43 proc. mieszkańców bloków wskazuje ten sam powód. To dlatego nie mają dzieci
Sytuacja demograficzna Polski staje się coraz trudniejsza, a liczba rodzących się dzieci systematycznie maleje. Najnowsze badanie pokazuje, że na decyzje dotyczące powiększenia rodziny wpływa nie tylko sytuacja finansowa, ale również problem, z którym na co dzień mierzą się miliony mieszkańców kraju. Wśród osób żyjących w blokach odsetek respondentów wskazujących tę przeszkodę sięga aż 43 proc. Eksperci ostrzegają, że bez poprawy warunków mieszkaniowych część Polaków może odkładać rodzicielstwo na kolejne lata.
Polska od lat zmaga się z niską dzietnością, a kolejne dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają utrzymywanie się niekorzystnych trendów. Jednocześnie rosnące ceny nieruchomości oraz trudności związane z zakupem większego mieszkania wpływają na codzienne decyzje rodzin. Najnowsza edycja badania "To my. Polacy o nieruchomościach” pokazuje, że dotychczasowe lokum nie zawsze pozwala realizować plany związane z posiadaniem dzieci. Szczególnie wyraźnie problem ten widać wśród mieszkańców bloków, którzy znacznie częściej niż osoby mieszkające w domach jednorodzinnych odczuwają ograniczenia związane z dostępną przestrzenią.
Demografia w Polsce. Liczba urodzeń spada, a społeczeństwo coraz szybciej się starzeje
Sytuacja demograficzna Polski od lat stanowi jedno z najważniejszych wyzwań społecznych i gospodarczych. Malejąca liczba urodzeń oraz wydłużająca się przeciętna długość życia przyczyniają się do zmian w strukturze wieku ludności. Coraz większą część społeczeństwa stanowią osoby starsze, natomiast udział najmłodszych roczników systematycznie się zmniejsza.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują skalę problemu. W 2025 roku w Polsce urodziło się nieco ponad 238 tys. dzieci, czyli o około 13,5 tys. mniej niż rok wcześniej. Był to kolejny rok spadku liczby urodzeń.
Równocześnie obniżył się współczynnik dzietności, który w 2025 roku wyniósł 1,068 dziecka na kobietę, wobec 1,099 w 2024 roku. Oznacza to, że Polska znajduje się znacznie poniżej poziomu zapewniającego prostą zastępowalność pokoleń.
Do utrzymania stabilnej liczebności kolejnych pokoleń, przy pominięciu wpływu migracji, potrzebny jest współczynnik dzietności wynoszący około 2,1. W Polsce wartość ta pozostaje znacznie niższa, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do dalszego zmniejszania liczby ludności.

Niska dzietność ma również konsekwencje gospodarcze. Mniejsza liczba osób w wieku produkcyjnym może oznaczać trudności dla rynku pracy, a rosnący udział seniorów zwiększa zapotrzebowanie na świadczenia emerytalne, opiekę zdrowotną i usługi społeczne.
Przyczyny spadku liczby urodzeń są jednak złożone. Na decyzje dotyczące rodzicielstwa wpływają między innymi sytuacja zawodowa, stabilność dochodów, dostęp do opieki nad dziećmi, relacje partnerskie oraz indywidualne preferencje.
Coraz częściej wskazuje się również na znaczenie warunków mieszkaniowych. Możliwość zapewnienia odpowiedniej przestrzeni dla rodziny może wpływać zarówno na decyzję o pierwszym dziecku, jak i na plany dotyczące kolejnego potomka.
Właśnie temu zagadnieniu przyjrzeli się autorzy najnowszego badania dotyczącego potrzeb mieszkaniowych Polaków. Wyniki pokazują, że problem niewystarczającego metrażu jest szczególnie odczuwalny w budynkach wielorodzinnych.
Bloki mieszkalne a decyzja o dzieciach. Nawet 43 proc. Polaków wskazuje na zbyt mały metraż
Aż 43 proc. ankietowanych mieszkających w blokach wskazuje, że warunki lokalowe ograniczają ich możliwość podjęcia decyzji o kolejnym dziecku. Tak wynika z badania "To my. Polacy o nieruchomościach - III kwartał 2026”, przeprowadzonego przez agencję Inquiry na zlecenie portalu Nieruchomosci-online.pl.
Jak informuje Radio ZET, problem dotyczy również osób rozważających pierwsze dziecko. W tej grupie 31 proc. respondentów mieszkających w mieszkaniach deklaruje, że dostępna przestrzeń stanowi przeszkodę w podjęciu decyzji o rodzicielstwie.
Badanie pokazuje wyraźne różnice pomiędzy mieszkańcami bloków a osobami zamieszkującymi domy jednorodzinne.
Wyniki dotyczące wpływu warunków mieszkaniowych na plany rodzinne przedstawiają się następująco:
- 43 proc. mieszkańców bloków - wskazuje ograniczenia lokalowe jako barierę w decyzji o kolejnym dziecku;
- 31 proc. mieszkańców bloków - deklaruje, że warunki mieszkaniowe ograniczają możliwość podjęcia decyzji o pierwszym dziecku;
- 25 proc. mieszkańców domów jednorodzinnych - wskazuje podobny problem przy rozważaniu kolejnego dziecka;
- 20 proc. mieszkańców domów jednorodzinnych - dostrzega ograniczenia przy decyzji o pierwszym dziecku.
