biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Apogeum zimna nadciąga do Polski. Takich temperatur na minusie nie było dawno
Julia Bogucka
Julia Bogucka 31.01.2026 14:40

Apogeum zimna nadciąga do Polski. Takich temperatur na minusie nie było dawno

Apogeum zimna nadciąga do Polski. Takich temperatur na minusie nie było dawno
Fot. TrueCreatives/CanvaPro

Choć kalendarzowa zima trwa w najlepsze, wielu z nas łudziło się, że najgorsze ataki chłodu mamy już za sobą. Rzeczywistość ostatnich dni stycznia 2026 roku weryfikuje te nadzieje, przynosząc zjawiska o dużej intensywności. Nadciągająca nad kraj fala arktycznego powietrza wywołuje reakcję służb.

  • Zmiany klimatu w Polsce
  • Przez Polskę przejdzie fala mrozu
  • Polacy czekają na wiosnę

Zmiany klimatu w Polsce

Analizując obecną sytuację meteorologiczną, nie sposób uciec od szerszego kontekstu, jakim są postępujące zmiany klimatu w Polsce i Europie Środkowej. Choć może się to wydawać sprzeczne z intuicją, globalne ocieplenie nie wyklucza występowania ekstremalnych fal zimna, a wręcz może sprzyjać ich gwałtowności. Mechanizm ten jest ściśle powiązany z destabilizacją wiru polarnego oraz meandrowaniem prądu strumieniowego. W normalnych warunkach silny prąd strumieniowy utrzymuje mroźne powietrze w ryzach nad Arktyką. Jednak gdy słabnie, zaczyna "falować”, tworząc swoiste autostrady dla mas powietrza z dalekiej północy, które bez przeszkód wlewają się w głąb kontynentu. To właśnie tego zjawiska doświadczamy obecnie, co doskonale wpisuje się w obserwowany od lat trend zwiększania się amplitudy zjawisk pogodowych.

Apogeum zimna nadciąga do Polski. Takich temperatur na minusie nie było dawno
Fot. Ofelia Diaconu's Images/CanvaPro

Zima na przełomie 2025 i 2026 roku od samego początku testowała cierpliwość Polaków. Grudzień przyniósł gwałtowne ataki śnieżyc, które paraliżowały miasta, by chwilę później ustąpić miejsca gwałtownym odwilżom, zamieniającym ulice w rwące potoki. Styczeń z kolei zapisał się w statystykach jako miesiąc ogromnych kontrastów termicznych, gdzie dni niemal wiosenne przeplatały się z mroźnymi nocami. Jednak to, co obserwujemy teraz, na przełomie stycznia i lutego, wykracza poza standardowe ramy zmienności naszej aury. Mamy do czynienia z potężną blokadą wyżową, która zaciąga do nas powietrze o cechach arktyczno-kontynentalnych. Jest to masa niezwykle wychłodzona, ale i sucha, co sprzyja radiacyjnemu wypromieniowaniu ciepła z gruntu podczas bezchmurnych nocy, potęgując odczucie przeszywającego zimna.

Przez Polskę przejdzie fala mrozu

Wspomniany potężny układ baryczny rozbudował się nad Skandynawią i Rosją, tworząc skuteczną barierę dla cieplejszych mas powietrza znad Atlantyku. W efekcie Polska znalazła się w samym centrum spływu lodowatego powietrza, co skutkuje prognozami, jakich nie widzieliśmy od lat. Synoptycy ostrzegają, że w najbliższych dobach, szczególnie w nocy z soboty na niedzielę oraz z niedzieli na poniedziałek, termometry w wielu regionach kraju pokażą wartości dwucyfrowe na minusie. O ile na nizinach spodziewamy się spadków do -15 st. C czy -18 st. C, o tyle w rejonach podgórskich, w tak zwanych mrozowiskach (jak np. północny wschód kraju), temperatura może spaść nawet do -25 st. C. To właśnie to apogeum zimna w Polsce stawia na równe nogi wszystkie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo.

