biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > 18 stycznia wchodzi zakaz. Tych produktów już nie kupisz, sklepy muszą je niezwłocznie wycofać
Julia Bogucka
Julia Bogucka 18.01.2026 11:02

18 stycznia wchodzi zakaz. Tych produktów już nie kupisz, sklepy muszą je niezwłocznie wycofać

18 stycznia wchodzi zakaz. Tych produktów już nie kupisz, sklepy muszą je niezwłocznie wycofać
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Dla ogromnej rzeszy konsumentów wyrobów tytoniowych data 18 stycznia 2026 roku staje się kluczowa. Zgodnie z nowelizacją przepisów, z półek sklepowych w całej Polsce znikają konkretne produkty, które stały się główną alternatywą dla tradycyjnego dymka. Zmiany te mają na celu przede wszystkim ograniczenie atrakcyjności nałogu wśród młodych ludzi.

  • Polskich palaczy wciąż jest wielu
  • Te produkty znikają z rynku
  • Od 18 stycznia sprzedaż tych produktów jest zakazana

Polskich palaczy wciąż jest wielu

Polska od lat pozostaje krajem, w którym kultura palenia tytoniu, mimo licznych kampanii społecznych i rosnących cen, trzyma się niezwykle mocno. Szacuje się, że po wyroby tytoniowe sięga wciąż blisko 8 milionów Polaków, co stanowi blisko jedną czwartą dorosłej populacji kraju. Choć odsetek ten na przestrzeni ostatnich dekad systematycznie malał, ostatnie lata przyniosły niepokojące wyhamowanie tego trendu, a w niektórych grupach wiekowych nawet jego odwrócenie

Nałóg ten generuje gigantyczne koszty nie tylko dla portfeli samych zainteresowanych, ale przede wszystkim dla systemu opieki zdrowotnej. Choroby odtytoniowe, obejmujące szerokie spektrum schorzeń od nowotworów płuc i krtani, przez przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), aż po schorzenia układu krążenia, pochłaniają miliardy złotych rocznie z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia.

18 stycznia wchodzi zakaz. Tych produktów już nie kupisz, sklepy muszą je niezwłocznie wycofać
Fot. rattanakun/CanvaPro

W kontekście zdrowotnym mechanizm uzależnienia jest bezlitosny. Nikotyna, będąca silną neurotoksyną, wiąże konsumenta z produktem, jednak to substancje smoliste i tysiące związków chemicznych powstających w procesie spalania (lub podgrzewania) odpowiadają za największe spustoszenie w organizmie. 

Wprowadzenie na rynek tak zwanych nowatorskich wyrobów tytoniowych, czyli podgrzewaczy, było przez branżę przedstawiane jako rewolucja w kierunku redukcji szkód. Argumentowano, że brak procesu spalania eliminuje część toksyn. Jednak lekarze i eksperci od zdrowia publicznego pozostają sceptyczni, wskazując, że mniej szkodliwy nie oznacza bezpieczny, a atrakcyjne, owocowe i mentolowe aromaty mogą stanowić pułapkę wciągającą w nałóg osoby, które nigdy nie sięgnęłyby po tradycyjnego papierosa. To właśnie ten aspekt stał się głównym celem regulatorów, dążących do delegalizacji konkretnych produktów.

Te produkty znikają z rynku

Obecna sytuacja na rynku tytoniowym przywodzi na myśl wydarzenia z maja 2020 roku, kiedy to w całej Unii Europejskiej wszedł w życie zakaz sprzedaży papierosów mentolowych oraz tych z kapsułką smakową. Wówczas również wieszczono trzęsienie ziemi, gdyż w Polsce ten segment rynku był wyjątkowo silny, mentole paliło blisko 30 proc. palaczy. Rynek nie znosi jednak próżni. 

Konsumenci, poszukując alternatywy dla wycofanych produktów, masowo zwrócili się w stronę podgrzewaczy tytoniu, które w tamtym czasie nie były objęte tak restrykcyjnymi regulacjami. To właśnie wtedy nastąpił boom na urządzenia działające jako podgrzewacze do tytoniu, a producenci prześcigali się w oferowaniu coraz bardziej wymyślnych wariantów smakowych wkładów, od klasycznej mięty, przez owoce leśne, aż po egzotyczne cytrusy.

