Ważne wieści dla kierowców. Nie masz w samochodzie? Zapłacisz mandat, wracają przepisy sprzed lat
Apteczka pierwszej pomocy znów stanie się obowiązkowym wyposażeniem każdego samochodu w Polsce. Zmiana ta obejmie ponad 20,5 miliona pojazdów i ma na celu zwiększenie dostępności środków medycznych. W czasach rosnących napięć międzynarodowych i potencjalnych zagrożeń hybrydowych, decyzja ta wykracza poza tradycyjne bezpieczeństwo na drogach, stając się istotnym elementem budowania powszechnej gotowości i ochrony zdrowia.
Ministerstwo Infrastruktury szykuje nowe przepisy dla polskich kierowców
W wykazie prac legislacyjnych Ministerstwa Infrastruktury pojawił się projekt rozporządzenia, który przewiduje powrót obowiązku posiadania apteczki w samochodach osobowych.
Zgodnie z przyjętym harmonogramem przewidywany termin wydania tego rozporządzenia to drugi kwartał bieżącego roku. Resort transportu, za którego kształt nowych przepisów odpowiada wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec, planuje szeroki zakres zmian dotyczących warunków technicznych pojazdów i zakresu ich niezbędnego wyposażenia.

Planowane zmiany obejmują również kwestie dotyczące wyposażenia autobusów, hulajnóg elektrycznych oraz korzystania z oznakowania pojazdów uprzywilejowanych. Dla przytłaczającej większości kierowców kluczową zmianą ma być jednak powrót do przepisów sprzed lat, kiedy każdy zarejestrowany w kraju samochód osobowy musiał być wyposażony w apteczkę pierwszej pomocy. Taki obowiązek nakładało na kierowców rozporządzenie Ministra Komunikacji z dnia 31 grudnia 1962 roku, które pozostawało aktualne aż do lat dwutysięcznych. Obowiązek posiadania w samochodzie apteczki zniknął dopiero 1 lutego 2003 roku. Od tamtego czasu kierowcy musieli dbać jedynie o gaśnicę oraz trójkąt ostrzegawczy.
Obecnie ministerstwo chce przywrócić te regulacje, aby dostosować polskie przepisy do współczesnych realiów i zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Wprowadzenie apteczki doraźnej pomocy ma dotyczyć pojazdów kategorii homologacyjnej M1. Chodzi więc o wszystkie samochody osobowe o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, które mogą przewozić do 9 osób, wliczając w to kierowcę.
Zmiany obejmą również producentów hulajnóg elektrycznych
Z najnowszego raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że liczba tak zwanych aktywnych samochodów osobowych wynosi obecnie około 20,5 miliona aut. Śmiało można więc powiedzieć, że nowy obowiązek dotknie niemal każdego właściciela samochodu w Polsce. Taka skala operacji wymaga od kierowców odpowiedniego przygotowania i zakupu brakującego sprzętu przed wejściem przepisów w życie. Uregulowanie tej kwestii pozwoli na stworzenie szerokiego dostępu do podstawowych materiałów medycznych niezbędnych nie tylko w przypadku niesienia pierwszej pomocy ofiarom zdarzeń drogowych, ale także osobom poszkodowanym w sytuacjach niezwiązanych z ruchem drogowym.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że obowiązek wyposażenia wszystkich aut osobowych w apteczkę wiąże się nie tyle z samym bezpieczeństwem drogowym, co ma raczej na celu zwiększenie dostępu do podstawowych środków pomocy medycznej w czasach napiętych stosunków międzynarodowych i realnego zagrożenia scenariuszami militarnymi. Na taki stan rzeczy wskazują inne z planowanych w szykowanym rozporządzeniu zmian, jak na przykład umożliwienie wykorzystania przez Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej nieoznakowanych pojazdów uprzywilejowanych. Rozwiązanie takie ma ułatwić wykonywanie zadań służbowych w warunkach ciągłego zagrożenia konfliktem z państwami prowadzącymi działania hybrydowe wobec Polski.
Dodatkowo planowane jest ujednolicenie nazewnictwa pojazdów sanitarnych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, zmieniając sformułowanie karetka sanitarna na wojskowy samochód sanitarny. Kolejna ze zmian obliguje producentów hulajnóg elektrycznych do takiego ich projektowania, by użytkownicy nie mogli obchodzić zabezpieczeń i podnosić ich prędkości maksymalnej.
Zobacz też: Tak drogo jeszcze nie było. Ceny ropy wystrzeliły, kierowcy łapią się za kieszenie
Ile może wynieść mandat za brak apteczki w aucie?
Dodanie apteczki do listy wyposażenia obowiązkowego samochodu spowoduje, że za jej brak policjant będzie mógł ukarać kierowcę mandatem na tak zwanych zasadach ogólnych. Podstawą prawną jest artykuł 97 Kodeksu wykroczeń, który mówi o naruszeniu przepisów o bezpieczeństwie lub porządku w ruchu drogowym. Maksymalna grzywna wynosi w takim przypadku do 3000 złotych, chociaż z reguły za brak wymaganego obecnie trójkąta ostrzegawczego czy gaśnicy kierowcy karani są mandatami w kwocie od 50 do 100 złotych.
Warto więc już teraz sprawdzić zawartość swojego pojazdu i uzupełnić brakujące elementy. Departament transportu chce również wyeliminować możliwość wykorzystania oznakowania właściwego dla pojazdów uprzywilejowanych przez inne pojazdy, w szczególności przez pojazdy zabytkowe na żółtych tablicach rejestracyjnych.
Ponadto szykowane rozporządzenie wprowadza zmiany dotyczące autobusów, z których wynika sprzeczny z obecnymi warunkami homologacyjnymi obowiązek ich wyposażania w koła zapasowe. Wszystkie te zmiany mają wejść w życie w drugiej połowie 2026 roku i stanowią kolejny krok w kierunku dostosowania polskiego systemu prawnego do standardów międzynarodowych.