Nowy lider drożyzny w polskich sklepach. Ceny tych produktów wzrosły aż o 6,7 proc.
Codzienne zakupy w polskich sklepach ponownie stają się droższe, a najnowsze dane wskazują na przyspieszenie wzrostu cen. Zmieniła się również lista produktów, za które konsumenci muszą płacić najwięcej w porównaniu z ubiegłym rokiem. Niektóre artykuły podrożały o ponad 6 proc., podczas gdy w innych kategoriach odnotowano wyraźne obniżki. Eksperci zwracają uwagę, że kolejne miesiące mogą przynieść dalsze zmiany, szczególnie ze względu na sytuację na rynku energii i rosnące koszty produkcji.
Najnowszy raport dotyczący cen produktów codziennego użytku pokazuje, że sytuacja na sklepowych półkach pozostaje zróżnicowana. Chociaż tempo wzrostu cen jest znacznie niższe niż w okresach największej drożyzny, konsumenci nadal odczuwają skutki inflacji. W poszczególnych kategoriach występują duże różnice, które wpływają na wysokość rachunków podczas zakupów. Badanie przeprowadzone przez UCE Research i Uniwersytety WSB Merito pozwala sprawdzić, które produkty drożeją najszybciej, a za które płacimy mniej niż przed rokiem.
Inflacja w Polsce. Ceny w sklepach nadal wpływają na domowe budżety
Rosnące koszty utrzymania pozostają jednym z najważniejszych problemów ekonomicznych dla polskich gospodarstw domowych. Szczególne znaczenie mają wydatki na żywność, napoje oraz artykuły codziennego użytku, które trzeba regularnie kupować niezależnie od sytuacji finansowej. Nawet niewielkie podwyżki cen mogą z czasem wpływać na wysokość miesięcznych wydatków.
Jednym z najważniejszych wskaźników opisujących zmiany kosztów życia jest inflacja. Główny Urząd Statystyczny regularnie publikuje dane dotyczące cen towarów i usług konsumpcyjnych, które pozwalają ocenić, jak zmienia się siła nabywcza pieniądza.
Według GUS we wrześniu 2026 roku inflacja w Polsce wyniosła 4,1 proc. w ujęciu rocznym. Ceny towarów wzrosły o 3,6 proc., natomiast usług o 5,3 proc. W porównaniu z sierpniem ogólny poziom cen zwiększył się o 0,7 proc.

Dane te pokazują, że inflacja nadal wpływa na codzienne wydatki Polaków. Nie oznacza to jednak, że wszystkie produkty drożeją w takim samym tempie. W niektórych kategoriach podwyżki są znacznie wyższe od ogólnego wskaźnika, a w innych ceny mogą nawet spadać.
Ważną rolę odgrywają również promocje organizowane przez sieci handlowe. Sklepy konkurują o klientów, oferując rabaty wielosztukowe, obniżki czasowe i specjalne ceny dla użytkowników aplikacji lojalnościowych. Dzięki temu rzeczywiste koszty zakupów mogą się różnić w zależności od miejsca i terminu ich dokonania.
Na ceny wpływają także koszty surowców, energii, transportu oraz wynagrodzeń pracowników. Zmiany tych czynników nie zawsze są natychmiast przenoszone na klientów, dlatego wzrosty cen poszczególnych produktów mogą następować w różnym czasie.
Nowy lider podwyżek we wrześniu. Słodycze zdrożały o 6,7 proc., używki o 6,1 proc.
Jak wynika z najnowszego raportu "Indeks cen w sklepach detalicznych”, przygotowanego przez UCE Research i Uniwersytety WSB Merito, we wrześniu 2026 roku ceny produktów codziennego użytku wzrosły średnio o 1,9 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. W sierpniu wzrost wynosił 1,7 proc.
Badanie objęło 17 kategorii produktów dostępnych w polskich sklepach. Tym razem doszło do zmiany na pozycji lidera podwyżek. Największy wzrost cen odnotowano w kategorii słodyczy i deserów, które podrożały średnio o 6,7 proc. rok do roku. Jeszcze w sierpniu wzrost w tej grupie wynosił 4,2 proc.
Drugie miejsce zajęły używki, których ceny zwiększyły się o 6,1 proc., podczas gdy miesiąc wcześniej wzrost wynosił zaledwie 0,6 proc. Oznacza to wyraźne przyspieszenie dynamiki podwyżek.
