Papierosy to wyroby tytoniowe, w których susz z liści rośliny „Nicotiana tabacum” – odpowiednio przetworzony, posiekany i często wzbogacony chemicznie – umieszczany jest w cienkiej gilzie papierowej, zwykle zakończonej filtrem z acetatu celulozy. Z technologicznego punktu widzenia papieros to produkt prosty – spalany w sposób niecałkowity, generujący dym wdychany bezpośrednio do płuc – lecz z chemicznego punktu widzenia jest to mieszanina kilkunastu tysięcy związków, z których setki wykazują działanie toksyczne, a co najmniej kilkadziesiąt – działanie rakotwórcze.
Obecność nikotyny – alkaloidu o silnym działaniu uzależniającym – czyni papierosa nie towarem rekreacyjnym, jak niektórzy chcieliby go postrzegać, ale produktem silnie uzależniającym palacza, zarówno fizjologicznie, jak i behawioralnie.
Palenie papierosów to jedna z głównych przyczyn chorób układu oddechowego i krążenia, a także nowotworów – szczególnie płuc, krtani, przełyku i pęcherza moczowego. Regularna ekspozycja organizmu na dym tytoniowy prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego w obrębie błon śluzowych, degeneracji nabłonka rzęskowego i stopniowego osłabienia zdolności regeneracyjnych płuc.
Jednocześnie nikotyna – poza silnym działaniem uzależniającym – wpływa na układ sercowo-naczyniowy, podnosząc ciśnienie krwi, przyspieszając akcję serca i zwiększając ryzyko zakrzepów. Na poziomie populacyjnym skutki palenia wyrażają się w zwiększonej śmiertelności, obniżonej długości życia i stale rosnących kosztach systemu opieki zdrowotnej.
Nie mniej istotne są konsekwencje pozapłucne – palenie wpływa na stan skóry, zębów, dziąseł, gęstość kości, a także na jakość snu, płodność i przebieg ciąży. Część szkodliwych substancji obecnych w dymie działa neurotoksycznie, wpływając na funkcje poznawcze i nastrój – co tłumaczy błędne koło uzależnienia, gdzie papieros poprawia koncentrację i redukuje stres, ponieważ wcześniej został ich przyczyną.
Dym papierosowy jest również toksyczny dla osób postronnych – bierni palacze, zwłaszcza dzieci, są narażeni na takie same substancje jak osoby palące, ale bez „korzyści” płynących z nikotyny. Palenie – niezależnie od ilości i częstotliwości – nie jest neutralne i nie pozostaje bez wpływu na organizm, nawet jeśli objawy nie pojawiają się natychmiast.
Rzucenie palenia to proces wymagający zarówno decyzji, jak i konsekwencji – nie istnieje jeden uniwersalny sposób, ale istnieją mechanizmy, które znacząco zwiększają szanse powodzenia. Fundamentalne znaczenie ma moment rozpoczęcia – najlepiej wtedy, gdy motywacja jest wewnętrzna, a nie wymuszona przez otoczenie.
W pierwszej kolejności warto ustalić plan działania – określić datę zerwania z nałogiem, zidentyfikować momenty największego ryzyka (np. stres, alkohol, automatyczne nawyki), a także zabezpieczyć się przed głodem nikotynowym – poprzez farmakoterapię (np. nikotynowa terapia zastępcza, cytyzyna, bupropion) albo techniki behawioralne. Pomocna może być również terapia indywidualna lub grupowa – zwłaszcza dla osób, u których palenie jest związane z mechanizmami psychologicznymi, a nie wyłącznie z uzależnieniem chemicznym.
Z praktycznego punktu widzenia warto unikać sytuacji skojarzeniowych – miejsc, ludzi i czynności, które dotychczas towarzyszyły paleniu – a zamiast tego zastąpić nawyk nową czynnością, np. aktywnością fizyczną, techniką oddechową lub po prostu krótkim spacerem.
Odstawienie nikotyny może wiązać się z objawami odstawienia – rozdrażnieniem, bólami głowy, bezsennością – ale są to symptomy przejściowe, które najczęściej ustępują w ciągu kilku tygodni. Największym zagrożeniem nie jest jednak fizjologia, lecz fałszywe poczucie kontroli – przekonanie, że „jeden papieros nie zaszkodzi”.
Wysoka cena papierosów wynika przede wszystkim z konstrukcji podatkowej – akcyza na wyroby tytoniowe stanowi jeden z podstawowych instrumentów polityki zdrowotnej państwa, mającej na celu ograniczenie skali palenia w społeczeństwie (przynajmniej w teorii). Na końcową cenę papierosa składa się więc nie tylko koszt surowca, produkcji i dystrybucji, ale także podatek akcyzowy, podatek VAT i marża detaliczna – co w praktyce oznacza, że większość kwoty zapłaconej przez konsumenta trafia do budżetu państwa.
