Bank centralny Rosji zabrał się za masowe skupowanie złota i walut. O sprawie donosi Rzeczpospolita, która pisze także o tym, iż rezerwy te podskoczyły o 7% od początku roku i są na najwyższym poziomie od 5 lat, ponieważ osiągnęły już pułap 502 mld dolarów. Wygląda jednak na to, że to nie koniec, gdyż bank cały czas skupuje jeszcze złoto.W tym samym czasie bank pozbywa się amerykańskich obligacji, które wyprzedaje. Złoto zaś już zdążyło zostać niemalże 1/5 całości rezerw. Obecnie stanowi 19,1% skarbca banku centralnego w Moskwie. Jego wartość osiągnęła 89 mld dolarów. Wartość walut obcych to natomiast 395 mld dolarów.
Białoruś niemal od swojego wyodrębnienia z rozpadającego się Związku Radzieckiego ma problemy ze swoją niepodległością. Państwo, w którym od 1994 roku sprawuje władzę twardą ręką Aleksandr Łukaszenka, narażone jest niemal od 30 lat na coraz większe uzależnienie od Rosji. Większy sąsiad ze wschodu z apetytem patrzy na tereny Białorusi. Dążenie to wzmocniło się, kiedy do władzy dostał się Władimir Putin, który zdecydowanie prowadzi politykę powrotu ziem ZSRR do Rosji.Rosja jednak w dość finezyjny sposób uzależnia od siebie sąsiada. System pożyczek i zależności, które stosowane są wobec Białorusinów powoli prowadzi do coraz większego uzależnienia Mińska od Moskwy bez operacji wojskowych, jak miało to w przypadku Krymu czy Osetii Południowej. Kreml stosuje taktykę wspomagania władz w Mińsku pieniędzmi w zamian jednak za rosnącą integrację. Integrację w ogóle zakłada zawiązany w 1996 roku Związek Białorusi i Rosji.
Japonia dołączy do Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i Kanady w blokowaniu dostępu rosyjskich banków do systemu międzynarodowych płatności SWIFT – przekazał premier Japonii Fumio Kishida. – Po agresji Rosji na Ukrainę nie jest dłużej możliwe kontynuowanie relacji z Rosją na zasadach takich jak wcześniej – powiedział premier Fumio Kishida w niedzielę wieczorem. Dodał, że Japonia z krajami G7 i międzynarodową społecznością podejmie bardziej stanowcze działania. – Pokażemy, że lekkomyślny akt przemocy ma olbrzymią cenę. Relacje społeczności międzynarodowej z Rosją nie mogą już być takie, jak wcześniej – powiedział dziennikarzom Kishida, potępiając rosyjską agresję na Ukrainę.Władze Japonii nałożyły już na Moskwę dwa pakiety sankcji, przewidujących m.in. zamrożenie aktywów niektórych rosyjskich instytucji finansowych, kontrole eksportu do Rosji wysokich technologii, w tym półprzewodników, a także ograniczenie obrotu rosyjskimi obligacjami skarbowymi w Japonii.
Prezydent Rosji Władimir Putin oskarżył we wtorek (21.12) Zachód o eskalację napięcia w Europie – pisze Reuters. Dodał, że Rosja jest zaniepokojona rozlokowywaniem elementów systemu obrony przeciwrakietowej USA przy jej granicach i ewentualnym pojawieniem się zestawów na Ukrainie.Putin oznajmił podczas kolegium resortu obrony, że Rosja jest "bardzo zaniepokojona" tym, że w pobliżu jej granic rozlokowywane są elementy systemu przeciwrakietowego USA. W rozmowie z wyższymi rangą wojskowymi Putin powiedział, że Rosja „odpowiednio” zareaguje na każdą agresję Zachodu i będzie dalej rozwijać swoją armię. Putin podczas kolegium resortu obrony oznajmił, że Rosja jest "bardzo zaniepokojona" tym, że w pobliżu jej granic rozlokowywane są elementy systemu przeciwrakietowego USA. – Rozlokowane w Rumunii i zaplanowane do rozmieszczenia w Polsce systemy Mk41 są dostosowane do zastosowania pocisków Tomahawk". "Jeśli ta infrastruktura będzie się przesuwać dalej, jeśli rakietowe zestawy USA i NATO pojawią się na Ukrainie, to ich czas dolotu do Moskwy skróci się do 7-10 minut, a w przypadku rozlokowania broni hiperdźwiękowej - do 5" – stwierdził Putin. Prezydent powiedział też, że Moskwa szuka politycznych i dyplomatycznych rozwiązań oraz nie chce konfliktów. Oczekuje się, że Putin rzuci więcej światła na sprawy zagraniczne Rosji, między innymi, na swojej dorocznej konferencji medialnej w czwartek.