Apogeum zimna nadciąga do Polski. Takich temperatur na minusie nie było dawno
Fot. Olga Shiryaeva/Pexels/CanvaPro

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) nie zwleka z reakcją, wysyłając do mieszkańców zagrożonych regionów alerty ostrzegające m.in. przed marznącymi opadami i gołoledzią. Komunikaty te nie są jedynie formalnością. Służby apelują o zwracanie uwagi na osoby bezdomne, starsze i samotne, dla których tak ekstremalny mróz stanowi śmiertelne zagrożenie. Wychłodzenie organizmu może nastąpić błyskawicznie, zwłaszcza gdy towarzyszy mu wiatr, który drastycznie obniża temperaturę odczuwalną. Prognoza pogody wskazuje również na ryzyko awarii sieci energetycznych i ciepłowniczych, które poddawane są teraz maksymalnemu obciążeniu. Infrastruktura kolejowa również może odczuć skutki pękających szyn czy zamarzających trakcji, co grozi opóźnieniami pociągów. Na potencjalne niebezpieczeństwo uwagę zwracają służby, które apelują o ostrożność, szczególnie do kierowców.

Takie przymrozki mogą być tylko miejscami na jezdni, więc musimy być bardzo uważni. Często błoto pośniegowe i pył z kół pojazdów sprawiają, że nie jesteśmy w stanie dokładnie zobaczyć tego, co dzieje się na wokół nas na jezdni. Apelujemy, aby dostosować naszą prędkość do warunków drogowych - powiedział podinspektor Kamil Gołębiowski cytowany przez Radio Zet.

Zobacz też: 2 lutego kierowców czeka szok. Takie ceny zastaną na stacjach benzynowych

Polacy czekają na wiosnę

Po tak drastycznym uderzeniu zimy naturalnym pytaniem, które zadają sobie miliony Polaków, jest to o nadejście wiosny. Zmęczenie krótkim dniem, koniecznością odśnieżania i wysokimi rachunkami za ogrzewanie sięga zenitu. Niestety, długoterminowa prognoza pogody nie przynosi natychmiastowych dobrych wieści dla miłośników ciepła. Modele numeryczne wskazują, że choć ekstremalny mróz zelżeje po pierwszych dniach lutego, to cyrkulacja powietrza nie zmieni się diametralnie z dnia na dzień. Chłód może trzymać nas w uścisku jeszcze przez znaczną część pierwszej połowy miesiąca, a nocne przymrozki będą regularnie powracać. Synoptycy sugerują, że na wyraźniejszą odwilż i powiewy atlantyckiego powietrza przyjdzie nam poczekać prawdopodobnie do drugiej dekady lutego.

Wiosna 2026 roku, według wstępnych szacunków klimatologów, może nadejść w terminie lub nawet wcześniej, co nie wyklucza jednak zmiennej aury. Istnieje duże ryzyko, że po mroźnym lutym nastąpi dynamiczny marzec, w którym gwałtowne ocieplenia będą przeplatane nagłymi powrotami zimy, co jest charakterystyczne dla naszej strefy klimatycznej w dobie globalnych zmian. Dla gospodarki oznacza to utrzymującą się presję na sektor energetyczny i wyższe koszty utrzymania nieruchomości. Branża budowlana, rolnictwo i transport z niepokojem patrzą w niebo, wyczekując stabilizacji, która pozwoli na wznowienie prac sezonowych. Polacy, zahartowani kapryśną aurą ostatnich lat, muszą uzbroić się w cierpliwość. Zanim schowamy zimowe kurtki do szaf, czeka nas jeszcze co najmniej kilka tygodni zmagań z kaprysami aury, która w tym roku postanowiła wyjątkowo dobitnie przypomnieć nam, czym jest prawdziwa, kontynentalna zima.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: