Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Krajobraz polskiej prowincji, choć dynamicznie ewoluuje, w wielu miejscach wciąż naznaczony jest szarością charakterystyczną dla budownictwa minionej epoki. Do 31 stycznia należy dopełnić istotnego obowiązku. Zlekceważenie tego terminu może skutkować nie tylko problemami administracyjnymi, ale przede wszystkim dotkliwymi sankcjami finansowymi.
- Polskie budownictwo minionego wieku
- Polacy wciąż mają takie dachy
- 31 stycznia mija ważny termin
Polskie budownictwo minionego wieku
Historia polskiego budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego stanowi fascynującą soczewkę, przez którą można obserwować przemiany gospodarcze kraju. W połowie XX wieku, podczas powojennej odbudowy, dominowały materiały tradycyjne i łatwopalne, takie jak strzecha czy gont. Prawdziwy przełom nastąpił w latach 70., w epoce gierkowskiej, kiedy doszło do masowej industrializacji procesów budowlanych.
Wówczas na polskie dachy powszechnie wprowadzono eternit, płyty faliste wykonane z cementu wzmacnianego włóknami azbestu. W tamtym okresie wydawał się on rozwiązaniem idealnym: tani, niepalny, odporny na warunki atmosferyczne i powszechnie dostępny w gospodarce niedoboru. Szacuje się, że w szczytowym momencie azbest znajdował się na dachach znacznej części budynków w polskich gospodarstwach rolnych.

Współczesne procedury wznoszenia budynków w Polsce opierają się na rygorystycznych normach efektywności energetycznej oraz bezpieczeństwa ekologicznego. Inwestor musi przejść przez skomplikowany proces administracyjny, w którym dobór materiałów poddawany jest ścisłej kontroli. Nowoczesne dachy wykonuje się z dachówki ceramicznej, blachodachówki czy paneli fotowoltaicznych. Mimo trwającego od lat procesu dekontaminacji, miliony ton szkodliwych płyt wciąż zalegają na budynkach, stanowiąc wyzwanie logistyczne i finansowe. Transformacja ustrojowa oraz konieczność dostosowania się do norm unijnych definitywnie przekreśliły przyszłość azbestu w budownictwie.
Polacy wciąż mają takie dachy
Problem z azbestem, zwłaszcza w formie popularnego eternitu, wynika z jego degradacji pod wpływem czynników atmosferycznych. Płyty wystawione na wieloletnie działanie deszczu, mrozu i promieniowania UV kruszeją, uwalniając mikroskopijne włókna respirabilne. Te niewidoczne gołym okiem cząsteczki, wdychane przez człowieka, mogą zalegać w płucach przez lata, nie dając początkowo żadnych objawów. Dopiero po 20 lub 30 latach mogą doprowadzić do rozwoju śmiertelnych chorób, takich jak azbestoza, rak płuc czy międzybłoniak opłucnej. Ze względu na te właściwości, w 1997 roku wprowadzono w Polsce całkowity zakaz produkcji, importu i stosowania wyrobów zawierających azbest, co zapoczątkowało proces oczyszczania kraju z tego materiału.

Aspekt zdrowotny łączy się nierozerwalnie ze skomplikowaną procedurą usuwania szkodliwego materiału. Prawo w Polsce nakłada na inwestorów szczególne obowiązki, prace związane z usuwaniem eternitu muszą być prowadzone przez wyspecjalizowane podmioty. Właściciel nieruchomości nie powinien usuwać płyt we własnym zakresie, a naruszenie zasad postępowania z odpadami niebezpiecznymi może skutkować nałożeniem wysokich kar. Legalna procedura wymaga zatrudnienia firmy dysponującej odpowiednim sprzętem ochronnym, która zabezpiecza teren i przekazuje odpady na dedykowane składowiska. Program Oczyszczania Kraju z Azbestu na lata 2009-2032 zakłada całkowite usunięcie tych wyrobów z polskiej przestrzeni. Kluczowym narzędziem monitoringu jest Baza Danych o Wyrobach i Odpadach Zawierających Azbest (BDZA), prowadzona na podstawie inwentaryzacji samorządowych.
Zobacz też: Polacy oszczędzają na potęgę. Ten program bije rekordy popularności
31 stycznia mija ważny termin
Właściciele nieruchomości, na których znajdują się dachy zawierające azbest, powinni pamiętać o corocznym obowiązku administracyjnym przypadającym na koniec stycznia. Do 31 stycznia należy przekazać informację o ilości oraz stanie wyrobów azbestowych znajdujących się na posesji. Dotyczy to przede wszystkim budynków pokrytych płytami eternitowymi, zarówno domów mieszkalnych, jak i obiektów gospodarczych czy inwentarskich, niezależnie od tego, czy w ostatnim roku zaszły jakiekolwiek zmiany w ich stanie technicznym.
Brak terminowego przekazania informacji może skutkować konsekwencjami. Właściciele nieruchomości muszą liczyć się z wezwaniem do uzupełnienia dokumentacji, a w skrajnych sytuacjach także z karą finansową. Jak wskazywała w rozmowie z WP Finanse Dominika Chybowska, dyrektor zespołu ds. ochrony środowiska w urzędzie miejskim w Opocznie, sama nieprzekazana deklaracja dotycząca inwentaryzacji wyrobów azbestowych może być podstawą do nałożenia grzywny sięgającej nawet 20 tys. zł.
Zgłoszenie trzeba skierować do odpowiedniego organu gminy, czyli wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, w zależności od położenia nieruchomości. W wielu samorządach możliwe jest złożenie dokumentów drogą elektroniczną, co znacznie ułatwia spełnienie tego obowiązku. Coroczne zgłaszanie posiadania azbestu służy gminom do prowadzenia ewidencji oraz oceny skali występowania tego materiału na ich terenie. Informacje te są istotne z punktu widzenia planowania działań związanych z usuwaniem azbestu, dlatego właściciele budynków z dachami zawierającymi ten materiał powinni pamiętać o regularnym dopełnianiu formalności.