100 zł różnicy na tej samej trasie? Tego o PKP Intercity Polacy nie mieli nawet pojęcia
Ceny biletów PKP Intercity znów budzą pytania o przejrzystość oferty na połączeniach międzynarodowych. Okazuje się, że pasażer jadący dokładnie tym samym pociągiem i na tej samej trasie może zapłacić wyraźnie więcej tylko dlatego, że kupi bilet w inny sposób. Różnice sięgają nawet około 100 zł, a w niektórych wariantach jeszcze więcej. To ważna wiadomość nie tylko dla podróżnych, ale też dla całego rynku kolejowego.
- Ta sama podróż, ale cena potrafi mocno się różnić
- System sprzedaży i taryfy pokazują duży problem
- Pasażer musi porównywać więcej niż jedną ofertę
Ta sama podróż, ale cena potrafi mocno się różnić
Na trasach międzynarodowych można znaleźć sytuacje, w których jeden bilet na pełny przejazd kosztuje znacznie więcej niż dwa osobne bilety kupione na odcinki tej samej podróży. W jednym z przykładów przejazd z Gliwic do Berlina w 2. klasie wyceniono na 259 zł przy zakupie jednego biletu. Po rozdzieleniu tej samej podróży na dwa etapy - Gliwice-Rzepin i Rzepin-Berlin - łączna cena spadała do 162 zł.
To oznacza, że pasażer mógł jechać tym samym pociągiem, o tej samej godzinie i bez zmiany miejsca, a mimo to zapłacić wyraźnie mniej. Jeszcze większe różnice pojawiały się przy biletach 1. klasy, gdzie oszczędność miała sięgać nawet 180 zł. Dla pasażera to nie jest drobna różnica, tylko realny koszt, który może zdecydować o wyborze środka transportu.
Taki mechanizm pokazuje, że końcowa cena podróży nie zawsze zależy wyłącznie od terminu i długości trasy. Coraz większe znaczenie ma również sam sposób wyszukiwania i zakupu biletu.

System sprzedaży i taryfy pokazują duży problem
Podobne różnice widać także na innych popularnych trasach, w tym między Warszawą a Berlinem. W jednym z analizowanych wariantów bilet na pełną trasę kosztował 299 zł w taryfie elastycznej. Po podziale przejazdu na dwa odcinki cena mogła spaść do 280 zł, a przy innym układzie taryf nawet do 241 zł. W praktyce oznacza to oszczędność od około 20 do niemal 60 zł na osobie w jedną stronę.
To nie jest wyłącznie kwestia promocji. Problem dotyczy sposobu działania taryf i prezentowania ofert w systemie sprzedaży. Pasażer, który zakłada, że platforma automatycznie pokaże mu najlepszy możliwy wariant, może się po prostu rozczarować. Najtańsza opcja nie zawsze pojawia się jako pierwsza, a czasem nie pojawia się wprost wcale, jeśli użytkownik nie podzieli podróży na odcinki.
W praktyce oznacza to, że zakup biletu kolejowego zaczyna wymagać większej uwagi i porównywania różnych wariantów. A to dla wielu osób oznacza dodatkowy próg wejścia, który nie powinien pojawiać się przy tak podstawowej usłudze.
Pasażer musi porównywać więcej niż jedną ofertę
Dla pasażerów wniosek jest prosty - przy połączeniach międzynarodowych warto sprawdzać nie tylko cenę całej trasy, ale też koszt biletów kupowanych osobno na odcinki. W części przypadków taka różnica może oznaczać realną oszczędność.
Dla rynku to z kolei problem przejrzystości oferty. Jeśli najkorzystniejsza cena nie jest widoczna od razu, pasażer zaczyna szukać jej poza podstawowym systemem sprzedaży. A to wzmacnia znaczenie zagranicznych przewoźników i ich kanałów rezerwacyjnych.
Ceny biletów PKP Intercity na trasach międzynarodowych mogą się wyraźnie różnić w zależności od sposobu zakupu. Dla pasażerów to sygnał, by porównywać warianty przed zakupem. WP poprosiła PKP Intercity o komentarz w sprawie tych różnic. Stanowisko przewoźnika ma zostać opublikowane po jego otrzymaniu.
