Znana sieciówka ogłasza upadłość. Polki szalały za tą marką, teraz znika z galerii handlowych
Amerykańska sieć, która zdobyła niemałą popularność w Polsce, kojarzona z charakterystyczną, barwną biżuterią i obecnością w najbardziej prestiżowych galeriach, ostatecznie kapituluje. Choć jeszcze niedawno tliła się nadzieja na uratowanie biznesu nad Wisłą, to polski operator spółki oficjalnie ogłosił upadłość, zmuszając wierzycieli do walki o odzyskanie należności. Co doprowadziło do upadku imperium modowych akcesoriów, które przez niemal dwie dekady ubarwiało polskie korytarze handlowe?
Wielkie ambicje amerykańskiej sieciówki zakończyły się fiaskiem na polskim rynku
Prowadzenie stacjonarnej działalności w segmencie drobnych akcesoriów modowych na polskim rynku stało się w ostatnich latach prawdziwym wyzwaniem o charakterze przetrwania. Tradycyjne salony handlowe, które opierają swój model biznesowy na fizycznej obecności w galeriach, zmagają się z rosnącymi kosztami stałymi, wśród których prym wiodą stale waloryzowane czynsze oraz rosnące obciążenia operacyjne. Dodatkowo, rygorystyczne programy oszczędnościowe i próby odcinania lokalnych struktur od problematycznych, globalnych korporacji rzadko przynoszą natychmiastowy skutek, gdy na horyzoncie pojawia się zadłużenie sięgające kilkunastu milionów złotych.
Krajowi operatorzy, próbując ratować sytuację, decydują się na głębokie restrukturyzacje, odświeżanie wnętrz, wprowadzanie nowoczesnych systemów usługowych czy intensywny rozwój e-commerce. Dlaczego zatem tak misternie przygotowane plany naprawcze potrafią rozsypać się niczym domek z kart w zaledwie kilka miesięcy? Odpowiedź tkwi w strukturalnych problemach z łańcuchami dostaw. Lokalne rynki niezwykle boleśnie odczuwają braki asortymentowe - puste wieszaki i ograniczona oferta błyskawicznie przekładają się na lawinowy spadek sprzedaży oraz utratę zaufania konsumentów, którzy w dobie internetu nie lubią czekać na towar.
Amerykańska sieć kończy swoją działalność w Polsce
Początek bieżącego roku wcale nie zapowiadał takiego scenariusza, a w kuluarach branży modowej mówiło się nawet o spektakularnym odrodzeniu. Po przejęciu Claire’s Poland przez nowego inwestora procedura naprawcza ruszyła z pełną mocą, próbując okiełznać zadłużenie polskiego operatora, które oficjalnie opiewało na kwotę około 12 milionów złotych. Strategia nowego właściciela była wielopoziomowa i niezwykle ambitna, ponieważ zakładała całkowite odcięcie krajowego biznesu od problematycznych, globalnych struktur korporacji.
W salonach wdrożono program cięcia kosztów operacyjnych, odświeżono wizualnie wnętrza sklepów i przede wszystkim wznowiono zamrożone wcześniej dostawy flagowych towarów. Kluczem do serc nowych klientek miało być wprowadzenie nowoczesnego systemu przekłuwania uszu oraz mocne wejście w handel elektroniczny. W planach długoterminowych wciąż widniały zapisy o otwieraniu kolejnych fizycznych lokalizacji, co miało udowodnić konkurencji, że marka wraca do gry o najwyższą stawkę.

Przez długi czas salony zmagały się z drastycznymi brakami asortymentowymi, co bezpośrednio przełożyło się na spadek sprzedaży i utratę zaufania konsumentów, którzy zastali puste wieszaki.
Czy w dobie błyskawicznych zakupów internetowych tradycyjny salon z drobiazgami miał jeszcze szansę przetrwać bez unikalnej oferty? Okazało się, że odświeżenie witryn to za mało, by zasypać finansową przepaść. Próby ratowania biznesu ostatecznie pogrzebała decyzja poznańskiego wymiaru sprawiedliwości.
Zobacz też: H&M znika z kolejnych lokalizacji. W tym roku zamknie aż 160 sklepów
Sąd w Poznaniu przypieczętował koniec sieci w Polsce
Historia polskiego ramienia modowego giganta, jakim była sieć Claire’s, dobiegła końca w sali sądowej, co przypieczętowało los placówek handlowych w całym kraju. Sąd Rejonowy Poznań–Stare Miasto wydał oficjalne postanowienie o ogłoszeniu upadłości spółki Claire's Poland w dniu 22 maja 2026 roku. Decyzja ta stała się w pełni prawomocna 23 czerwca 2026 roku, co formalnie zamknęło strukturę operacyjną firmy i rozpoczęło procedurę likwidacyjną.
W tym momencie do akcji wkroczył wyznaczony syndyk, którym została Katarzyna Maria Kanecka-Małecka, odpowiedzialna za zabezpieczenie pozostałego majątku i przeprowadzenie procesu windykacyjnego. Dla podmiotów, którym upadła sieć była winna pieniądze, a początkowe zobowiązania operatora szacowano na około 12 milionów złotych. Wierzyciele otrzymali zaledwie 30 dni od dnia oficjalnego obwieszczenia na zgłoszenie swoich roszczeń finansowych. Cała procedura musi odbywać się drogą elektroniczną za pośrednictwem Krajowego Rejestru Zadłużonych.
Problemy, które pogrążyły polskie sklepy, nie były jednak odosobnionym zjawiskiem, lecz stanowiły bezpośrednie odbicie globalnego kryzysu, z którym marka Claire’s mierzy się od dłuższego czasu na świecie. Tradycyjny format sklepów nastawionych na sprzedaż drobnych akcesoriów w formule stacjonarnej zaczął gwałtownie tracić rację bytu w zderzeniu z dynamicznym rozwojem platform cyfrowych oraz agresywną ekspansją azjatyckich platform zakupowych.
Zmiana nawyków zakupowych nastolatków, którzy przenieśli swoje zainteresowania do sieci, uderzyła w finanse korporacji ze zdwojoną siłą. Masowe zamykanie salonów i bolesne procesy restrukturyzacyjne stały się codziennością marki w wielu państwach europejskich, w tym na kluczowych rynkach w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii.
Przekłuwanie uszu w sklepie. Z tego zasłynęło Claire's w Polsce
Aby w pełni zrozumieć skalę tego tąpnięcia, należy cofnąć się do 2010 roku, kiedy to marka Claire’s z wielką pompą zadebiutowała nad Wisłą, z miejsca stając się zakupową mekką dla dorastających dziewcząt. Przez kilkanaście lat kolorowe salony były stałym i nierozerwalnym elementem największych polskich galerii handlowych, przyciągając rzesze klientek specyficznym miksem produktowym.
Znakiem rozpoznawczym amerykańskiej sieciówki były setki wzorów biżuterii, fikuśne ozdoby do włosów, gadżety licencyjne oraz flagowa usługa bezpiecznego przekłuwania uszu, która dla wielu nastolatek stanowiła rytuał przejścia. W czasach swojej największej świetności sieć dyktowała trendy w segmencie tańszych akcesoriów modowych, niemal całkowicie dominując przestrzeń handlową dedykowaną młodzieży.