Właścicielka Adrian Fabryki Rajstop Małgorzata Rosołowska-Pomorska zdecydowała się na niebanalny krok. Napisała list otwarty do Władimira Putina. W liście Małgorzata Rosołowska-Pomorska prosi prezydenta Federacji Rosyjskiej o wpłynięcie na sytuację, która ma miejsce na granicy polsko-białoruskiej.
Spotkanie Joe Bidena i Władimira Putina można zaliczyć do starć wagi superciężkiej. Przywódca Rosji stwierdził, że rozmowa z Joe Bidenem była "konstruktywna" i zaznaczył, że ten różni się od swojego poprzednika. Z kolei prezydent USA stwierdził, że jego agenda nie jest wymierzona w Rosję.Z tego artykułu dowiesz się:Co ustalili prezydenci Rosji i USACo po spotkaniu powiedzieli przywódcy mocarstw
Władimir Putin, przywódca Rosji nie przebiera w słowach mówiąc o Stanach Zjednoczonych. Co więcej, Putin przyrównał USA do ZSRS, mówiąc że napotkały typowe problemy dla imperium.Z tego artykułu dowiesz się:Czemu Putin przyrównał USA do ZSRRKiedy ma dojść do spotkania przywódców USA i Rosji
Niemcy, jak podała Rosyjsko-Niemiecka Izba Handlowa, zainwestowali w 2018 roku w Rosji najwięcej od 10 lat. Okazuje się, że nasi zachodni sąsiedzi w kraju nad Wołgą zostawili aż 3,3 mld euro. Jak podaje Bankier.pl, jest to o tyle interesująca sprawa, że wciąż obowiązują Rosję sankcje, nałożone na nią przez Unię Europejską w 2014 roku po aneksji Krymu.Portal cytuje jednak Iwonę Wiśniewską, ekspertkę z Ośrodka Studiów Wschodnich, która tłumaczy jednak, że sankcje te mają raczej wymiar ilościowy niż jakościowy i nie są szczególnie dotkliwe dla Rosjan. A przynajmniej nie tak, jak chcieliby myśleć Ukraińcy. Restrykcje dotyczą trzech sektorów - obronnego, energetycznego oraz finansowego.
Minister gospodarki Rosji Maksim Orieszkin poinformował media, że rozmawia ze swym białoruskim odpowiednikiem o kwestii wprowadzenia wspólnej waluty. Jak mówi kwestia jednej waluty dla Rosji i Białorusi jest zapisana w umowie związkowej z 1999 roku. Chodzi tutaj o Związek Białorusi i Rosji (ZBiR), dlatego jest to teraz dyskutowane. Jednak niezależnie od ministrów i zarządów banków centralnych obu krajów, to głowy państw podejmą ostateczną decyzję o tym czy należy połączyć kraje w jeden system walutowy - pisze Anna Wróbel dla PAP. Kwestia wspólnych walut to sprawa banków centralnych. Banki te w Rosji i na Białorusi są niezależne od rządu i ta sprawa nie będzie rozstrzygana i omawiana na szczeblu rządowym - brzmią słowa rosyjskiego ministra gospodarki. Dźmitryj Krutoj, który piastuje z kolei funkcję białoruskiego ministra gospodarki powiedział, że umowa związkowa głosi, iż wspólna waluta możliwa jest tylko w takich warunkach całkowitej integracji przestrzeni gospodarczej. Pogłębienie integracji w ramach Państwa Związkowego Rosji i Białorusi obejmuje działania do 2022-2023 roku. Program będzie przedstawiony premierom obu krajów do 21 czerwca bieżącego roku.Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił jednak ostatnio, że Moskwa nie planuje w najbliższym czasie realizować polityki większej integracji w ramach ZBiR-u. To jednak kłóci się ze słowami premiera Rosji Dymitrija Miedwiediewa, który "zaproponował" Białorusi większą integrację, a więc m. in. wspólną walutę, sądy, nadzór finansowy i inne instytucje. To w praktyce oznaczałoby niemal całkowite wchłonięcie Białorusi przez Rosję. undefined