Zacznie się w czwartek, Polska podzielona na pół. Mieszkańcy tych regionów odczują poprawę pogody
Choć kalendarzowa wiosna jest już w pełni, układ mas powietrza sprawi, że mieszkańcy poszczególnych regionów doświadczą zupełnie innych warunków atmosferycznych. Podczas gdy wschodnie krańce kraju będą mogły cieszyć się niemal letnią aurą, zachodnia i północna Polska musi przygotować się na dynamiczne zmiany, w tym silniejsze porywy wiatru oraz lokalne zjawiska burzowe.
Nocny podział kraju na pogodny wschód i deszczowy zachód
Pogoda nad Polską zacznie się destabilizować już w nocy ze środy na czwartek. Zgodnie z prognozami Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, noc będzie charakteryzować się dużym zróżnicowaniem zachmurzenia. Najwięcej pogodnego nieba oraz wyraźnych rozpogodzeń doświadczą mieszkańcy wschodniej części kraju - od Podlasia, przez Lubelszczyznę, aż po Podkarpacie.
Sytuacja będzie wyglądać zgoła odmiennie na zachodzie oraz na Pomorzu, gdzie dominować będzie zachmurzenie całkowite z przemieszczającymi się przelotnymi opadami deszczu. Suma opadów w tych regionach, a także miejscami w centrum, wyniesie od 2 do 5 litrów wody na metr kwadratowy.

Temperatura minimalna w nocy również uwidoczni podział kraju. Najchłodniej będzie tam, gdzie wystąpią największe rozpogodzenia, czyli w Małopolsce, na Podkarpaciu oraz na wschodzie - termometry wskażą tam zaledwie 2-3 stopnie Celsjusza.
W centrum kraju słupki rtęci zatrzymają się na poziomie 4-5 stopni, natomiast najcieplejszą noc odnotują mieszkańcy zachodnich województw, gdzie temperatura nie spadnie poniżej 6-7 stopni Celsjusza. Wiatr, wiejący z kierunków południowych, będzie przeważnie umiarkowany, choć na zachodzie kraju może być okresami dość silny, osiągając w porywach prędkość do 50 kilometrów na godzinę.
Czwartek upłynie pod znakiem burz i umiarkowanego zachmurzenia
Dzień 14 maja przyniesie kontynuację pogodowej dwubiegunowości. W większości regionów spodziewane jest umiarkowane i duże zachmurzenie, któremu towarzyszyć będą przelotne opady deszczu o natężeniu od 5 do 10 litrów na metr kwadratowy.
Najbardziej dynamiczna sytuacja wystąpi na zachodzie, północy oraz w centrum Polski, gdzie warunki sprzyjać będą powstawaniu lokalnych burz. Zjawiska te mogą być gwałtowne, dlatego warto monitorować bieżące komunikaty meteorologiczne, zwłaszcza w pasie nadmorskim i wzdłuż granicy zachodniej.

Jedynie mieszkańcy południowo-wschodniej ćwiartki Polski mogą liczyć na stabilizację. Na Podlasiu, Lubelszczyźnie oraz Podkarpaciu czwartek upłynie na ogół bez opadów, z dużą ilością słońca przebijającego się przez rzadsze chmury. Wiatr w trakcie dnia zmieni kierunek na południowo-zachodni.
W przeważającej części kraju będzie on umiarkowany, jednak w województwach zachodnich jego siła wzrośnie do dosyć silnego poziomu. Najmocniejsze porywy wystąpią bezpośrednio w trakcie przechodzenia komórek burzowych, co jest typowe dla frontowych systemów pogodowych w tym okresie roku.
Poprawa pogody w wybranych regionach - gdzie będzie najcieplej?
Najchłodniejszym miejscem w kraju będzie Pomorze Zachodnie, gdzie maksymalne wartości na termometrach nie przekroczą 13 stopni Celsjusza. Jest to efekt napływu wilgotniejszych i chłodniejszych mas powietrza znad akwenów morskich.
W pasie centralnym Polski będziemy mogli odnotować od 16 do 18 stopni Celsjusza, co przy przelotnych opadach może powodować odczucie dużej wilgotności powietrza.
Zdecydowanie najcieplej i najprzyjemniej będzie na południowym wschodzie kraju. To właśnie tam mieszkańcy odczują największą poprawę pogody, a termometry wskażą od 19 do nawet 20 stopni Celsjusza. Tak wysokie wartości przy jednoczesnym braku opadów sprawią, że region ten stanie się pogodową enklawą na mapie Polski. Wybierając się w podróż przez kraj, należy być przygotowanym na gwałtowne zmiany warunków drogowych i widoczności, szczególnie w regionach objętych ryzykiem burzowym.
