Nawet - 30 stopni Celsjusza, ale to nie jedyne zmartwienie. RCB rozsyła kolejne alerty
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) oraz Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) biją na alarm, a telefony Polaków wibrują od kolejnych powiadomień. Sobota, 31 stycznia, przyniosła aktualizację prognoz, które mrożą krew w żyłach – dosłownie i w przenośni. Nad Polskę nadciąga "bestia ze wschodu", która sprawi, że słupki rtęci w niektórych regionach spadną do poziomu syberyjskiego, sięgając nawet -30 stopni Celsjusza. Jednak to nie przenikliwy ziąb jest jedynym zagrożeniem.
- Zima 2026 kontra zima 2025. Bezlitosna statystyka
- Mapa zagrożeń płonie na niebiesko. Gdzie będzie najzimniej?
- Ciche zagrożenie na rzekach. IMGW wydaje kolejne alerty
- Jak przetrwać arktyczny tydzień? Zalecenia RCB
Zima 2026 kontra zima 2025. Bezlitosna statystyka
Tegoroczna zima nie bierze jeńców i brutalnie weryfikuje naszą odporność na chłód, stanowiąc drastyczny kontrast dla aury, z którą mierzyliśmy się dwanaście miesięcy temu. Zima przełomu 2024 i 2025 roku była łagodna, kapryśna i "atlantycka". Dominowały wówczas okresy odwilży, deszczu ze śniegiem i temperatur oscylujących wokół zera. Mroźne epizody były krótkie i rzadko przekraczały -10 stopni, co uśpiło czujność służb i obywateli.
Rok 2026 przyniósł radykalną zmianę cyrkulacji. Blokada wyżowa nad Skandynawią i Rosją otworzyła drogę dla arktycznych mas powietrza, które zalegają nad Polską od tygodni. Mamy do czynienia z zimą kontynentalną – suchą, słoneczną, ale ekstremalnie mroźną. Warunki te są trudne nie tylko dla ludzi, ale także dla infrastruktury energetycznej, transportowej i ciepłowniczej, która pracuje na najwyższych obrotach, nierzadko ulegając awariom.
Mapa zagrożeń płonie na niebiesko. Gdzie będzie najzimniej?
W sobotę, 31 stycznia, synoptycy z IMGW zaktualizowali mapę ostrzeżeń. Sytuacja jest dynamiczna, a strefa największego chłodu rozlewa się na kolejne województwa. Alerty podzielono na dwie grupy, w zależności od czasu trwania i intensywności zjawiska.
1. Ostrzeżenia obowiązujące do wtorku, 3 lutego (godz. 10:00): Nowe alerty objęły pas centralny i południowy. Dotyczą one województw:
- łódzkiego,
- świętokrzyskiego,
- podkarpackiego,
- małopolskiego,
- oraz części województw: mazowieckiego, pomorskiego, zachodniopomorskiego, kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, lubelskiego i śląskiego.
W tych regionach temperatura w nocy będzie spadać znacznie poniżej -15 czy -20 stopni, co przy silniejszym wietrze może dawać temperaturę odczuwalną zagrażającą życiu w przypadku dłuższego przebywania na zewnątrz.
2. Ekstremalne mrozy do środy, 4 lutego (godz. 09:00): Najgorsza sytuacja panuje na wschodzie i północnym wschodzie kraju, gdzie podtrzymano i rozszerzono wcześniejsze alerty. Ten "biegun zimna" obejmuje:
- województwo podlaskie,
- województwo warmińsko-mazurskie,
- oraz wschodnie i północne powiaty województw: pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego i lubelskiego.
To właśnie tam prognozy są najbardziej niepokojące. Na Podlasiu i Lubelszczyźnie termometry mogą wskazać -28 stopni Celsjusza, a lokalnie, w obniżeniach terenu, nawet -30 stopni Celsjusza. Są to wartości, przy których zamarza paliwo w bakach samochodów (szczególnie olej napędowy), a pękanie szyn kolejowych czy rur wodociągowych staje się realnym scenariuszem.

Ciche zagrożenie na rzekach. IMGW wydaje kolejne alerty
Ekstremalne mrozy niosą ze sobą nie tylko ryzyko hipotermii. Równie niebezpieczna sytuacja rozwija się na polskich rzekach. Choć wydaje się, że mróz "stabilizuje" wodę, zamieniając ją w lód, proces ten jest obecnie bardzo gwałtowny i niekontrolowany.
IMGW wydało alerty hydrologiczne pierwszego stopnia. Dotyczą one tzw. zjawisk lodowych i gwałtownych wzrostów stanów wód.
Problem nie polega na nadmiarze wody z opadów, ale na jej blokowaniu. W rzekach tworzy się śryż (drobne kryształki lodu zawieszone w wodzie), który zbija się w większe grupy, tworząc zatory lodowe. Gdy rzeka zamarza, przepływ wody zostaje ograniczony. Lód działa jak naturalna tama. Woda, nie mogąc swobodnie płynąć korytem, zaczyna się piętrzyć przed zatorami, co grozi lokalnymi podtopieniami i wylaniem rzek z koryt – nawet przy siarczystym mrozie.
Służby hydrologiczne ze szczególnym niepokojem obserwują:
- Dolną Wisłę: Szczególnie w rejonie Fordonu (dzielnica Bydgoszczy), gdzie odnotowano największe wzrosty poziomu wody.
- Dorzecze Narwi i Bugu: Rzeki te, płynące przez najzimniejsze regiony Polski (Podlasie, Mazowsze), zamarzają najszybciej. Liczne dopływy są już zablokowane przez lód, co powoduje tzw. cofką i wzrost stanów wód.
Jak przetrwać arktyczny tydzień? Zalecenia RCB
W obliczu tak trudnych warunków, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomina o podstawowych zasadach, które mogą uratować zdrowie i życie.
- Uważaj na czad: Przy tak niskich temperaturach domowe systemy grzewcze pracują pod maksymalnym obciążeniem. Ryzyko zatrucia tlenkiem węgla drastycznie wzrasta. Warto sprawdzić drożność wentylacji.
- Ubieraj się "na cebulkę": To najskuteczniejsza metoda izolacji termicznej. Pamiętaj o czapce – przez głowę ucieka duża część ciepła.
- Reaguj: Widząc osobę bezdomną, leżącą na ławce czy osłabioną, nie przechodź obojętnie. Jeden telefon na numer alarmowy 112 może uratować komuś życie. Przy -30 stopniach śmierć z wychłodzenia następuje bardzo szybko.
- Zadbaj o zwierzęta: Psy łańcuchowe i zwierzęta gospodarskie w takich warunkach cierpią katusze. Zapewnij im ciepłe schronienie, słomę w budzie i dostęp do niezamarzniętej, kalorycznej karmy.
Nadchodzące dni będą testem dla nas wszystkich. Wtorek i środa mają przynieść apogeum mrozów na wschodzie. Dopiero w drugiej połowie tygodnia synoptycy nieśmiało wspominają o możliwym, powolnym ociepleniu, choć zima 2026 roku z pewnością nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.