BiznesINFO.pl
Fot. Piotr Molecki/East News, Warszawa, 04.05.2021. 29. posiedzenie Sejmu IX kadencji. Na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejm zajmowal sie rzadowym projektem ustawy ws. ratyfikacji zasobow wlasnych Unii Europejskiej. N/z lawy rzadowe: Krzysztof Kubow, Piotr Muller, Zbigniew Ziobro, Michal Wojcik, Piotr Wawrzyk, Mateusz Morawiecki, Henryk Kowalczyk

Piotr Molecki / EAST NEWS

Umowy śmieciowe mają trafić do kosza. PiS samo zarabia na nich gigantyczne pieniądze

6 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Kamila Jeziorska

Udostępnij:

Likwidacja umów śmieciowych to fundamentalny postulat rządu Zjednoczonej Prawicy. Jego realizację miało potwierdzić założenie Polskiego Ładu, ale jak się okazuje, politycy PiS nie są krystalicznie czyści. Część posłów partii Jarosława Kaczyńskiego chętnie wykorzystuje umowy śmieciowe do zatrudniania ludzi.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym są umowy śmieciowe

  • Ile wydają posłowie PiS-u na umowy śmieciowe

Umowy śmieciowe do likwidacji

Umowy śmieciowe miały ułatwić zatrudnianie pracowników, a tymczasem stały się symbolem wyzysku przez pracodawców. Z umów śmieciowych korzysta większość polskich przedsiębiorców, którzy dzięki temu redukują koszty wynikające z zatrudniania ludzi.

Umowy śmieciowe to umowy cywilnoprawne regulowane przepisami Kodeksu cywilnego. Zatem zatrudnianie ludzi w takiej formie powoduje pozbawienie ich praw wynikających z Kodeksu pracy.

Temat likwidacji umów śmieciowych jest podnoszony coraz częściej. Zjednoczona Prawica zdecydowała się umieścić ów postulat w Polskim Ładzie. Jarosław Kaczyński na prezentacji Polskiego Ładu mówił o tym, że rząd dąży do wprowadzenia jednolitego kontraktu pracy.

Tymczasem okazuje się, że prospołeczna partia rządząca nie jest krystalicznie czysta w tym temacie. Dziennik "Fakt" informuje, że z 232 posłów PiS-u, aż 175 zatrudniało ludzi w oparciu o umowy śmieciowe.

Umowy śmieciowe popularne w szeregach PiS

"Fakt" informuje, że Adam Andruszkiewicz na umowy śmieciowe wydał 121 tys. zł. W rozmowie z gazetą powiedział, że na ten moment pracownicy są zatrudniani na takiej formie, ponieważ prawo ją dopuszcza. - Jeśli prawo się zmieni, będziemy to analizować - skwitował.

Sebastian Kaleta, kolejny poseł PiS, na umowy śmieciowe wydał 120 tys. 695 zł. Tłumaczył, że wszystkie umowy zlecenia rozlicza zgodnie z prawem, a forma zatrudnienia wynika z jego aktywności poselskiej.

Także po stronie Lewicy panuje przekonanie o konieczności likwidacji umów śmieciowych. Okazuje się, że tamtejsi posłowie także chętnie korzystają z tej formy zatrudnienia. Dziennikarze RMF FM sprawdzili, że część posłów nie zatrudnia ani jednej osoby w oparciu o umowę o pracę.

Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Masz interesujące zdjęcia lub filmik? Podziel się z nami wysyłając na redakcja@biznesinfo.pl

Dino zwolnia z kuriozalnych powodów

Dino zwolniło pracownicę z 11-letnim stażem za truskawki. Paczkę na wyrzucenie dała przyjaciółce

CZYTAJ DALEJ

Podobne artykuły

Praca

Na czym polega marketing relacji i czym się wyróżnia?

Czytaj więcej >
W te wakacje wielu pracowników będzie miało krótszy urlop

Praca

Obniżony etat, to nie jedyny problem kryzysu. Zaważy to także na twoim urlopie

Czytaj więcej >
pixabay, Fz

Praca

Płaca minimalna na poziomie 3 tys. zł. Rząd podjął decyzję

Czytaj więcej >
Marek BAZAK/East News

Praca

Emerytury stażowe. Solidarność złoży projekt ustawy w Sejmie

Czytaj więcej >
pixabay, adnovak

Praca

Płaca minimalna do podniesienia. Składki ZUS też

Czytaj więcej >
Pexels/Jeremy Wong

Praca

Kodeks pracy do rewolucyjnej zmiany. Małżeństwo uratuje przed zwolnieniem

Czytaj więcej >