IMGW pokazało prognozę na najbliższe 4 miesiące. Wiadomo, jaka może być zima w Polsce
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował najnowszą prognozę długoterminową, obejmującą cztery kolejne miesiące. Synoptycy przedstawili przewidywania dotyczące temperatur i opadów w całej Polsce, a wyniki wskazują na wyraźne różnice pomiędzy poszczególnymi okresami. W niektórych regionach pogoda może odbiegać od tego, do czego przyzwyczaiły nas poprzednie lata. Szczególną uwagę zwracają prognozy na drugą część sezonu zimowego, kiedy warunki atmosferyczne mogą okazać się bardziej wymagające.
Zbliżający się sezon zimowy budzi coraz większe zainteresowanie, szczególnie wśród osób planujących wyjazdy, przygotowujących się do sezonu grzewczego czy codziennie dojeżdżających samochodem do pracy. Długoterminowe prognozy pozwalają wstępnie ocenić, jakie warunki atmosferyczne mogą dominować w kolejnych miesiącach. IMGW przedstawiło właśnie nowe wyliczenia obejmujące okres od listopada 2026 roku do lutego 2027 roku. Prognoza wskazuje zarówno na miesiące z temperaturami zbliżonymi do średnich wieloletnich, jak i okresy, w których możliwe są większe anomalie pogodowe.
Pogoda w Polsce coraz trudniejsza do przewidzenia. IMGW analizuje kolejne miesiące
Jesień to okres, w którym zainteresowanie prognozami długoterminowymi wyraźnie rośnie. Polacy chcą wiedzieć, czy nadchodząca zima przyniesie silne mrozy i intensywne opady śniegu, czy też będzie stosunkowo łagodna. Informacje te mają znaczenie nie tylko dla osób planujących zimowy wypoczynek, ale również dla właścicieli domów, kierowców oraz przedsiębiorstw uzależnionych od warunków atmosferycznych.
Przewidywanie pogody z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem jest jednak znacznie bardziej skomplikowane niż przygotowanie prognozy na najbliższe dni. Warunki atmosferyczne zależą od wielu wzajemnie powiązanych czynników, w tym cyrkulacji powietrza, temperatury oceanów, rozkładu układów barycznych oraz procesów zachodzących w atmosferze. Nawet niewielkie zmiany mogą sprawić, że rzeczywista pogoda będzie odbiegać od wcześniejszych przewidywań.

Dlatego Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przygotowuje eksperymentalne prognozy długoterminowe, które określają prawdopodobny charakter pogody w poszczególnych miesiącach. Podstawą porównania jest norma wieloletnia obejmująca lata 1991-2020. Synoptycy analizują, czy średnia temperatura oraz łączna suma opadów będą niższe, zbliżone czy wyższe od wartości charakterystycznych dla danego okresu.
Do opracowania prognoz IMGW wykorzystuje zarówno własne modele, jak i wyniki obliczeń międzynarodowych ośrodków meteorologicznych, w tym amerykańskiej NOAA oraz europejskiego ECMWF. Pozwala to uwzględnić różne scenariusze rozwoju sytuacji atmosferycznej.
Takie prognozy nie wskazują jednak temperatury konkretnego dnia ani dokładnego terminu opadów śniegu. Pokazują przede wszystkim ogólne tendencje, które mogą wystąpić w skali całego miesiąca. Najnowsze wyliczenia IMGW obejmują cztery miesiące i wskazują, że pogoda w Polsce nie będzie przebiegać jednakowo przez cały analizowany okres.
Prognoza pogody na listopad i grudzień 2026. IMGW przewiduje cieplejszy początek
Z najnowszej prognozy IMGW wynika, że listopad 2026 roku może być cieplejszy od normy wieloletniej na zachodzie, w centrum i na południu Polski. Wyższe średnie temperatury przewidywane są między innymi w województwach lubuskim, wielkopolskim, dolnośląskim, opolskim, łódzkim, świętokrzyskim, śląskim, małopolskim i podkarpackim.
W pozostałych regionach kraju, przede wszystkim na północy i wschodzie, średnie miesięczne temperatury powinny mieścić się w granicach normy z lat 1991-2020. Oznacza to, że listopad nie zapowiada się jako miesiąc wyjątkowo chłodny w skali całej Polski.
Dla porównania, średnia temperatura listopada w okresie referencyjnym wynosiła od około 1,3 st. C w Zakopanem do 6,4 st. C w Opolu. W regionach, dla których IMGW przewiduje dodatnią anomalię, tegoroczna średnia może być wyższa od wartości charakterystycznych dla większości listopadów analizowanego trzydziestolecia.