Pokaż więcej
Polska od lat ogranicza używanie wyrobów tytoniowych, a liczba palaczy stopniowo maleje. Planowane zmiany w przepisach mogą jednak znacząco wpłynąć na rynek nowatorskich produktów tytoniowych. Nowe regulacje obejmą segment dotychczas postrzegany jako alternatywa dla tradycyjnych papierosów i mogą zagrozić funkcjonowaniu wielu punktów sprzedaży.Liczba palaczy w Polsce wciąż wysokaPrawo stale ogranicza konkretne produktyTe produkty nikotynowe znikną 17 stycznia
Ministerstwo Finansów planuje zmiany w przepisach akcyzowych. Celem jest zamknięcie luki prawnej, która pozwalała sprzedawać część produktów bez akcyzy, a także ujednolicenie zasad na rynku alternatyw dla tradycyjnego tytoniu. Dla budżetu państwa oznacza to dodatkowe wpływy, a dla konsumentów wyższe ceny.Resort reaguje na lukę prawnąAkcyza na kolejny rodzaj produktów. Wystarczyło zmienić definicjęTe urządzenia będą objęte akcyzą. Ceny w sklepach pójdą w górę
W dyskusjach o uzależnieniach coraz częściej zderzają się dwie logiki: ta, która wciąż wierzy w skuteczność zakazów, i ta, która stawia na redukcję szkód. Z jednej strony deklaracje o „zdrowiu publicznym”, z drugiej – dane pokazujące, że nadmierne restrykcje potrafią przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.
W Białymstoku i Kleosinie wylądowały dwa balony meteorologiczne, które od razu przykuły uwagę służb. Na miejscu znaleźli się funkcjonariusze, którzy zabezpieczyli teren i zajrzeli do pakunków przenoszonych drogą powietrzną. Znaleźli tam coś, co nie powinno znaleźć się w Polsce, doszło również do zatrzymań.
Lider w branży tytoniowej właśnie to ogłosił. Koniec z produkcją papierosów? Do tej pory posiadali aż 15,5 proc. udziałów w światowym rynku poza USA. Okazuje się, że na inwestycje w Polsce przeznaczył już blisko 30 mld zł i właśnie finalizuje kolejną, o wartości niemal 1 mld złotych. Globalny gigant ma plany, które mogą wpłynąć nie tylko na konkurencję, ale także zwyczaje konsumentów.
W Brukseli trwają zakulisowe rozmowy, które mogą całkowicie zmienić sytuację palaczy w Unii Europejskiej. Zmiany nadchodzą szybko, a ich efekty mogą odczuć miliony palaczy na Starym Kontynencie. Jeśli zaproponowane rozwiązania zostaną przyjęte, ceny wyrobów tytoniowych w Polsce mogą osiągnąć niespodziewany poziom. Wzrost cen nie dotknąłby jednak wszystkich – na uprzywilejowanej pozycji znajdują się chociażby Niemcy.
Unia Europejska po raz kolejny zaostrza swoje stanowisko wobec produktów tytoniowych. Tym razem zmiany mogą zaskoczyć nie tylko tradycyjnych palaczy. Co nowego szykuje Rada UE i dlaczego te przepisy budzą tyle emocji?
Orlen po raz kolejny pokazuje słabe wyniki – kurs akcji jest najniższy od dwóch lat – a obecny prezes obwinia Daniela Obajtka za doprowadzenie koncernu do takiego stanu. Coś dziwnego dzieje się z polską gospodarką – miało rosnąć, a spada. Dlaczego analitycy znów się pomylili? I średni dług Polaków, którzy zalegają z płatnościami: 33,5 tys. złotych to dużo czy mało?
Palenie papierosów na balkonie budzi ogromne emocje. Są tacy, którzy chętnie wychodzą "na dymka”, cieszą się, że mogą to robić bez opuszczania mieszkania. Niepalący natomiast denerwują się na unoszący się dym, który szkodzi zdrowiu, a latem rujnuje zapach prania. Na jednym z osiedli w północnej Polsce zapadła decyzja o wprowadzeniu zakazu palenia na balkonach, która wywołała awanturę wśród mieszkańców. Mimo to pojawiły się pomysły, żeby wprowadzić ten zakaz w całym kraju.
Od 2025 roku palacze muszą się przygotować na drastyczne wzrosty cen wyrobów tytoniowych. Rząd planuje znaczące podwyżki akcyzy na papierosy i e-papierosy, co spowoduje, że najtańsza paczka będzie kosztować przynajmniej 20 zł. Co kryje się za tymi zmianami i dlaczego Ministerstwo Finansów postanowiło przyspieszyć podwyżki?