Oznacza to, że w przypadku kolejnego dziecka odsetek osób wskazujących na problem metrażu jest wśród mieszkańców bloków o 18 punktów procentowych wyższy niż wśród mieszkańców domów jednorodzinnych.

Jeszcze jedna istotna różnica dotyczy planowania pierwszego potomka. Ograniczenia mieszkaniowe wskazuje 31 proc. osób żyjących w mieszkaniach, podczas gdy w domach jednorodzinnych problem ten deklaruje co piąty badany.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że dostępna przestrzeń może mieć szczególne znaczenie w momencie, gdy rodzina już posiada jedno dziecko i zaczyna rozważać kolejne. Mieszkanie wystarczające dla dwóch lub trzech osób nie zawsze zapewnia odpowiednie warunki dla czteroosobowego gospodarstwa domowego.
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1016 dorosłych mieszkańców Polski. Przedstawione wyniki dotyczą deklaracji ankietowanych, a nie potwierdzonej liczby osób, które rzeczywiście zrezygnowały z rodzicielstwa.
Nie oznacza to również, że sam metraż jest jedynym czynnikiem wpływającym na decyzje o posiadaniu dzieci. Wyniki wskazują jednak, że warunki mieszkaniowe stanowią dla znacznej części respondentów istotną przeszkodę.
Zobacz też: Koniec przestawiania zegarków? Komisja Europejska przedstawiła swoje stanowisko
Polacy wyrastają ze swoich mieszkań. Problem dotyczy niemal połowy mieszkańców bloków
Najnowsze badanie Nieruchomosci-online.pl pokazuje również, że potrzeby mieszkaniowe Polaków zmieniają się wraz z upływem czasu. Aż 44 proc. ankietowanych mieszkających w blokach przyznaje, że ich obecne lokum odpowiadało potrzebom sprzed kilku lat, ale niekoniecznie tym dzisiejszym.
Problem ten dotyczy szczególnie mieszkań kupowanych na początku samodzielnego życia. Kawalerka lub niewielkie mieszkanie dwupokojowe może być wystarczające dla singla albo pary, ale wraz z pojawieniem się dzieci dostępna przestrzeń staje się coraz bardziej ograniczona.
Jak wskazuje Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich w Nieruchomosci-online.pl, część młodych Polaków kupuje pierwszą nieruchomość z założeniem, że będzie ona rozwiązaniem przejściowym.
Trudności pojawiają się w momencie, gdy rodzina chce zamienić dotychczasowe mieszkanie na większe. Wysokie ceny nieruchomości i ograniczona zdolność kredytowa mogą sprawiać, że zakup dodatkowego pokoju staje się finansowo nieosiągalny.
W konsekwencji część rodzin pozostaje w lokalach, które nie odpowiadają już ich aktualnym potrzebom. Może to wpływać na decyzje dotyczące powiększenia rodziny, szczególnie gdy rodzice rozważają przejście z modelu 2+1 do 2+2.
Inne wyniki badania również pokazują skalę mieszkaniowych ograniczeń. Co trzeci respondent mieszkający w mieszkaniu przyznaje, że ma zbyt mało przestrzeni, podczas gdy wśród mieszkańców domów jednorodzinnych podobny problem zgłasza 18 proc. ankietowanych.
Z kolei 52 proc. wszystkich badanych ocenia, że ich obecny dom lub mieszkanie spełnia potrzeby jedynie częściowo. Pełne zadowolenie z warunków mieszkaniowych deklaruje 34 proc. respondentów.
Wśród najczęściej wskazywanych braków znajdują się:
- Dodatkowa przestrzeń do przechowywania - 20 proc. badanych;
- Dodatkowy pokój - 20 proc.;
- Większa lub dodatkowa łazienka - 17 proc.;
- Większa kuchnia - 16 proc.
Istotne są także warunki zapewniane dzieciom, które już mieszkają w danym lokalu. Według autorów raportu co trzeci badany mieszkający w mieszkaniu wskazuje trudności z zapewnieniem dzieciom odpowiedniego miejsca do nauki. W domach jednorodzinnych podobne ograniczenia występują rzadziej.
Ekspertka Nieruchomosci-online.pl przewiduje, że zmiany demograficzne mogą w przyszłości wpłynąć także na rynek nieruchomości. Jej zdaniem młodsze pokolenia mogą częściej rozważać długoterminowy najem zamiast zakupu mieszkania na własność.
Ważną rolę mogą odgrywać również nieruchomości odziedziczone po starszych członkach rodziny. Część spadkobierców zdecyduje się na zamieszkanie w takich lokalach, natomiast inni mogą przeznaczyć je na sprzedaż.
Wyniki badania pokazują, że problem demografii w Polsce jest ściśle powiązany z warunkami codziennego życia. Sama poprawa sytuacji mieszkaniowej nie gwarantuje wzrostu liczby urodzeń, jednak brak odpowiedniej przestrzeni jest dla części Polaków jedną z deklarowanych barier w realizowaniu planów rodzinnych.
Autorzy raportu wskazują tym samym na znaczenie dostępności mieszkań odpowiadających zmieniającym się potrzebom gospodarstw domowych. Szczególnie ważna może okazać się możliwość zamiany niewielkiego lokalu na większy bez konieczności ponoszenia kosztów przekraczających możliwości finansowe rodziny.