18 stycznia wchodzi zakaz. Tych produktów już nie kupisz, sklepy muszą je niezwłocznie wycofać
Fot. advisor117/pixabay/CanvaPro

Równolegle do zmian w ofercie produktowej, palacze muszą mierzyć się z coraz bardziej agresywną polityką fiskalną państwa. Ministerstwo Finansów, realizując tak zwaną mapę drogową podwyżek akcyzy, sukcesywnie podnosi daniny na wyroby tytoniowe. Plan ten, rozpisany na lata 2022-2027, zakłada zróżnicowane wzrosty stawek na wyroby tytoniowe oraz o 5 proc. na susz tytoniowy. Jednak w 2024 roku rząd zdecydował się na przyspieszenie i korektę tego planu, co skutkuje jeszcze drastyczniejszymi skokami cen

Celem jest nie tylko zasilenie budżetu państwa, ale także ekonomiczne zniechęcenie do palenia. Warto zauważyć, że nowatorskie wyroby tytoniowe, do tej pory traktowane nieco ulgowo pod względem podatkowym, również zaczynają odczuwać ciężar fiskalny, co w połączeniu z nowymi zakazami tworzy dla konsumentów podwójną barierę, dostępności i ceny. Eksperci ekonomiczni zwracają uwagę, że tak gwałtowne zmiany mogą stymulować rozwój szarej strefy, choć uszczelnienie granic i cyfryzacja nadzoru nad obrotem nieco ten proceder utrudniają.

Zobacz też: Przegląd cen na tłusty czwartek 2026. Tyle zapłacimy za pączka, Polaków czeka zdumienie

Od 18 stycznia sprzedaż tych produktów jest zakazana

Data 18 stycznia jest bezpośrednią konsekwencją wdrożenia przez Polskę przepisów dyrektywy delegowanej Komisji Europejskiej. Nowe regulacje uderzają precyzyjnie w nowatorskie wyroby tytoniowe z aromatem charakterystycznym. W praktyce oznacza to całkowity zakaz sprzedaży wkładów do podgrzewaczy, które posiadają jakikolwiek inny zapach lub smak niż woń tytoniu. Z rynku znikają więc wszystkie warianty mentolowe, owocowe oraz te z kapsułkami zmieniającymi smak, które stanowiły lwią część sprzedaży w tym segmencie. Dla wielu użytkowników podgrzewaczy to prawdziwy dramat, gdyż to właśnie walory smakowe były głównym powodem rezygnacji z tradycyjnych papierosów na rzecz nowej technologii.

Mechanizm prawny jest bezwzględny, ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych została znowelizowana tak, by objąć definicją wyrobu tytoniowego o aromacie charakterystycznym również wkłady do podgrzewaczy. Producenci mieli krótki okres przejściowy na wyprzedanie zapasów, który właśnie dobiega końca. Sprzedawcy detaliczni, od małych kiosków po wielkie sieci handlowe, od 18 stycznia nie mogą legalnie oferować takich produktów konsumentom. Za złamanie zakazu grożą surowe kary finansowe, co skutecznie zniechęca do prób omijania przepisów.

Dla branży tytoniowej jest to potężne wyzwanie logistyczne i marketingowe. Koncerny, które zainwestowały miliardy w rozwój technologii podgrzewania, muszą teraz przekonać klientów do pozostania przy czystym smaku tytoniu. Warto pamiętać, że względem produktów, które już są na rynku, przewidziano okres przejściowy. Te, które uzyskały zezwolenia przed wejściem nowego prawa w życie, mogą pozostać w sprzedaży jeszcze przez 9 miesięcy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
kierowca
Miliony praw jazdy do wymiany. Tych kierowców czeka wizyta w urzędzie, padła data
alkohol, handel
Ten produkt to hit wśród Polaków. 30 i 40-latkowie kupują w ogromnych ilościach
Multikino
Dwa znane kina do likwidacji. Zamknięcie już 1 marca, widzom zostało mało czasu
sanatorium, NFZ
Wyższe opłaty w sanatoriach w 2026 roku. Pacjenci muszą być przygotowani, zapłacą więcej
Pieniądze emerytura honorowa
Jeden z najwyższych dodatków dla seniorów pójdzie w górę. Podwyżka już od marca 2026 r.
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: