Wyszukaj w serwisie
BiznesINFO.pl > Handel > RadioZET: Naciskają na rząd w sprawie prohibicji. Zakazu sprzedaży żądać mają polscy biskupi
Kamila Jeziorska
Kamila Jeziorska 22.03.2022 08:43

RadioZET: Naciskają na rząd w sprawie prohibicji. Zakazu sprzedaży żądać mają polscy biskupi

Zakaz sprzedaży alkoholu w Polsce. Biskupi naciskają.
wikimedia, Nemo5576, lic. 4.0

Zakaz sprzedaży alkoholu na czas pandemii

Zakaz sprzedaży alkoholu do tej pory w Polsce był traktowany jak abstrakcja. Znani ze swojego zamiłowania do alkoholu, Polacy mogą kupić ulubione trunki o każdej porze dnia i nocy, a nawet znaleźć je na stacji benzynowej. Niestety, rząd planuje to wszystko zmienić i wprowadzić prohibicję w kraju, podaje Radio Zet. Na pierwszym planie widzimy jedynie zakaz sprzedaży, ale polscy biskupi lobbują za tym, aby go wprowadzić. Brzmi jak absurd? Niestety nie.

Zakaz sprzedaży alkoholu w dobie pandemii koronawirusa miałby przede wszystkim dotyczyć stacji benzynowych i sklepów monopolowych. Zdaniem rządzących nowe obostrzenia miałyby pomóc w walce z pandemią koronawirusa i jednocześnie zahamować wzrost zakażeń. Przypomnijmy, że w środę padł absolutny rekord zakażeń w liczbie 6526. Cała Polska została objęta żółtą strefą wobec czego maseczkę należy zakładać nawet w przestrzeni publicznej.

Zakaz sprzedaży promowany przez polskich duchownych

Zakaz sprzedaży alkoholu to nie jest jedyne obostrzenie, które chciałby wprowadzić rząd. Planowany jest także zakaz organizacji wesel. Jak podaje Radio Zet, największe zaskoczenie wywołała chęć wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu wywołało największe zdziwienie, ponieważ do tej pory sanepid nie zgłaszał takich propozycji. - Zależy nam jednak na odcięciu dwóch źródeł: stacji benzynowych, gdzie choć ceny za alkohol są wysokie, to dostępność tych punktów jest bardzo duża, oraz sklepów typowo monopolowych, gdzie alkohol można kupić bardzo tanio, powiedział tajemnicy informator Gazety Wyborczej. Kto za tym wszystkim stoi?

Zakaz sprzedaży alkoholu jest bardzo mocno promowany przez polskich biskupów i to oni mają naciskać w sprawie jego wprowadzenia. Zakaz sprzedaży miałby być wprowadzony po godz. 19 lub 20. -  Tam, gdzie alkohol jest sprzedawany oprócz innych towarów, jak na przykład żywność czy środki czystości, zakaz nie obowiązywałby lub można by rozważyć wprowadzenie ograniczeń w późniejszych godzinach, tłumaczy informator GW. Takie działanie ma odwieść Polaków od gromadzenia się i organizacji imprez. Przypomnijmy, że prohibicję w Stanach Zjednoczonych zniesiono w 1933 r., ale któż nie chciałby na własnej skórze poczuć nutki historii.

Tagi: Zakupy zakaz