Nawet 3000 zł kary dla kierowców. Za te błędy zimą mandaty sypią się jak z rękawa
Ostatnie tygodnie przyniosły w Polsce intensywne opady śniegu, silny mróz oraz oblodzenia, które znacząco utrudniają podróżowanie i wydłużają czas przejazdu. Zimowa aura, mimo okresowych odwilży, pozostanie z nami na dłużej, co nabiera szczególnego znaczenia w kontekście rozpoczynającego się szczytu wyjazdów. Planując ferie, wielu kierowców ogranicza przygotowania do wymiany opon na zimowe oraz uzupełnienia płynu do spryskiwaczy. To jednak za mało, by uniknąć spotkania z drogówką. Ten błąd może kosztować nawet 3 tys. złotych.
- Przygotowanie do drogi to nie tylko wymiana opon
- Jeździsz tak autem podczas zimy? Policja wyłapuje “czołgistów”
- Mandat do 3 tys. zł. Polacy łapani za zimowy błąd
Przygotowanie do drogi to nie tylko wymiana opon
Polacy ruszyli na ferie. Choć wśród urlopowych preferencji coraz częściej śnieg przegrywa z ciepłem, a wielu wybiera dłuższe, egzotyczne wyjazdy do Egiptu, Hiszpanii czy na Maltę, to regiony górskie - zarówno w Polsce, jak i za granicą - nadal cieszą się niesłabnącą popularnością. Jako pierwsi wolne od zajęć szkolnych mieli uczniowie z województw mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego, którzy są już na finiszu ferii. Oznacza to, że w zbliżający się weekend można spodziewać się wzmożonego ruchu drogowego, czemu towarzyszyć będą zmienne warunki atmosferyczne i możliwe utrudnienia na drogach.
Właściwe przygotowanie pojazdu do jazdy w trudnych warunkach jest fundamentem bezpieczeństwa, o czym przypominają służby. Jeśli wyruszymy w drogę samochodem, który nie będzie dostosowany do zimowej aury, to nawet najbardziej wytężona praca służb drogowych niewiele będzie w stanie pomóc. Policja podkreśla, że statystyki wypadków w okresie zimowym często wiążą się z bagatelizowaniem podstawowych czynności serwisowych przed trasą. Dlatego przed wyruszeniem w podróż warto jednak sprawdzić nie tylko stan techniczny pojazdu, ale i aktualny taryfikator mandatów, który dla zapominalskich jest wyjątkowo surowy.
Czytaj więcej: Antycyklon Daniel zmierza nad Polskę. Zmiana pogody w niemal całym kraju, zacznie się już dziś

Jeździsz tak autem podczas zimy? Policja wyłapuje “czołgistów”
Zima na dobre zagościła w Polsce, ale nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Z najnowszych prognoz IMGW wynika, że końcówka stycznia i początek lutego mogą przynieść najbardziej dotkliwe mrozy tej zimy. W takich okolicznościach brak odpowiedniego wyposażenia, jak chociażby solidna skrobaczka, odmrażacz do szyb czy latarka, może zamienić rodzinną podróż w pasmo frustracji. Warto pamiętać, że w dłuższe trasy warto zabrać także termos z ciepłym napojem oraz naładowany telefon, co w przypadku utknięcia w zatorze śnieżnym może okazać się kluczowe dla komfortu pasażerów.
Niestety, na polskich drogach wciąż dominują niebezpieczne nawyki. Jednym z najpoważniejszych jest tzw. jazda na czołgistę, czyli odskrobanie jedynie niewielkiego fragmentu przedniej szyby. Innym grzechem jest pozostawianie grubej warstwy śniegu na dachu pojazdu. Wielu kierowców wychodzi z błędnego założenia, że pęd powietrza sam upora się z białym puchem. To skrajna nieodpowiedzialność - śnieg spadający z jadącego auta może gwałtownie ograniczyć widoczność kierowcy jadącego z tyłu lub, co gorsza, spaść w postaci lodu na inną szybę, doprowadzając do tragedii. Właśnie dlatego policja monitoruje stan przygotowania pojazdów, zwracając szczególną uwagę na to, czy wszystkie szyby są w pełni oczyszczone.

Mandat do 3 tys. zł. Polacy łapani za zimowy błąd
Prowadzenie auta z nieoczyszczoną szybą lub zalegającym śniegiem to nie tylko kwestia etyki drogowej, ale konkretne naruszenie przepisów. Zgodnie z aktualnymi regulacjami, za takie uchybienie grozi mandat w wysokości do 3000 złotych oraz aż 15 punktów karnych. Wysokość kary zależy od stopnia zaniedbania i realnego zagrożenia, jakie pojazd stwarza na drodze. Prawne podstawy do nakładania tak wysokich kar wynikają bezpośrednio z art. 66 Prawa o ruchu drogowym.
Przepis ten jasno wskazuje, że pojazd uczestniczący w ruchu musi być tak utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu. Kluczowy jest punkt piąty tego artykułu, który nakłada na kierowcę obowiązek zapewnienia sobie dostatecznego pola widzenia oraz łatwego posługiwania się urządzeniami do kierowania i sygnalizacji. Jeśli szyby są zamarznięte, a dach pokryty lodem, te warunki nie zostają spełnione.
Funkcjonariusze przypominają, że odśnieżone muszą być także boczne lusterka, reflektory oraz kierunkowskazy. Przylepiony śnieg skutecznie maskuje sygnały świetlne, co przy ograniczonej widoczności zimą staje się prostą receptą na stłuczkę. Samo odśnieżenie to jednak tylko połowa sukcesu. Podczas jazdy w trudnych warunkach niezbędne jest dostosowanie prędkości nie tylko do limitów, ale przede wszystkim do stanu nawierzchni.
Droga hamowania na oblodzonej jezdni wydłuża się kilkukrotnie, dlatego zachowanie odpowiedniej odległości przed poprzedzającym pojazdem jest kluczowe. Unikanie gwałtownych manewrów i dynamicznego hamowania pozwoli uniknąć niekontrolowanego poślizgu. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza gdy na tylnej kanapie wieziemy dzieci na wymarzony wypoczynek. Chwila nieuwagi lub pośpiech przy odśnieżaniu mogą kosztować nie tylko 3000 złotych, ale przede wszystkim zdrowie i życie uczestników ruchu.