Polacy znajdują się w gronie nielicznych europejskich narodów, w których w ostatnich latach odsetek palaczy wzrósł. Przyczyniają się do tego nowe postaci używki, jak podgrzewacze, e-papierosy i niska cena wkładów do nich, przynajmniej w porównaniu do zwykłych papierosów. To się ma jednak wkrótce zmienić - ministerstwo finansów planuje skokowy wzrost stawek akcyzy na papierosy, produkty nowatorskie, w tym wkłady do podgrzewaczy oraz płyny do papierosów elektronicznych. Przeciwnicy tego pomysłu znaleźli się nie tylko wśród palaczy.
Litewskie Ministerstwo Gospodarki i Innowacji przedłożyło wczoraj (8 sierpnia) projekt poprawek do ustawy o kontroli tytoniu, wyrobów tytoniowych i powiązanych wyrobów.
Przedstawiciele firmy Philip Morris, jednego z największych producentów papierosów, zapowiedzieli, że firma nie zamierza w przyszłości produkować klasycznych wyrobów tytoniowych, w tym Marlboro. Zamiast tego chce skupić się na produktach niskiego ryzyka – donosi serwis dlahandlu.pl.
Dla mieszkańców Czech zakupy w Polsce nadal są atrakcyjne cenowo. Przykładowo papierosy w Polsce są tańsze niż w Czechach. Z tego powodu niektórzy mieszkańcy Czech kupują ten towar w Polsce.
Nowa Zelandia wprowadzi zakaz sprzedaży papierosów osobom urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. Przeciwnicy tego pomysłu wskazują, że zakaz będzie sprzyjać sprzedaży na czarnym rynku.
Dla niemal 60 proc. niepalących Polaków praca byłaby atrakcyjniejsza, gdyby za niewychodzenie „na papieroska” dostali dodatkowe dni wolne – czytamy w badaniu „Praca w czasach zmian”. W 2019 roku prawie 8 mln Polaków przyznało się do regularnego palenia. Według firmy Work Service, przy założeniu, że dzienna suma przerw na papierosa w pracy wynosi nawet godzinę, straty finansowe firm z tego tytułu miały wynieść w skali kraju nawet kilkadziesiąt milionów złotych dziennie (szacunki właściwe dla 2017 roku).Na zlecenie portalu Pracuj.pl firma ARC Rynek i Opinia opracowała badanie, w którym zapytała Polaków o ich podejście do czterodniowego tygodnia pracy, wychodzenia „na papieroska” w godzinach pełnienia obowiązków zawodowych i preferowanych warunków zatrudnienia.
Palacze w Polsce nie mogą narzekać - akcyza na wyroby tytoniowe nie jest wysoka, a inne podatki także nie są dotkliwe. Eksperci apelują do rządzących: zróbcie coś z tym.
Początek maja to nie tylko długi weekend, ale też ważne zmiany dla palaczy, którzy w ostatnich latach musieli przyzwyczaić się do wszelkiego rodzaju zakazów. Od 1 maja tego roku przeznaczone do sprzedaży wyroby nowatorskie, czyli podgrzewacze do tytoniu, a także płyny do e-papierosów muszą być oznaczone banderolami. Nowe zasady mają na celu m.in. ukrócenie szarej strefy na rynku tytoniowym i zapewnienie bezpieczeństwa palaczom. Z tego artykułu dowiesz się:Od 1 maja płyny do e-papierosów i podgrzewacze do tytoniu muszą mieć banderoleDlaczego na zmianach mogą skorzystać palaczeJakie radykalne zakazy dla palaczy chce wprowadzić Finlandia
Zakaz palenia już niebawem może zostać rozszerzony o balkon. Z sondy przeprowadzonej w Warszawie wynika, że mieszkańcy są mocno podzieleni co do zaostrzenia zasad. Mimo tego, inicjatorka badania zamierza przygotować obywatelski projekt ustawy w tej sprawie.Z tego artykułu dowiesz się:Jaki procent warszawiaków opowiada się za wprowadzeniem zakazu palenia na balkonieMieszkańcy których dzielnic są największymi zwolennikami tego pomysłuW których innych państwach obowiązuje zakaz palenia na balkonie
Z tego artykułu dowiesz się:Jakie plany wobec podatku akcyzowego ma rządJak resort uzasadnia swoją decyzjęJak zareagowała branża tytoniowa
Z tego artykułu dowiesz się:Jakie są powody wprowadzenia zakazu paleniaJaka jest kara za łamanie zasadIle osób pali papierosy na Litwie
Zakaz palenia może być częścią nowego rozporządzenia antynikotynowym. Okazało się, że palacze mogą stanowić spore zagrożenie dla innych, jeśli chodzi o dalszy rozprzestrzenianie się epidemii. Jeśli ustawa wejdzie w życie zakaz obejmie m.in. plaże czy samochody osobowe.