Fala marznących opadów wkrótce uderzy w Polskę. W tej części kraju będzie najgorzej
W ostatnich dniach północno-wschodnia część Polski zmagała się z rekordowymi mrozami, a w kraju zapanowała złudna chwila spokoju. To jednak tylko przedsmak nadchodzącej zimowej nawałnicy, przed którą ostrzegają synoptycy. Zima wciąż ma siłę, by zaskoczyć - a jej scenariusz zaniepokoi każdego, kto porusza się po drogach, od kierowców po pieszych.
- Na wiosnę Polacy muszą jeszcze poczekać
- IMGW nie ma dobrych wieści
- Niebezpieczne zjawisko pogodowe zwłaszcza w tej części kraju
Na wiosnę Polacy muszą jeszcze poczekać
Wszystko wskazuje na to, że nadchodzące dni upłyną pod znakiem… walki o przyczepność. Synoptycy z niepokojem spoglądają na mapy baryczne, które jasno wskazują, że nad Polskę nadciąga front niosący ze sobą niebezpieczną mieszankę wilgoci i ujemnych temperatur. To moment, w którym pogodowa ruletka wchodzi w decydującą fazę, a my musimy zmierzyć się zjawiskiem, które co roku paraliżuje ruch w wielu regionach.
Choć luty bywa przewrotny, tym razem prognozy są wyjątkowo zgodne - czeka nas powrót do trudnych, zimowych realiów, gdzie każdy gwałtowny ruch kierownicą może skończyć się tragicznie. Eksperci ostrzegają, że nastroje na wiosenne przebudzenie trzeba schować głęboko do kieszeni, bo natura ma wobec nas zupełnie inne plany.
IMGW nie ma dobrych wieści
Marznące opady to termin, który w najbliższych dniach zdominuje prognozy pogody. To sytuacja, gdy deszcz lub mżawka trafia na wychłodzone podłoże i w okamgnieniu zamienia się w cienką warstwę lodu – tzw. gołoledź. Potocznie nazywana „szklanką”, sprawia, że chodniki i ulice stają się śliskie jak lodowisko. Kierowcy i piesi muszą się przygotować na utrudnienia na drodze, opóźnienia w komunikacji miejskiej i kolejowej oraz zwiększone ryzyko wypadków, szczególnie na mniej uczęszczanych trasach, gdzie lód tworzy się niemal natychmiast.
Synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie mają dobrych wieści - na mapach radarowych wyraźnie widać strefy opadów, które będą sukcesywnie wkraczać do Polski. Największe zagrożenie pojawi się tam, gdzie temperatura przy gruncie spadnie poniżej zera, a z nieba zacznie kapać pozornie niegroźny deszcz.
Niebezpieczne zjawisko pogodowe zwłaszcza w tej części kraju
Najważniejsze informacje płyną jednak prosto z centrum prognoz IMGW, które wydało już oficjalne ostrzeżenia. Obecnie w wielu regionach kraju obowiązują alarmy pierwszego stopnia w trzystopniowej skali, jednak synoptycy przewidują, że w kolejnych dniach sytuacja może stać się jeszcze bardziej dramatyczna. Lokalnie mogą zostać wprowadzone ostrzeżenia drugiego stopnia, co oznacza, że zjawiska meteorologiczne mogą powodować duże straty materialne oraz zagrożenie dla zdrowia i życia.

Według najnowszych prognoz zagrożeń, szczególnie trudna sytuacja spodziewana jest na wschodzie, południu i centralnej części kraju, gdzie front zderzy się z najchłodniejszymi masami powietrza. To właśnie tam ulice będą szczególnie śliskie, a widoczność może zostać ograniczona przez gęstą mżawkę.
W środę IMGW planuje wydanie alertów drugiego stopnia przed marznącymi opadami w kilku regionach Polski, m.in. w Lubuskiem, Wielkopolsce, Dolnym Śląsku, Mazowszu i części Łódzkiego, Lubelskiego i Podlaskiego. Żółte ostrzeżenia pierwszego stopnia mogą objąć Opolskie, Śląsk, Małopolskę, Świętokrzyskie, Podkarpacie oraz pozostałe rejony Łódzkiego i Lubelskiego. Kierowcy i piesi powinni przygotować się na śliskie drogi i chodniki.
Warto śledzić komunikaty na bieżąco, bo dynamika zmian jest naprawdę duża.