Wśród pięciu najszybciej drożejących kategorii znalazły się:
- Słodycze i desery - wzrost cen o 6,7 proc. rok do roku;
- Używki - wzrost o 6,1 proc.;
- Napoje bezalkoholowe - wzrost o 4,8 proc.;
- Ryby - wzrost o 4,6 proc.;
- Mięso - wzrost o 4,4 proc.
Szczególną uwagę zwraca sytuacja w przypadku mięsa. Jeszcze w sierpniu ceny w tej kategorii były wyższe o 1,4 proc. niż rok wcześniej, natomiast we wrześniu dynamika podwyżek wzrosła do 4,4 proc.

Eksperci wskazują, że za zmiany w rankingu odpowiadają między innymi wahania cen surowców, koszty produkcji, kursy walut oraz sezonowość. Znaczenie ma również polityka promocyjna poszczególnych sieci handlowych.
W niektórych kategoriach tempo wzrostu cen wyraźnie jednak wyhamowało. Chemia gospodarcza, która w sierpniu była liderem podwyżek ze wzrostem o 6,7 proc., we wrześniu podrożała o 3,7 proc. Z kolei ceny karm dla zwierząt wzrosły o 4,2 proc., wobec 5,7 proc. miesiąc wcześniej.
Mniejszą dynamikę podwyżek odnotowano również w przypadku artykułów dla dzieci. We wrześniu zdrożały one o 2,5 proc. rok do roku, podczas gdy w sierpniu wzrost wynosił 4,7 proc.
Nie wszystkie ceny rosną. Tłuszcze, nabiał i produkty sypkie potaniały
Najnowszy raport przynosi również korzystniejsze informacje dla konsumentów. Największe obniżki cen odnotowano w kategorii produktów tłuszczowych, które we wrześniu były średnio o 8,1 proc. tańsze niż rok wcześniej. To kolejny miesiąc, w którym ta grupa znalazła się na czele zestawienia produktów taniejących.
W sierpniu spadek cen tłuszczów był jeszcze większy i wynosił 15,4 proc. rok do roku. Oznacza to, że chociaż produkty te pozostają tańsze niż przed rokiem, skala rocznej obniżki zmniejszyła się.
Spadki odnotowano również w trzech innych kategoriach:
- Produkty sypkie - ceny niższe o 4,5 proc. rok do roku;
- Nabiał - spadek o 2,4 proc.;
- Środki higieny osobistej - spadek o 0,3 proc.
Zmiana nastąpiła natomiast w przypadku dodatków spożywczych. W sierpniu ich ceny były niższe o 5,9 proc. niż rok wcześniej, ale we wrześniu odnotowano już wzrost o 1,1 proc.
Różnica między kategorią o największych podwyżkach a tą, która potaniała najbardziej, wyniosła we wrześniu 14,8 punktu procentowego. W sierpniu było to jeszcze 22,1 punktu procentowego. Oznacza to, że rozbieżności pomiędzy poszczególnymi grupami produktów zmniejszyły się.
Autorzy raportu podkreślają, że wrześniowe przyspieszenie wzrostu cen nie musi oznaczać początku kolejnej fali drożyzny. Istotne będą wyniki z następnych miesięcy, szczególnie w kontekście kosztów energii, surowców i transportu.
Jak wskazuje dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu DSW Ideis, wysokie ceny energii związane z zakłóceniami dostaw w rejonie cieśniny Ormuz mogą zwiększać presję kosztową na producentów i dystrybutorów. Jednocześnie konkurencja między sieciami handlowymi oraz sezonowa dostępność produktów mogą ograniczać tempo podwyżek.
Raport opracowano na podstawie analizy blisko 102 tys. cen detalicznych z ponad 47 tys. sklepów należących do 64 sieci handlowych. Uwzględniono zarówno ceny regularne, jak i promocyjne, w tym oferty dyskontów, supermarketów, hipermarketów i mniejszych placówek.
Dla konsumentów najważniejszy wniosek jest taki, że zmiany cen nie przebiegają jednakowo we wszystkich kategoriach. Chociaż średni koszt codziennych zakupów rośnie, wybrane produkty można obecnie kupić taniej niż przed rokiem. O dalszym kierunku zmian zdecydują przede wszystkim warunki gospodarcze, ceny surowców oraz polityka cenowa sieci handlowych.
