Zanim przeprowadzisz się na wieś, będziesz musiał podpisać oświadczenie. Ministerstwo Rolnictwa ma plan
Marzenie o ciszy, spokoju i sielskim krajobrazie przyciąga na polską wieś coraz więcej rodaków zmęczonych miejskim zgiełkiem. Praca zdalna oraz chęć ucieczki od betonu sprawiły, że podmiejskie gminy przeżywają prawdziwy boom budowlany. Sielanka ta jednak niezwykle często zderza się z rzeczywistością, w której ranny ryk ciągnika, zapach obornika czy nocne żniwa stają się zarzewiem sąsiedzkich wojen. Aby przeciąć ten narastający węzeł konfliktów, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi szykuje rewolucję w przepisach. Nowi mieszkańcy będą musieli podpisać specjalne dokumenty, a ich dotychczasowe prawa do walki z uciążliwym sąsiedztwem zostaną mocno ukrócone.
Wyobrażenie wiejskiej sielanki a rzeczywistość
Przez ostatnie dekady krajobraz społeczny obszarów wiejskich w Polsce uległ diametralnej transformacji. Tereny, które dawniej służyły wyłącznie produkcji żywności, dziś dynamicznie przekształcają się w bazy noclegowe dla pobliskich aglomeracji. Czy przeprowadzka poza miasto zawsze oznacza jednak wymarzony komfort?
Resort rolnictwa bez ogródek zwraca uwagę, że nowo przybyli mieszkańcy bardzo często zapominają o pierwotnej i nadrzędnej funkcji tych terenów. Rolnictwo to nie tylko malownicze łany zbóż, ale przede wszystkim ciężka praca, która z natury rzeczy generuje specyficzne i nierzadko uciążliwe skutki uboczne.

Problem staje się coraz bardziej palący, na co jednoznacznie wskazują twarde dane statystyczne. Zgodnie z oficjalnymi wynikami Powszechnego Spisu Rolnego z 2020 roku, w naszym kraju funkcjonowało około 1,3 mln gospodarstw rolnych. To aż o blisko 13 proc. mniej niż jeszcze dekadę wcześniej, w roku 2010.
Jeszcze gwałtowniejszy zjazd odnotowano w segmencie hodowlanym - liczba gospodarstw utrzymujących zwierzęta gospodarskie skurczyła się do 582,1 tysięcy, co oznacza potężny spadek o 36,9 proc. w skali dziesięciu lat. Choć rolników ubywa, produkcja staje się bardziej zintensyfikowana, a kurcząca się przestrzeń życiowa rodzi coraz większe napięcia na linii nowi lokatorzy a wielopokoleniowi gospodarze.
Głośny wyrok sądu - nowy artykuł w Kodeksie cywilnym
Impulsem, który ostatecznie przelał czarę goryczy i skłonił urzędników do radykalnego działania, były głośne spory sądowe. Najgłośniejszym echem w mediach przetoczyła się batalia prawna rolnika Szymona Kluki, właściciela niewielkiej chlewni w miejscowości Grodzisko niedaleko Łodzi. Sprowadzeni z miast sąsiedzi domagali się od niego ogromnego zadośćuczynienia za odór oraz hałas generowany przez legalnie działające gospodarstwo.
Sprawa znalazła swój finał w Sądzie Najwyższym, który ostatecznie oddalił skargę kasacyjną rolnika. Tym samym wcześniejsze wyroki nakazujące wypłatę gigantycznych odszkodowań pozostały w mocy, wywołując olbrzymie oburzenie w całym środowisku rolniczym i lęk przed plagą podobnych pozwów.

W odpowiedzi na to Ministerstwo Rolnictwa pod kierownictwem Stefana Krajewskiego zaprezentowało założenia nowej ustawy, która ma stworzyć prawny parasol ochronny dla producentów żywności. Kluczowym elementem reformy będzie głęboka ingerencja w Kodeks cywilny poprzez dodanie zupełnie nowego artykułu 144¹. Przepis ten wprowadzi rewolucyjną zasadę: właściciel nieruchomości prowadzący działalność rolniczą nie będzie uznawany za osobę zakłócającą korzystanie z sąsiednich działek ponad przeciętną miarę.
Oznacza to całkowite odwrócenie dotychczasowej praktyki procesowej. Od momentu wejścia w życie noweli, to niezadowolony mieszkaniec będzie musiał jednoznacznie udowodnić przed sądem, że rolnik rażąco łamie przepisy prawa lub zasady prawidłowej gospodarki rolnej.
Oświadczenie w akcie notarialnym oraz koniec kar za nocne hałasy
To jednak nie koniec niespodzianek, jakie czekają osoby planujące ucieczkę na prowincję. Nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego wprowadzi całkowicie nowy obowiązek formalny przy zakupie nieruchomości poza granicami miast. Każdy nabywca domu, działki budowlanej czy siedliska będzie zmuszony złożyć w akcie notarialnym oficjalne oświadczenie.
Podpisem pod dokumentem potwierdzi, że ma pełną świadomość wszelkich uciążliwości zapachowych oraz dźwiękowych występujących w okolicy. Taki zapis ma w praktyce całkowicie zablokować późniejszą ścieżkę odszkodowawczą przed sądami powszechnymi.
Ministerstwo idzie jeszcze o krok dalej i szykuje również głębokie zmiany w Kodeksie wykroczeń, a dokładniej w artykule 51, dotyczącym zakłócania porządku. Po zmianach rolnicy pracujący na swoich polach podczas żniw czy obsługujący inwentarz nie będą podlegali karom za zakłócanie spokoju lub spoczynku nocnego. Warunek pozostaje jeden - ich praca musi być wykonywana zgodnie ze sztuką. Kiedy zatem te głębokie zmiany wejdą w życie? Harmonogram prac rządu zakłada, że Rada Ministrów przyjmie gotowy projekt w trzecim kwartale 2026 roku.
Obecnie dokument trafił do szerokich konsultacji społecznych, a organizacje branżowe oraz związki zawodowe mogły zgłaszać swoje uwagi do końca kwietnia. Przewidziane w ustawie vacatio legis, czyli okres między publikacją a wejściem prawa w życie ma wynieść zaledwie 30 dni, co oznacza, że nowe zasady mogą zacząć obowiązywać jeszcze przed końcem roku.