Kierowcy masowo ruszyli do sklepów. Ministerstwo Infrastruktury prostuje plotki o nowym obowiązku dla kierowców
Wśród polskich kierowców zawrzało. W sieci pojawiły się niepokojące informacje o nowych obowiązkach drogowych. Zamieszanie było tak duże, że głos zabrało Ministerstwo Infrastruktury. Resort wyjaśnił, co tak naprawdę czeka kierowców i skąd wziął się cały ten zamęt.
Resort prostuje plotki
Internetowe plotki potrafią wywołać prawdziwą lawinę. Przekonali się o tym właściciele aptek i sklepów motoryzacyjnych, którzy w ostatnich dniach przeżyli prawdziwe oblężenie klientów. Wszystko przez fałszywą informację, jakoby od 1 czerwca 2026 roku każdy kierowca osobówki miał być zobowiązany do wożenia apteczki pierwszej pomocy.
Żeby ukrócić spekulacje, Ministerstwo Infrastruktury opublikowało pilne oświadczenie.
„Ministerstwo Infrastruktury dementując nieprawdziwe doniesienia medialne, informuje, że od 1 czerwca 2026 r. nie wchodzi w życie obowiązek wyposażenia samochodów osobowych w apteczki pierwszej pomocy" – czytamy w komunikacie.
Właściciele prywatnych aut mogą na razie odetchnąć z ulgą i schować portfele.
Prace trwają, ale bez pośpiechu
Choć czerwcowa data okazała się czystą dezinformacją, resort infrastruktury rzeczywiście planuje zmiany w prawie drogowym. Potwierdziła to rzeczniczka ministerstwa Agnieszka Szumańska, przyznając, że trwają prace nad nowelizacją rozporządzenia dotyczącego warunków technicznych pojazdów i ich wyposażenia. Chodzi o wprowadzenie obowiązkowych apteczek w samochodach kategorii M1, czyli popularnych osobówkach.
Projekt jest obecnie na etapie wewnętrznych uzgodnień. Urzędnicy nie chcą działać pochopnie. Zależy im na realnej poprawie bezpieczeństwa, dlatego cała procedura legislacyjna musi potrwać tyle, ile potrzeba, aby przepisy były jasne i dobrze przemyślane dla wszystkich uczestników ruchu.
Nowe przepisy dotkną głównie salony samochodowe
Kiedy zmiany już wejdą w życie, nie zaskoczą kierowców z dnia na dzień. Z zapowiedzi ministerstwa wynika, że nowe obostrzenia dotkną przede wszystkim fabrycznie nowe samochody wyjeżdżające prosto z salonów. Co równie istotne, resort obiecuje, że oficjalny termin zostanie wyznaczony z odpowiednim wyprzedzeniem, tak aby producenci i hurtownie medyczne zdążyły przygotować wystarczające zapasy. Dzięki temu na rynku nie zabraknie towaru, a kierowcy nie staną się ofiarami sztucznego windowania cen przez sprzedawców próbujących zarobić na społecznym strachu przed mandatami.
Kto już dziś musi wozić apteczkę?
Warto pamiętać, że dla wielu kierowców apteczka to już dziś codzienny obowiązek, a nie kwestia wyboru. Przepisy bezwzględnie wymagają jej posiadania w taksówkach, autobusach, pojazdach nauki jazdy oraz ciężarówkach przystosowanych do przewozu osób.
Za brak apteczki podczas kontroli grożą poważne konsekwencje. Policjant może wystawić mandat. Może też skierować sprawę do sądu. Tam grzywna sięga nawet 3000 złotych.
I choć właściciele prywatnych aut są na razie poza zasięgiem tych regulacji, eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego zgodnie przypominają: wożenie podstawowych bandaży i plastrów to nie kwestia strachu przed prawem, lecz zwykłego zdrowego rozsądku.
