Placówki zamknięte przez mróz. W tych szkołach w poniedziałek i wtorek nie będzie lekcji
Atak zimy w północno-wschodniej części kraju przybiera na sile, zmuszając samorządy do podjęcia radykalnych kroków w trosce o bezpieczeństwo najmłodszych. Choć kalendarzowe ferie dla niektórych regionów dobiegły końca, natura postanowiła narzucić własny harmonogram, serwując temperatury, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie placówek oświatowych. Gdzie początek tygodnia upłynie pod znakiem odwołanych zajęć lekcyjnych?
- Zimowy paraliż w Polsce
- IMGW wydaje ostrzeżenia drugiego stopnia. Rekordowe spadki temperatur
- Zamknięte placówki szkolne i świetlicowy tryb awaryjny
Zimowy paraliż w Polsce
W obliczu ekstremalnych zjawisk pogodowych, polskie przepisy oświatowe przewidują jasną ścieżkę postępowania, która ma chronić zdrowie uczniów. Dyrektorzy placówek, w porozumieniu z organami prowadzącymi, mają prawo zawiesić zajęcia, gdy w salach jest mniej niż 18 st. Celsjusza, a także, gdy w dwóch kolejnych dniach wieczorem temperatura na zewnątrz wynosi minus 15 st. C lub jest niższa.
Warto jednak zauważyć, że kluczowym czynnikiem jest często nie tyle sama temperatura na termometrze, ile warunki techniczne w budynkach oraz kwestie logistyczne związane z dowozem dzieci. W regionach, gdzie sieć szkolnych autobusów stanowi fundament transportu uczniów z mniejszych miejscowości, silny mróz może unieruchomić flotę pojazdów, co automatycznie odcina setki dzieci od możliwości dotarcia na lekcje.

Infrastruktura grzewcza w starszych budynkach szkolnych również bywa wystawiona na ciężką próbę, a utrzymanie wymaganej przepisami temperatury minimalnej 18 stopni Celsjusza w salach lekcyjnych staje się przy rekordowych mrozach wyzwaniem inżynieryjnym i finansowym. W minionych latach podobne sytuacje zdarzały się sporadycznie, jednak obecny front atmosferyczny, nadciągający znad Skandynawii i Syberii, jest wyjątkowo stabilny i dotkliwy.

Meteorolodzy podkreślają, że tak niskie odczyty w lutym, choć nie są historycznymi rekordami wszech czasów, stanowią poważne obciążenie dla gospodarki komunalnej i sektora energetycznego, który musi sprostać gwałtownie rosnącemu zapotrzebowaniu na ciepło.
IMGW wydaje ostrzeżenia drugiego stopnia. Rekordowe spadki temperatur
Sytuacja w województwach warmińsko-mazurskim oraz podlaskim stała się na tyle poważna, że Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zdecydował o wydaniu ostrzeżeń drugiego stopnia przed silnym mrozem. To nie są jedynie prognozy mające nastraszyć mieszkańców, lecz realne zagrożenie zdrowia.

Przewiduje się, że nocami słupki rtęci mogą spaść nawet do minus 29 stopni Celsjusza, co przy uwzględnieniu wilgotności powietrza i podmuchów wiatru daje odczuwalną temperaturę znacznie przekraczającą barierę bezpieczeństwa dla ludzkiego organizmu. Przy takich wartościach ryzyko odmrożeń występuje już po kilkunastu minutach przebywania na otwartej przestrzeni, co czyni oczekiwanie na przystankach autobusowych skrajnie niebezpiecznym.
Ostrzeżenia te obejmują rozległe obszary, na których koncentruje się obecnie mroźny wyż. W takich warunkach pogodowych nie tylko transport, ale i codzienna egzystencja wymaga specjalnych środków ostrożności. Służby apelują o sprawdzanie stanu instalacji w domach oraz zwracanie uwagi na osoby starsze i bezdomne, dla których minus 30 stopni może okazać się wyrokiem.

Dla sektora edukacji oznacza to przejście w tryb awaryjny, w którym priorytetem przestaje być realizacja podstawy programowej, a staje się nim zapewnienie bezpieczeństwa fizycznego podopiecznych. W wielu gminach wiejskich, gdzie odległości między domami a szkołami są znaczne, ryzyko awarii autobusu na pustej trasie przy trzydziestostopniowym mrozie jest scenariuszem, którego żaden włodarz nie chce brać na swoje barki.
Zobacz też: Pół Polski w alertach. Siarczysty mróz to dopiero początek problemów
Zamknięte placówki szkolne i świetlicowy tryb awaryjny
Najtrudniejsza sytuacja panuje w konkretnych powiatach, gdzie decyzje o zawieszeniu zajęć zapadły już na początku tygodnia. W poniedziałek i wtorek, czyli 2 i 3 lutego, lekcje nie odbędą się w szkołach na terenie gmin Korsze oraz Orneta. Podobne kroki podjęły władze gmin wiejskich Lidzbark Warmiński oraz w gminie Bartoszyce w województwie warmińsko-mazurskim, tj. w Galinach, Bezledach, Kinkajmach, Żydowie i Wojciechach. Jeśli mowa o województwie mazowieckim, lekcje nie odbędą się również w gminie Płońsk i okolicznych powiatach, a także Wyszkowie i Nasielsku. O zamknięciu placówek zadecydowała też gminy Chorzele, Czernice Borowe i Czerwińsk nad Wisłą.
Również w województwie podlaskim natura wymusiła przerwę – w gminie Nurzec-Stacja zajęcia dydaktyczne zostały wstrzymane. Warto podkreślić, że decyzje te dotyczą głównie szkół podstawowych, gdzie dzieci są najbardziej narażone na skutki ekstremalnego wychłodzenia organizmu. Coraz więcej szkół w Polsce decyduje się na podobne decyzje - na portalu Facebook stale przybywa ogłoszeń o odwołaniu zajęć, a komunikaty płyną bezpośrednio z placówek.
Mimo odwołania lekcji rodzice nie zostali pozostawieni całkowicie bez wsparcia. Zgodnie z wytycznymi, przedszkola w większości tych miejscowości pozostają czynne, ponieważ ich specyfika pracy i zaplecze logistyczne pozwalają na bezpieczne przyjęcie dzieci.
Co więcej, dla uczniów szkół podstawowych, których rodzice nie mogą zapewnić opieki w domu ze względu na obowiązki zawodowe, uruchomiono zajęcia świetlicowe. Szkoły pozostają więc otwarte w wymiarze opiekuńczym, zapewniając ciepłe pomieszczenia i nadzór pedagogiczny, jednak bez realizowania regularnego toku nauczania.