Duże ułatwienie dla kierowców od 30 czerwca. Nie muszą się umawiać na wizytę w urzędzie
Polski rynek motoryzacyjny stoi u progu fundamentalnych zmian, które zrewolucjonizują dotychczasowy proces wycofywania wyeksploatowanych samochodów z ruchu. Rządowe plany zakładają całkowite przemodelowanie procedur, uderzając bezpośrednio w szarą strefę, wprowadzając rygorystyczne wymogi ekologiczne Unii Europejskiej, ale i odciążając kierowców w zbędnych formalnościach. Nowe przepisy wejdą w życie już 30 czerwca 2026 r.
Najczęściej złomowane auta w Polsce
Skala złomowania pojazdów nad Wisłą od lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, co ma ścisły związek z wiekiem pojazdów poruszających się po krajowych drogach. Jak wynika z analiz rynku wtórnego, przeciętny wiek samochodu poruszającego się po naszych drogach regularnie przekracza kilkanaście lat, co plasuje nas w ogonie europejskich statystyk pod względem ekologii i bezpieczeństwa. Prędzej czy później nadchodzi też chwila, gdy samochód nadaje się już tylko do wycofania z użytku - najczęściej dzieje się to po około 23 latach eksploatacji.
Czytaj więcej: Koniec bezterminowych praw jazdy. Od 2028 r. seniorzy zapłacą 100 zł za wymianę
Najczęściej kasowanymi pojazdami w kraju pozostają wysłużone modele marek masowych, na czele z takimi dawnymi hitami importu jak Opel Astra, Volkswagen Golf, Ford Focus, Volkswagen Passat czy Audi A4.. Te niegdyś niezawodne i pożądane przez Polaków konstrukcje, po latach intensywnej eksploatacji i setkach tysięcy pokonanych kilometrów, masowo trafiają do punktów zbiórki. Właściciele decydują się na taki krok zazwyczaj wtedy, gdy koszt kolejnej naprawy mechanicznej przewyższa rynkową wartość całego auta.
Dotychczas proces ten był stosunkowo prosty i sprowadzał się do przekazania wraku na legalne złomowisko, odebrania stosownego zaświadczenia oraz wyrejestrowania pojazdu w wydziale komunikacji. Ten schemat już za chwilę przejdzie jednak do historii, ponieważ zastąpią go unijne regulacje oraz znacznie bardziej rygorystyczna kontrola każdego grama surowca.
Nadchodzące modyfikacje przepisów przede wszystkim wpłyną na rentowność legalnie działających stacji demontażu, ale przewidziano również pewne ułatwienia dla kierowców.

Kasacja aut na nowych zasadach. Koniec z "dziuplami" i szarą strefą
Głównym motorem napędowym nadchodzącej rewolucji legislacyjnej jest konieczność dostosowania polskiego porządku prawnego do rygorystycznych dyrektyw Brukseli w zakresie gospodarki o obiegu zamkniętym. Nowe regulacje, które zaczną obowiązywać nakładają na legalne stacje demontażu pojazdów niezwykle limity dotyczące poziomów odzysku i recyklingu materiałów pochodzących z rozbieranych samochodów.
Każdy punkt będzie musiał udowodnić, że niemal cały wrak został przetworzony powtórnie, co wymaga inwestycji w nowoczesne technologie segregacji plastiku, gumy czy płynów eksploatacyjnych. Czy sektor poradzi sobie z tak dużym obciążeniem finansowym? Dla wielu mniejszych firm nowe wymagania techniczne mogą okazać się zbyt kosztowne, co w konsekwencji może doprowadzić do fali upadłości.
Ministerstwo Środowiska nie ukrywa, że celem jest również całkowite wyeliminowanie z rynku nielegalnych „dziupli” i szarej strefy, która obecnie przetwarza tysiące aut bez żadnej kontroli środowiskowej. Nowe instrumenty prawne dadzą urzędnikom i policji uprawnienia do nakładania drastycznych kar finansowych na podmioty, które demontują pojazdy poza oficjalnym systemem kaucyjnym i bez wymaganych pozwoleń zintegrowanych.

Zapomnij o wizycie w urzędzie. Kierowcy nie muszą już składać wniosku
Od 30 czerwca 2026 roku zaczną obowiązywać przepisy, które mają uprościć proces złomowania pojazdów i zmniejszyć liczbę formalności po stronie właścicieli aut. Szczegóły nowych zasad zostały określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury. Regulacje obejmują m.in. sposób unieważniania dowodu rejestracyjnego, nowe wzory dokumentów oraz zasady prowadzenia ewidencji przez stacje demontażu.
Czytaj więcej: W Krakowie padł rekord. Zebrał 4863 butelek i puszek, skanował je przez 4,5 h, tyle zarobił
Najważniejsze zmiany przewidziane w nowelizacji zakładają automatyczne wyrejestrowanie pojazdu. Od końca czerwca stacje demontażu będą samodzielnie przekazywać dane do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK), dzięki czemu właściciel nie będzie musiał składać osobnego wniosku w urzędzie. Co więcej, informacje takie jak numer VIN (unikalny numer identyfikacyjny pojazdu), dane właściciela czy data demontażu trafią do systemu elektronicznie. Ponadto zmieni się procedura unieważniania dowodu rejestracyjnego - dokument będzie fizycznie niszczony poprzez odcięcie prawego dolnego rogu strony tytułowej. Zlikwidowana zostanie część niepotrzebnych formalności, m.in. obowiązek tworzenia Profilu Kandydata na Kierowcę oraz legalizacji tablic rejestracyjnych.