Nieco inaczej przedstawia się prognoza opadów. Na przeważającym obszarze Polski ich suma powinna utrzymywać się w granicach normy wieloletniej. Więcej deszczu niż zazwyczaj może pojawić się natomiast na zachodzie kraju, między innymi w rejonie Szczecina, Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry.

Kolejny miesiąc ma przynieść bardziej typowe warunki atmosferyczne. Według IMGW w grudniu 2026 roku zarówno średnia temperatura powietrza, jak i miesięczna suma opadów powinny mieścić się w granicach normy w całej Polsce. Synoptycy nie przewidują więc wyraźnych anomalii w żadnym z analizowanych regionów.
W latach 1991–2020 średnie grudniowe temperatury wynosiły od około minus 3,1 st. C w Zakopanem do 3 st. C w Szczecinie. Oznacza to, że typowy grudzień może przynosić zarówno okresy z dodatnimi temperaturami, jak i epizody zimowe z mrozem oraz opadami śniegu.
Prognoza nie pozwala jednak określić, czy Boże Narodzenie 2026 roku będzie białe. Nawet jeśli średnia temperatura całego grudnia okaże się zgodna z normą, poszczególne dni mogą przynosić znaczące wahania. Możliwe są zarówno krótkotrwałe ocieplenia, jak i napływy chłodniejszego powietrza.
Zobacz też: Wiek emerytalny w Polsce do zmiany? Minister mówi wprost
Jaka będzie zima 2026/2027? IMGW prognozuje więcej opadów w styczniu i lutym
Początek 2027 roku również nie powinien przynieść znaczących odchyleń temperatury od normy wieloletniej. Według IMGW średnia temperatura stycznia w całej Polsce najprawdopodobniej będzie mieścić się w typowym zakresie dla tego miesiąca. Nie oznacza to jednak braku silnych mrozów, ponieważ prognoza dotyczy średnich wartości, a nie temperatur występujących w poszczególnych dniach.
W okresie 1991-2020 średnia styczniowa temperatura wynosiła od minus 4,5 st. C w Suwałkach do 1,9 st. C w Szczecinie. Różnice te pokazują, jak odmienne warunki mogą panować zimą w różnych częściach Polski. Najchłodniej bywa zazwyczaj na północnym wschodzie kraju oraz w górach, podczas gdy zachodnie regiony częściej pozostają pod wpływem łagodniejszego powietrza.
W styczniu 2027 roku większe od normy opady mogą wystąpić na południu i południowym zachodzie Polski. Dotyczy to przede wszystkim województw dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i małopolskiego. W pozostałych częściach kraju miesięczna suma opadów powinna być zbliżona do średniej wieloletniej.
Dla porównania, w analizowanym trzydziestoleciu styczniowe sumy opadów wynosiły od około 18,4 mm w Gdańsku do 57,6 mm w Zakopanem. Wyższe od normy wartości w południowych regionach mogą oznaczać zwiększoną częstotliwość lub intensywność opadów, jednak na obecnym etapie nie można jednoznacznie określić ich rodzaju.
Największa zmiana widoczna jest w prognozie na luty 2027 roku, kiedy IMGW przewiduje opady powyżej normy wieloletniej na terenie całej Polski. Dotyczy to zarówno północnych i zachodnich województw, jak i centrum, wschodu oraz południa kraju.
W przypadku temperatur synoptycy nie przewidują jednak podobnej anomalii. Średnie wartości w lutym powinny mieścić się w normie z lat 1991-2020, która wynosiła od minus 4,4 st. C w Suwałkach do 3,5 st. C w Szczecinie.
W przeszłości średnia miesięczna suma opadów w lutym wynosiła od 12,1 mm w Gdańsku do około 53 mm w Zakopanem. Najnowsza prognoza wskazuje, że w nadchodzącym sezonie wartości te mogą okazać się wyższe, choć skala odchylenia będzie różna w poszczególnych regionach.
Większa suma opadów nie oznacza automatycznie, że Polskę czekają intensywne śnieżyce. IMGW wyjaśnia, że w prognozach czteromiesięcznych nie określa się, czy opady będą występować w postaci deszczu, śniegu czy innych zjawisk atmosferycznych. Zależy to przede wszystkim od temperatury panującej w konkretnych dniach.
Instytut zaznacza również, że prognoza długoterminowa ma charakter eksperymentalny i jest obarczona znaczną niepewnością. Jej wyniki mogą się zmieniać wraz z napływem nowych danych meteorologicznych. Na obecnym etapie można jednak wskazać najważniejszą tendencję: zima 2026/2027 nie zapowiada się jako wyjątkowo chłodna w skali całych miesięcy, ale jej druga połowa może przynieść wyraźnie więcej opadów niż zazwyczaj.
