Od 1 czerwca rusza badanie GUS w gospodarstwach rolnych
Wielkimi krokami zbliża się moment, w którym polska wieś znajdzie się pod ścisłą obserwacją statystyków. Już na początku nadchodzącego miesiąca urzędnicy państwowi rozpoczną zakrojoną na szeroką skalę operację, która dostarczy kluczowych argumentów w dyskusjach o miliardowych dotacjach. Nowe procedury dotrą do tysięcy producentów rolnych, a zebrane informacje ukształtują strategię gospodarczą na kolejne lata.
Krajowe strategie w cieniu nadchodzących zmian
Współczesne rolnictwo w Unii Europejskiej nie funkcjonuje w próżni informacyjnej, a każda decyzja o podziale funduszy strukturalnych musi być poparta analityką. Nadchodząca akcja sprawozdawcza to nie efekt nagłego impulsu krajowych urzędników, lecz precyzyjnie zaplanowane działanie o charakterze cyklicznym, realizowane raz na trzy lata we wszystkich państwach członkowskich.
Formalną podstawą do przeprowadzenia tego gigantycznego przedsięwzięcia jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z lipca 2018 roku w sprawie zintegrowanych statystyk dotyczących gospodarstw rolnych.
Na poziomie krajowym zebrane dane posłużą nie tylko do weryfikacji unijnej Wspólnej Polityki Rolnej, ale wpłyną również bezpośrednio na realizację rządowej „Strategii zrównoważonego rozwoju wsi, rolnictwa i rybactwa 2030”. Czy polscy producenci żywności są świadomi, jak wielką wagę mają informacje, które przekażą w najbliższych tygodniach? To właśnie od tych deklaracji zależy ostateczny kształt i wielkość dopłat do rolnictwa, które trafiają na konta producentów.

Oficjalny start procedur zaplanowano na 1 czerwca. Cała akcja potrwa do połowy sierpnia, co oznacza dwa i pół miesiąca intensywnej pracy dla aparatów statystycznych. Warto podkreślić, że zbieranie danych opiera się na zasadzie pełnej poufności.
Przedstawiciele Głównego Urzędu Statystycznego zapewniają całkowitą ochronę gromadzonych informacji. Wszystkie kwestionariusze objęte są - pod rygorem odpowiedzialności karnej - ścisłą tajemnicą statystyczną, która wiąże ankieterów oraz każdego pracownika statystyki publicznej. Zgromadzone pakiety wiedzy posłużą wyłącznie do tworzenia zbiorczych opracowań i analiz strukturalnych.
O co zapytają urzędnicy?
Skala planowanego badania robi wrażenie, choć nie obejmie ono każdego podmiotu działającego w sektorze agro. W Polsce łączna liczba gospodarstw rolnych szacowana jest na około 1,2 miliona. Urzędnicy podjęli decyzję o przebadaniu 120 tysięcy z nich, co oznacza precyzyjnie dobraną próbę na poziomie 10 procent całej krajowej populacji. Kto dokładnie znajdzie się na celowniku?
Prześwietlone zostaną bez wyjątku wszystkie gospodarstwa prowadzone przez osoby prawne lub jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, a także wszystkie certyfikowane gospodarstwa ekologiczne. Obowiązek ten dotyczy również wszystkich dużych gospodarstw indywidualnych. Pozostałe mniejsze podmioty indywidualne wezmą udział w badaniu na podstawie losowania reprezentatywnej grupy.

Rolnicy wytypowani do weryfikacji nie zostaną pozostawieni sami sobie - prezes GUS skieruje do każdego z nich oficjalny list wyjaśniający cele i techniczne szczegóły operacji. Państwo daje producentom wybór co do formy przekazania danych, oferując nowoczesne i tradycyjne kanały komunikacji.
Najwygodniejszą ścieżką jest tak zwany samospis internetowy, realizowany za pomocą dedykowanej aplikacji na stronie badaniarolne.stat.gov.pl. Osoby, które nie skorzystają z tej opcji, muszą liczyć się z rozmową telefoniczną lub bezpośrednią wizytą w gospodarstwie. Zakres pytań, które usłyszą gospodarze, jest wyjątkowo szeroki i dotyka fundamentalnych aspektów działalności biznesowej:
- liczba osób pracujących w gospodarstwie oraz struktura dochodów,
- dokładne użytkowanie gruntów oraz bieżąca powierzchnia zasiewów,
- pogłowie zwierząt gospodarskich z podziałem na gatunki,
- stan parku maszynowego i wykorzystywane urządzenia rolnicze,
- wykorzystanie nawozów według ich rodzajów oraz stosowanie środków ochrony roślin.
Sondaż nie jest dobrowolny - będzie traktowany jako obowiązek
Pojawienie się urzędników państwowych na prywatnych posesjach zawsze budzi naturalny niepokój, dlatego kluczowe staje się bezpieczeństwo i weryfikacja tożsamości osób pukających do drzwi. Każdy ankieter terenowy realizujący zadania na rzecz statystyki publicznej posiada status funkcjonariusza publicznego. Podczas nawiązania kontaktu ma on bezwzględny obowiązek przedstawić się i podać numer swojej legitymacji służbowej, a w przypadku wizyty osobistej - okazać dokument ze zdjęciem.
Tożsamość takiej osoby można w prosty sposób sprawdzić na stronie internetowej badania-ankietowe.stat.gov.pl lub dzwoniąc na specjalną infolinię statystyczną pod numerem +48 22 279 99 99. Co istotne, infolinia będzie działać w rozszerzonych godzinach, aby ułatwić rolnikom kontakt. Przedstawiciele urzędu kategorycznie przypominają, że ankieterzy nigdy nie będą żądać informacji finansowych wykraczających poza oficjalny formularz - pytania o numery kont bankowych, hasła dostępu czy żądanie okazania dowodu osobistego są niedozwolone i powinny natychmiast zapalić czerwoną lampkę u respondentów.
Z punktu widzenia prawa, zbliżające się badanie nie jest dobrowolnym sondażem opinii publicznej, lecz twardym obowiązkiem obywatelskim i biznesowym. Udział w nim jest obligatoryjny dla każdego wylosowanego podmiotu. Przepisy jednoznacznie wskazują, że bezpodstawna odmowa udzielenia odpowiedzi lub celowe unikanie kontaktu z urzędnikami stanowi wykroczenie.
Tego typu postawa jest zagrożona grzywną nakładaną w drodze postępowania mandatowego lub sądowego. Państwo nie może pozwolić sobie na luki w bazach danych, od których zależy pozycja negocjacyjna Warszawy w Brukseli. Ostatecznie zebrane informacje zadecydują o podziale miliardowych strumieni finansowych, co oznacza, że rzetelność rolników przełoży się bezpośrednio na stabilność ekonomiczną całej polskiej wsi w nadchodzącej dekadzie.