biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Kontrolerzy ruszyli w teren w majówkę. Polacy nie pamiętają o tym zakazie, a kary sięgają 5 tys. zł
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 02.05.2026 11:32

Kontrolerzy ruszyli w teren w majówkę. Polacy nie pamiętają o tym zakazie, a kary sięgają 5 tys. zł

Kontrolerzy ruszyli w teren w majówkę. Polacy nie pamiętają o tym zakazie, a kary sięgają 5 tys. zł
Fot. I.Wierink-van Wetten/CanvaPro

Majowy weekend to dla milionów Polaków czas upragnionego odpoczynku na łonie natury, jednak tegoroczna aura i tłumy w kompleksach leśnych wymusiły mobilizację służb. Strażnicy leśni wyruszyli na patrole, by pilnować porządku tam, gdzie rekreacja zaczyna zagrażać przyrodzie. Jeden błąd, wynikający często z niewiedzy, może sprawić, że powrót z wycieczki będzie wyjątkowo bolesny dla portfela.

Leśne prawo pod okiem mundurowych

Tradycja spędzania majówki w lesie jest w naszym kraju niezwykle silna, co co roku generuje spore wyzwania logistyczne dla Lasów Państwowych. Akcja „Majówka 26” to nie tylko uprzejme przypominanie o zasadach, ale realne działania prewencyjne mające na celu ochronę ekosystemu przed nadmierną presją człowieka. 

Straż Leśna, wspierana często przez Policję, koncentruje się na miejscach najbardziej obleganych, gdzie ryzyko wystąpienia szkód jest najwyższe. Funkcjonariusze zwracają uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo pożarowe, które przy okresowych brakach opadów staje się krytyczne. 

Warto pamiętać, że las to nie tylko miejsce naszej rozrywki, ale przede wszystkim dom dla tysięcy gatunków roślin i zwierząt, które w okresie wiosennym są szczególnie wrażliwe na hałas i obecność ludzi.

Zobacz też: Wywieszasz flagę 2 maja? Nawet nie wiesz, że za takie zachowanie można dostać 5 tys. zł mandatu

Zrozumienie specyfiki pracy leśników pozwala uniknąć niepotrzebnych spięć. Większość interwencji kończy się na pouczeniach, jednak są sytuacje, w których służby nie mogą pozostać obojętne. Chodzi tu głównie o niszczenie runa leśnego, płoszenie zwierzyny czy zaśmiecanie terenu. 

W dobie rosnącej świadomości ekologicznej wydawać by się mogło, że takie zachowania odchodzą do lamusa, ale statystyki z poprzednich lat pokazują coś zgoła innego. Dlatego też wzmożona obecność patroli w rejonach turystycznych szlaków oraz w głębi drzewostanów ma być jasnym sygnałem: wypoczywamy aktywnie, ale z szacunkiem do otoczenia. Strażnicy dysponują nowoczesnym sprzętem, w tym fotopułapkami i dronami, co sprawia, że anonimowość w gęstwinie jest jedynie złudzeniem.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Pułapka braku znaku, czyli gdzie kończy się asfalt

Kontrolerzy ruszyli w teren w majówkę. Polacy nie pamiętają o tym zakazie, a kary sięgają 5 tys. zł
Fot. KAPiF

Największym zarzewiem konfliktów oraz najczęstszą przyczyną wysokich mandatów pozostaje kwestia wjazdu pojazdami silnikowymi do lasu. 

Wielu kierowców żyje w błędnym przekonaniu, że brak fizycznej bariery w postaci szlabanu lub znaku „zakaz wjazdu” (znak B-1) oznacza zielone światło dla ich samochodu czy motocykla. Rzeczywistość prawna jest jednak inna. 

Zgodnie z ustawą o lasach, ruch pojazdami silnikowymi, zaprzęgowymi i motorowerami w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi tylko wtedy, gdy są one wyraźnie oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po nich. Oznacza to, że domyślnie każda droga leśna jest zamknięta dla ruchu cywilnego, chyba że zarządca terenu postanowił inaczej i jasno to zakomunikował odpowiednią tablicą.

Zobacz też: Długie L4 może skończyć się utratą pracy. Lepiej nie przekraczać tego limitu

Ta subtelna różnica w interpretacji przepisów kosztuje turystów najwięcej. Często argumentem podczas kontroli jest chęć podjechania „tylko kawałek bliżej” jeziora czy polany, na której planowany jest piknik. Straż Leśna podkreśla jednak, że drogi leśne muszą pozostać drożne dla służb ratunkowych oraz pojazdów zajmujących się gospodarką leśną. Zastawienie wjazdu, nawet jeśli nie ma tam znaku, może uniemożliwić akcję gaśniczą w przypadku pożaru, co w suchym lesie jest scenariuszem katastrofalnym. 

Co więcej, parkowanie w miejscach do tego niewyznaczonych prowadzi do degradacji gleby i niszczenia roślinności przy poboczach, co jest szczególnie dotkliwe w rezerwatach i parkach krajobrazowych.

Grzywna, która zrujnuje budżet na wakacje

Konsekwencje zlekceważenia przepisów o wjeździe do lasu mogą być drastyczne. Standardowy mandat karny za takie wykroczenie wynosi od 20 do 500 złotych, co już samo w sobie jest przykrym wydatkiem. 

Sytuacja komplikuje się jednak, gdy sprawa trafi przed oblicze sądu. Wówczas, zgodnie z kodeksem wykroczeń, grzywna może wzrosnąć do niebagatelnej kwoty 5000 złotych. Tak drastyczny wymiar kary stosowany jest zazwyczaj wobec osób, które dopuszczają się recydywy, rażąco naruszają zasady ochrony przyrody lub ich zachowanie spowodowało realne zagrożenie, na przykład poprzez wjazd w głąb młodników czy terenów objętych całkowitym zakazem wstępu.

Zobacz też: Podatek "od wiary" może uszczuplić portfele Polaków. Wiadomo, kto musiałby płacić

Warto zatem przed wyruszeniem na majówkową wyprawę sprawdzić mapę parkingów leśnych. Lasy Państwowe udostępniają tysiące legalnych miejsc postojowych, które są zazwyczaj zlokalizowane w strategicznych punktach, przy wejściach na najciekawsze szlaki. Korzystanie z nich to gwarancja spokoju i bezpieczeństwa pojazdu. 

Podsumowując, majówka w lesie to wspaniały pomysł, o ile pamiętamy, że jesteśmy tam gośćmi. Respektowanie faktu, że las nie potrzebuje znaków zakazu, by być strefą wyłączoną z ruchu aut, pozwoli nam cieszyć się śpiewem ptaków zamiast dyskusji z mundurowymi. Ostatecznie to od naszej dyscypliny zależy, czy przyszłe pokolenia również będą mogły szukać cienia pod tymi samymi drzewami, bez konieczności omijania porzuconych w krzakach samochodów.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Pieniądze
Emerytura wyższa o 2 tys. zł i 30 tys. wyrównania. Seniorzy miażdżą ZUS w sądach
Mandat do 500 zł na ROD fot. Canva Pro
Mandat do 500 zł na ROD. Polacy wciąż popełniają te same błędy
Laptop
Kupujesz laptopa? UE zadecydowała. Od 28 kwietnia tego już nie znajdziesz w zestawie
Grill, pogoda
Zacznie się w czwartek, to prawdziwy zwrot w pogodzie. Słupki w termometrach wystrzelą
Polomarket
W Polomarkecie brakuje rąk do pracy. Tyle płacą w wakacje, nocleg nad Bałtykiem gratis
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: