To nie Alaska – to Dino w Polsce. Fotografie kasjerek podbijają sieć
W sklepach Dino w całej Polsce pracownicy zgłaszają skrajnie niekorzystne warunki pracy zimą – temperatury przy kasach spadają poniżej norm BHP, a w zapleczach i szatniach mierzone są wartości nawet bliskie 2°C, choć obowiązujące przepisy wymagają minimum 14–18 °C dla lekkiej pracy fizycznej. Sytuacja była nagłaśniana w mediach społecznościowych poprzez zdjęcia kasjerek obsługujących klientów w kurtkach i czapkach. Po fali sygnałów sprawą zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy, która potwierdza naruszenia i prowadzi kontrole w sklepach sieci.
- Jakie temperatury zgłaszają pracownicy Dino i co na to klienci?
- Co wynika z kontroli PIP i norm BHP?
- Czy firma reaguje na skargi pracowników?
Skrajne zimno przy kasach i w zapleczach. Temperatury blisko 2 stopni
W wielu sklepach sieci pracownicy relacjonują warunki, które odbiegają od standardów przewidzianych prawem pracy. Kasjerki i kasjerzy opowiadają o tym, że podczas wykonywania obowiązków muszą zakładać zimowe kurtki, czapki i rękawiczki, bo temperatura przy kasach spada nawet do kilku stopni Celsjusza. W szatniach i pomieszczeniach socjalnych sytuacja ma być jeszcze gorsza – tam termometry wskazują temperatury bliskie 2 °C.
Internauci i klienci często zwracają uwagę na uciążliwość warunków dla pracowników. “Dzisiaj byłam w Dino i pan na kasie siedział w czapce. Drzwi się ciągle otwierają, a oni praktycznie obok siedzą” – komentują konsumenci w mediach społecznościowych.
PIP potwierdza naruszenia i prowadzi kontrole
Po licznych sygnałach od pracowników oraz związków zawodowych sprawą zainteresowała się Państwowa Inspekcja Pracy. Kontrole PIP prowadzone są w sklepach Dino w różnych regionach kraju i dotyczą przede wszystkim warunków pracy, w tym temperatury w pomieszczeniach pracy.
Wstępne wyniki kontroli potwierdzają wiele zgłaszanych nieprawidłowości. Inspektorzy stwierdzili naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym dotyczące zbyt niskiej temperatury w salach sprzedaży oraz nieprawidłowej organizacji pracy. W części przypadków wydano już nakazy usunięcia uchybień, a pełny raport ma zostać opublikowany po zakończeniu akcji kontrolnej.
Związkowcy zwracają uwagę, że w wielu marketach Dino temperatury na halach sprzedaży spadały nawet do 12–15 °C, podczas gdy zgodnie z normami przy lekkiej pracy fizycznej powinno być co najmniej 18 °C. Kasy umieszczone blisko wejść, bez kurtyn powietrznych, dodatkowo potęgują odczucie chłodu.
Przepisy BHP: jakie temperatury powinny być w pracy?
Zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, pracodawca ma obowiązek zapewnić warunki pracy, które nie zagrażają zdrowiu pracowników. Minimalna temperatura w pomieszczeniach pracy nie może być niższa niż 14 °C, a w przypadku pracy o charakterze lekkim – takiej jak obsługa kas – temperatura powinna wynosić co najmniej 18 °C.
Gdy temperatura spada poniżej tych granic, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy i zgłosić naruszenie przełożonemu, a pracodawca powinien reagować poprzez poprawę warunków lub przerwę technologiczną.
Spór z pracownikami i milczenie firmy
Związkowcy działający w Dino oraz OPZZ Konfederacja Pracy alarmują, że mimo skarg i interwencji PIP zarząd sieci nie podejmuje wystarczających działań, a próby rozmów kończą się bez odpowiedzi ze strony firmy.
– Mieliśmy dostać nagrzewnice. Ale regionalna kierowniczka mówi, że jeśli kasjerowi jest zimno, to może przejść na inną kasę, co nie rozwiązuje problemu – mówi jeden z pracowników sieci Dino, cytowany przez WP oraz Super Express.
Kwestia warunków pracy w sklepach Dino nadal pozostaje otwarta, a wiele głosów wskazuje na potrzebę systemowych zmian i większej reakcji ze strony sieci, zwłaszcza w sezonie zimowym.
Źródło: Biznes Info