biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Zgubiłeś dokumenty? Jeśli ktoś je znalazł i nie odbierzesz ich do tego czasu, zostaną zniszczone
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 20.05.2026 08:14

Zgubiłeś dokumenty? Jeśli ktoś je znalazł i nie odbierzesz ich do tego czasu, zostaną zniszczone

Zgubiłeś dokumenty? Jeśli ktoś je znalazł i nie odbierzesz ich do tego czasu, zostaną zniszczone
Fot. towfiqu barbhuiya/Canva

Każdy z nas doświadczył przynajmniej raz w życiu momentu paniki, gdy po włożeniu ręki do kieszeni nie znalazł tam smartfona, kluczyków do auta czy portfela. Statystyki pokazują, że gubimy rzeczy na potęgę, a w pośpiechu dnia codziennego nietrudno o chwilę nieuwagi w tramwaju, urzędzie czy na zakupach. Dotychczasowe procedury administracyjne, zamiast pomagać w szybkim odzyskiwaniu własności, często przypominały biurokratyczny labirynt, w którym gubili się zarówno znalazcy, jak i sami poszkodowani. Właśnie dlatego ustawodawca zdecydował się na gruntowne odświeżenie przepisów, które pamiętały jeszcze realia zupełnie innej epoki gospodarczej.

Ewolucja przepisów i trudna historia porządkowania prawa

Obecny system prawny regulujący kwestię zagubionych przedmiotów ma stosunkowo krótką, choć niezwykle burzliwą historię. Przez dekady Polacy musieli mierzyć się z archaicznymi przepisami, które kompletnie nie przystawały do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości i rozwoju technologicznego.

Kluczowym momentem okazał się wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uchylił dawny dekret z 1954 roku o likwidacji niepodjętych depozytów i nieodebranych rzeczy. Sędziowie Trybunału uznali wówczas jednoznacznie, że wszelkie kwestie tak głęboko ingerujące w prawo własności obywateli muszą być bezwzględnie regulowane aktem rangi ustawowej, a nie za pomocą pomniejszych dekretów czy rozporządzeń ministerstw.

Zgubiłeś dokumenty? Jeśli ktoś je znalazł i nie odbierzesz ich do tego czasu, zostaną zniszczone
Fot. Jakub Zerdzicki/Pexels/Canva

Prace nad stworzeniem nowoczesnej, jednolitej struktury prawnej były jednak niezwykle żmudne i trwały aż jedenaście lat. Dopiero w czerwcu 2015 roku oficjalnie weszła w życie dotychczasowa ustawa o rzeczach znalezionych, która ostatecznie zastąpiła mocno przestarzałe rozporządzenie Rady Ministrów z czerwca 1966 roku.

Choć regulacja z 2015 roku była ogromnym krokiem naprzód, to dekada jej praktycznego stosowania obnażyła liczne luki proceduralne i zbyt sztywne ramy finansowe, które przy obecnej inflacji stawały się wręcz absurdalne. Konieczność kolejnej interwencji legislacyjnej była tylko kwestią czasu.

Rewolucja w terminach - elastyczne progi kwotowe

Długo wyczekiwana reforma stała się faktem, gdy prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o rzeczach znalezionych oraz Kodeksu cywilnego. Nowe przepisy weszły w życie we wtorek, 19 maja 2026 roku, przynosząc rewolucję w terminach odbioru zgub oraz uściślając procedury postępowania z nimi.

Podstawowym celem zmian, jak wyjaśniał wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha po przyjęciu projektu przez Radę Ministrów, jest realne zwiększenie szans na odzyskanie własności przez obywateli oraz zdecydowane usprawnienie całego postępowania administracyjnego.

Każdy z nas zgubił kiedyś telefon, klucze, słuchawki czy plecak. Chcemy poprzez te zmiany zwiększyć szansę na ich odzyskanie przez właścicieli - wyjaśniał wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.

Zgubiłeś dokumenty? Jeśli ktoś je znalazł i nie odbierzesz ich do tego czasu, zostaną zniszczone
Fot. Jun, Getty Images/Canva

Jedna z najważniejszych zmian dotyczy całkowitego przemodelowania terminów, w jakich właściciel może zgłosić się po swoją zgubę. Od teraz, jeśli urząd wystosuje do nas imienne wezwanie, na odbiór rzeczy mamy do 6 miesięcy. W sytuacji, gdy dane właściciela są nieznane, termin ten wynosi okrągły rok od dnia znalezienia. Co dzieje się po tym czasie? Jeżeli nikt się nie zgłosi, przedmiot przechodzi na własność znalazcy. Wyjątek stanowią zabytki i materiały archiwalne, które automatycznie zasilają zbiory Skarbu Państwa. Równie istotna zmiana dotyczy gotówki.

Dotychczas znalazca musiał oddać staroście każde znalezione 100 złotych. Ustawodawca słusznie zauważył, że sztywna kwota w obliczu zmian gospodarczych traci sens, dlatego zastąpiono ją progiem wynoszącym 5 procent minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dzięki temu limit ten będzie automatycznie waloryzowany wraz ze wzrostem najniższej krajowej, odciążając urzędników od zajmowania się symbolicznymi sumami.

Zobacz też: Sprawdź aktualizację mObywatela. Nowy dokument dostępny w aplikacji, przyda się tysiącom Polaków

Bezpieczeństwo danych osobowych i nowe obowiązki zarządców

Nowelizacja wprowadza także niezwykle restrykcyjne i precyzyjne procedury dotyczące dokumentów zawierających dane osobowe, co ma kluczowe znaczenie w dobie walki z kradzieżą tożsamości. Jeżeli w znalezionym portfelu czy teczce znajdują się dowody osobiste lub paszporty, a znalazca nie jest w stanie samodzielnie ustalić adresu właściciela, ma obowiązek niezwłocznie przekazać je staroście.

Urzędnik podejmie natychmiastowe czynności poszukiwawcze. Jeśli jednak działania te okażą się bezskuteczne, dokumenty zostaną bezpowrotnie zniszczone, co uniemożliwi ich nielegalne wykorzystanie. Podobny los czeka po upływie terminów wszelkie przedmioty umożliwiające dostęp do pomieszczeń i pojazdów, takie jak karty magnetyczne czy klucze szyfrowe – one również zostaną zniszczone przez powiat dla bezpieczeństwa obywateli.

Co ciekawe, ustawodawca całkowicie zmienił właściwość miejscową urzędów. Obecnie prowadzenie całego postępowania leży w gestii starosty właściwego ze względu na miejsce znalezienia rzeczy, a nie jak dotychczas – miejsca zamieszkania znalazcy. Ogromne zmiany odczują też pasażerowie i klienci instytucji. Jeśli zgubimy coś w autobusie, pociągu lub budynku publicznym, ich zarządcy mają teraz aż 30 dni na przekazanie przedmiotu staroście, o ile sami nie ustalą właściciela. Wcześniejszy, zaledwie trzydniowy termin był w praktyce fikcją, która paraliżowała działy logistyki.

Nowe prawo porządkuje też kwestie niebezpieczne: zlikwidowano obowiązek znoszenia do starostwa broni, amunicji czy materiałów wybuchowych. W takich sytuacjach znalazca ma jedynie obowiązek natychmiastowego powiadomienia Policji. Z kolei rozszerzony katalog dla ekwipunku wojskowego pozwala teraz na oddanie go bezpośrednio do najbliższej jednostki Żandarmerii Wojskowej, co znacząco skróci procedury zabezpieczania mienia armii.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: