Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Polacy nie garną się do pracy przy zbiorach ogórków. Takie zarobki za godzinę na "samolocie"
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 11.07.2026 13:08

Polacy nie garną się do pracy przy zbiorach ogórków. Takie zarobki za godzinę na "samolocie"

Polacy nie garną się do pracy przy zbiorach ogórków. Takie zarobki za godzinę na "samolocie"
Fot. maxsol7, Getty Images/Canva

Trwający sezon zbiorów warzyw gruntowych stawia polskich rolników przed poważnym wyzwaniem kadrowym. Krajowe plantacje pilnie poszukują rąk do pracy, a sezonowa praca przy ogórkach staje się głównym tematem dyskusji o płacach. Choć część propozycji kusi benefitami, w sieci wrze od komentarzy na temat tego, ile faktycznie warta jest ciężka fizyczna praca na roli.

Plantatorzy poszukują chętnych do zbierania ogórków

Plantacje warzyw w całym kraju przeżywają szczyt letniego zapotrzebowania na siłę roboczą. Kluczowym elementem rolniczego kalendarza stał się zbiór ogórków gruntowych, wymagający zaangażowania tysięcy osób na okres od kilku tygodni do kilku miesięcy. Dla właścicieli gospodarstw to moment próby, gdyż opóźnienia oznaczają straty finansowe. Wielkość plantacji oraz jej lokalizacja geograficzna determinują to, jakich pracowników i za ile uda się pozyskać.

Co ciekawe, tradycyjne zbieranie warzyw z kolan powoli odchodzi do przeszłości. Aby zwiększyć efektywność i ulżyć zatrudnionym, rolnicy inwestują w nowoczesne rozwiązania. Jednym z nich jest tak zwany samolot, czyli specjalna konstrukcja mechaniczna montowana do ciągnika rolniczego. Urządzenie posiada dwa długie, boczne skrzydła, na których pracownicy mogą leżeć w pozycji poziomej podczas przemieszczania się nad grządkami.

Polacy nie garną się do pracy przy zbiorach ogórków. Takie zarobki za godzinę na "samolocie"
Fot. Olga_Anourina, Getty Images/Canva

Dzięki temu eliminowana jest konieczność ciągłego schylania się i obciążania kręgosłupa przez wiele godzin na polu. W Wielkopolsce właściciele gospodarstw poszukują obecnie cztero- lub pięcioosobowych ekip do obsługi takich maszyn na okres około półtora miesiąca. Stawka oferowana w tym regionie wynosi 23 złote za godzinę, a pracodawca dodatkowo gwarantuje bezpłatne zakwaterowanie na miejscu. Czy to jednak kwota, która przyciąga chętnych w dobie rosnących kosztów życia? Rynek weryfikuje te oczekiwania.

Tyle płacą za zbiór ogórków - stawki zaskakują

Internetowe fora oraz grupy w mediach społecznościowych stały się miejscem dynamicznej wymiany doświadczeń pomiędzy plantatorami a osobami szukającymi zarobku. Analiza tych dyskusji pokazuje, że praca przy ogórkach wyceniana jest przez samych zainteresowanych na kwoty rzędu od 25 do 35 złotych za godzinę.

Wiele ogłoszeń zawiera propozycję wypłaty 35 złotych za godzinę, często z zapewnionym ciepłym obiadem, co przy ciężkim wysiłku stanowi istotny benefit. Inni rolnicy proponują 22 złote za godzinę wraz z darmowym noclegiem. Prawdziwą burzę wywołała jednak niedawno oferta przedsiębiorcy, który zaproponował stawkę wynoszącą zaledwie 15 złotych za godzinę.

Internauci natychmiast ocenili taką propozycję jako rażący wyzysk, otwarcie deklarując, że nikt nie zdecyduje się na tak mizerne wynagrodzenie w obecnych realiach gospodarczych. Alternatywą dla otwartego pola stają się oferty z urzędów pracy oraz zatrudnienie w zakładach przetwórczych.

W województwie łódzkim urząd pracy przedstawił ofertę zbiorów od czerwca do października, gdzie stawka wynosi 31,40 złotych brutto za godzinę, a praca odbywa się w godzinach porannych. Z kolei w Łowiczu prowadzona jest rekrutacja sezonowa do pracy na linii produkcyjnej przy pakowaniu warzyw, gdzie brak doświadczenia nie stanowi przeszkody.

Zobacz też: Nawet 40 zł za kilogram tych owoców. Rolnicy mówią wprost: “Nie przetrwały upałów”

Wymagania dla chętnych do zbierania ogórków

Przetwórstwo rządzi się jednak zupełnie innymi prawami niż tradycyjne rolnictwo. Praca przy ogórkach w warunkach przemysłowych w Łowiczu wiąże się z zatrudnieniem na okres od trzech i pół do czterech miesięcy. System jest tam wyjątkowo wymagający, ponieważ zakłada działanie w trybie dwuzmianowym po 12 godzin na dobę, przez 5 lub 6 dni w tygodniu.

Firma zapewnia zakwaterowanie blisko zakładu i oferuje umowę zlecenia. Pomaga również w wyrobieniu książeczki sanitarno-epidemiologicznej. Tego typu oferty są kierowane głównie do studentów, a także do obywateli Ukrainy oraz innych państw Europy Wschodniej i Azji, którzy coraz częściej ratują polski sektor rolno-spożywczy przed paraliżem z powodu braku rąk do pracy.

Wynagrodzenie w rolnictwie najczęściej zależy od sposobu rozliczenia, wielkości plantacji oraz popytu na pracowników w danym regionie. Część właścicieli decyduje się na tradycyjne stawki godzinowe, podczas gdy inni wolą płacić za akord, czyli za liczbę zebranych kilogramów bądź skrzynek. Taki system motywuje najwydajniejszych, ale dla osób początkujących może być barierą.

Tegoroczny sezon wyraźnie pokazuje, że polska wieś musi głęboko sięgnąć do kieszeni, aby zaspokoić swoje potrzeby kadrowe. Bez urealnienia stawek i inwestycji w komfort pracy, gospodarstwa mogą w przyszłości przegrać rywalizację o pracownika i pozostawić plony na polach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: