, 20–21 stopni w centrum i do 25 stopni na Podkarpaciu. Wiatr z kierunków zachodnich i południowo-zachodnich będzie umiarkowany, okresami dość silny. Na północy porywy mogą osiągać 70 km/h, podczas burz nawet 80 km/h. W górach również należy spodziewać się silnego wiatru, a w Sudetach porywy mogą miejscami dochodzić do 100 km/h.
W nocy z 20 na 21 września temperatury spadną do około 8–12 stopni, a na Podhalu mogą wynieść około 7 stopni. W Tatrach powyżej 1800 metrów opady deszczu mogą przechodzić w śnieg, a pokrywa śnieżna może zwiększyć się o około 5 cm. Oznacza to, że pierwsze dni po 20 września będą w Polsce znacznie bliższe jesiennej aurze niż ekstremalnym upałom obserwowanym na południu Europy.
Kiedy lato wróci do Polski? Termometry pokażą ponad 24 stopnie
Na prawdziwie letnie temperatury w Polsce nie trzeba będzie długo czekać. Najcieplej zrobi się jeszcze w najbliższy weekend, a termometry na południowym wschodzie kraju wskażą ponad 24 stopnie Celsjusza. Z prognozy IMGW wynika, że w niedzielę 20 września najwyższych temperatur należy spodziewać się na Podkarpaciu, gdzie słupki rtęci mogą sięgnąć około 25 stopni. W Małopolsce również będzie ciepło, choć w pozostałej części kraju temperatury będą wyraźnie niższe.
Ten cieplejszy epizod nie potrwa jednak długo. 20 września będzie jednocześnie dniem wyraźnej zmiany pogody — przez Polskę będzie przechodził front atmosferyczny, który przyniesie miejscami opady deszczu i burze. Na północy i zachodzie kraju temperatura będzie zdecydowanie niższa i wyniesie około 17–20 stopni. W kolejnych dniach aura ma stopniowo stawać się bardziej jesienna.
Oznacza to, że mieszkańcy południowo-wschodniej Polski mogą jeszcze liczyć na krótki powiew lata z temperaturą dochodzącą do około 25 stopni, ale nie będzie to powrót fali upałów znanej z południa Europy. Tam termometry mogą wskazywać nawet 37 stopni, podczas gdy Polska pozostanie na znacznie chłodniejszym poziomie.