Masz ten kod na prawie jazdy? Drobny błąd podczas kontroli drogowej może kosztować kierowcę nawet 500 zł
Kierowcy w Polsce doskonale wiedzą, jak wysokie potrafią być mandaty za przekroczenie prędkości czy wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu. Mało kto jednak spodziewa się, że rygorystyczna kara może zostać nałożona za coś, co z pozoru wydaje się prywatną sprawą każdego z nas. Chodzi o niepozorne oznaczenia numeryczne, które urzędnicy wpisują w dokumencie uprawniającym do kierowania pojazdami. Ignorowanie tych obostrzeń bywa niezwykle kosztowne, a nieświadomość przepisów nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności przed policyjnym patrolem.
Prawo jazdy z ukrytą wiadomością od lekarza
Polskie prawo jazdy to nie tylko plastikowy blankiet potwierdzający zdanie egzaminu państwowego, ale również zaawansowany dokument zawierający szczegółowe informacje o stanie zdrowia kierowcy. Każda osoba, która przechodziła badania lekarskie przed kursem, mogła otrzymać od medyka konkretne wytyczne.
Zamiast opisowych zaleceń, w dokumencie lądują jednak tajemnicze kody, umieszczane w dolnej części blankietu - a dokładniej w rubryce numer dwanaście. To właśnie tam policjant podczas rutynowej kontroli drogowej szuka informacji o ograniczeniach, jakie ciążą na prowadzącym pojazd. Choć przepisy te funkcjonują od lat, spora część zmotoryzowanych Polaków nigdy nie zadała sobie trudu, by sprawdzić, co oznaczają ciągi cyfr na odwrocie ich własnego dokumentu.

Co więcej, z biegiem czasu wzrok lub słuch mogą ulec pogorszeniu, a dawne wpisy administracyjne przestają odpowiadać rzeczywistości, co na drodze stwarza znaczące niebezpieczeństwo.
Co widzi policjant w bazie danych?
Katalog oznaczeń zdrowotnych jest niezwykle szeroki, jednak statystycznie najwięcej kierowców posiada w swoim prawie jazdy zapisy rozpoczynające się od cyfr 01. Jest to ogólny symbol oznaczający wymaganie korekcji lub ochrony wzroku. Polskie prawo wymaga precyzyjnego określenia, w jaki sposób kierowca ma dbać o narząd wzroku podczas jazdy.
Wspomniany kod dzieli się na szczegółowe podkategorie: pod numerem 01.01 kryją się tradycyjne okulary, 01.02 oznacza soczewki kontaktowe, 01.03 to okulary ochronne, 01.04 wskazuje na szkła przyciemniane, a pod 01.05 wpisuje się opaskę na oko. Kluczowy dla wygody kierowców jest kod 01.06, który daje pełną możliwość wyboru między okularami a soczewkami. Na tym jednak obostrzenia się nie kończą.
Urzędnicy wpisują również kod 02 dla osób z wadami słuchu, co nakłada obowiązek jazdy z aparatem słuchowym, a kod 03 rezerwowany jest dla kierowców poruszających się przy pomocy protez lub ortez kończyn. Jeśli lekarz stwierdził wadę wzroku wymagającą okularów, a badany nie poprosił o uniwersalny kod, urzędnik wpisze wyłącznie subkod dedykowany okularom, zamykając drogę do legalnego korzystania z soczewek kontaktowych.
Zobacz też: Płaca minimalna znowu wzrośnie? Związkowcy wskazali konkretną kwotę
Soczewki zamiast szkieł? Dla taryfikatora to jazda bez uprawnień
Wielu kierowców traktuje okulary i szkła kontaktowe zamiennie, kierując się wyłącznie własną wygodą lub warunkami atmosferycznymi. To błąd logiczny, który weryfikuje taryfikator mandatów. W momencie kontroli drogowej funkcjonariusze policji zawsze weryfikują tożsamość oraz ograniczenia lekarskie przypisane do danego kierowcy. Jeśli w rubryce widnieje kod nakazujący jazdę w okularach (01.01), a kierowca założył nowoczesne soczewki kontaktowe, to według litery prawa porusza się on bez wymaganych uprawnień dla określonych warunków.
Sytuacja ta kończy się nałożeniem mandatu karnego w wysokości 500 złotych. Konsekwencje finansowe to jednak zaledwie początek problemów na drodze. Policjant ma prawo uznać, że osoba niespełniająca kryteriów zdrowotnych nie może kontynuować jazdy, gdyż stwarza realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W praktyce oznacza to zakaz dalszego prowadzenia pojazdu. Kierowca zostaje zmuszony do wezwania na miejsce innej osoby z ważnym prawem jazdy, która przejmie stery pojazdu, bądź opłacenia kosztownej pomocy drogowej i odholowania auta na lawie.
Dodatkowo, w razie kolizji, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania z tytułu AC lub zastosować regres w przypadku OC, uznając, że kierowca złamał podstawowe warunki dopuszczenia do ruchu. Aby uniknąć takich nieprzyjemności, konieczna jest ponowna wizyta u lekarza uprawnionego do badania kierowców i wymiana dokumentu na nowy, zawierający elastyczny kod wyboru.