biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Kary za przedmioty na klatce schodowej. Grzywna może sięgnąć 30 tys. zł
Michał Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 17.07.2026 20:42

Kary za przedmioty na klatce schodowej. Grzywna może sięgnąć 30 tys. zł

Kary za przedmioty na klatce schodowej. Grzywna może sięgnąć 30 tys. zł
zdjęcie poglądowe (fot. shutterstock)

Rower pozostawiony pod drzwiami, dziecięcy wózek na korytarzu czy kartony po remoncie ustawione na klatce schodowej mogą mieć znacznie poważniejsze konsekwencje, niż wielu właścicieli mieszkań przypuszcza. Od 2026 roku obowiązują zaostrzone zasady dotyczące bezpieczeństwa pożarowego, a za blokowanie dróg ewakuacyjnych grożą wysokie kary finansowe. W skrajnych przypadkach grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. zł.

Części wspólne w bloku mają swoje zasady. O tym warto pamiętać

Wielu mieszkańców bloków wychodzi z założenia, że skoro są właścicielami mieszkania i opłacają czynsz, mogą korzystać z przestrzeni przed drzwiami według własnego uznania. W praktyce wygląda to jednak inaczej. Klatki schodowe, korytarze i inne części wspólne budynków nie należą do konkretnego właściciela lokalu, lecz służą wszystkim mieszkańcom. Oznacza to, że ich użytkowanie podlega nie tylko regulaminom wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, ale przede wszystkim przepisom dotyczącym ochrony przeciwpożarowej.

Szczególne znaczenie mają drogi ewakuacyjne, które muszą pozostawać całkowicie drożne. To właśnie nimi mieszkańcy opuszczają budynek podczas pożaru lub innego zagrożenia. Nawet niewielkie przeszkody mogą w takiej sytuacji utrudnić ewakuację lub spowolnić działania strażaków i innych służb ratunkowych. Z tego powodu przepisy nie przewidują wyjątków dla przedmiotów pozostawianych "tylko na chwilę”.

W praktyce oznacza to, że na klatkach schodowych nie powinny znajdować się rowery, hulajnogi, dziecięce wózki, kartony, szafki, regały, meble ani pozostałości po remoncie. Choć dla mieszkańców jest to często wygodny sposób na odzyskanie miejsca w mieszkaniu lub piwnicy, takie rozwiązanie może zostać uznane za naruszenie przepisów. Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy pozostawione przedmioty zwężają przejście lub utrudniają swobodne przemieszczanie się po budynku.

Jeszcze większe zagrożenie wiąże się z przechowywaniem materiałów łatwopalnych. Benzyna, rozpuszczalniki, farby, lakiery czy butle gazowe nie powinny trafiać do części wspólnych budynku, a ich niewłaściwe składowanie może znacząco zwiększyć ryzyko rozprzestrzenienia się pożaru i zagrozić bezpieczeństwu wszystkich mieszkańców.

Kary za przedmioty na klatce schodowej. Grzywna może sięgnąć 30 tys. zł
zdjęcie poglądowe (fot. shutterstock)

Mandat to dopiero początek. Sprawa może zakończyć się grzywną do 30 tys. zł

Za ignorowanie przepisów dotyczących bezpieczeństwa pożarowego grożą dziś znacznie poważniejsze konsekwencje niż zwykłe upomnienie od administracji. Podczas kontroli straży pożarnej pozostawienie przedmiotów na drodze ewakuacyjnej może skutkować mandatem sięgającym nawet 5 tys. zł. Jeżeli jednocześnie stwierdzonych zostanie kilka wykroczeń, wysokość kary może wzrosnąć do 6 tys. zł.

To jednak nie oznacza końca odpowiedzialności. Osoba, która odmówi przyjęcia mandatu, musi liczyć się z tym, że sprawa trafi do sądu. W takim przypadku konsekwencje finansowe mogą być znacznie bardziej dotkliwe. Grzywna wymierzona przez sąd może wynieść nawet 30 tys. zł, co stanowi najwyższy wymiar kary przewidziany dla tego rodzaju naruszeń.

Znaczenie ma również to, czy pozostawione przedmioty miały wpływ na przebieg akcji ratunkowej. Jeżeli podczas pożaru rower, wózek lub inne rzeczy utrudniły ewakuację mieszkańców albo działania strażaków, właściciel może ponieść odpowiedzialność wykraczającą poza mandat lub grzywnę. W określonych sytuacjach możliwe są dalsze postępowania prawne, zwłaszcza gdy zagrożone zostało życie lub zdrowie innych osób.

Zaostrzenie przepisów ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców budynków wielorodzinnych. Celem nowych regulacji nie jest karanie za samo przechowywanie rzeczy, lecz wyeliminowanie sytuacji, w których części wspólne przestają spełniać swoją podstawową funkcję, czyli zapewnienie sprawnej i bezpiecznej ewakuacji.

Zobacz także: Szymon Marciniak zakończył mundial bez fazy pucharowej. Tyle zarobił na Mistrzostwach Świata

Mandat to nie wszystko. Problemy mogą pojawić się także z odszkodowaniem

Wielu właścicieli mieszkań zakłada, że ewentualne szkody powstałe podczas pożaru zostaną pokryte z polisy mieszkaniowej. Jak przypomina Dziennik gazeta prawna w praktyce nie zawsze jest to takie oczywiste. Firmy ubezpieczeniowe analizują okoliczności zdarzenia, a w przypadku stwierdzenia rażącego niedbalstwa mogą odmówić wypłaty odszkodowania.

Takie ryzyko może pojawić się między innymi wtedy, gdy szkoda pozostaje w związku z pozostawieniem przedmiotów na drodze ewakuacyjnej lub niewłaściwym przechowywaniem materiałów łatwopalnych. W efekcie właściciel mieszkania może nie tylko zapłacić mandat lub grzywnę, ale również samodzielnie pokryć koszty związane z usuwaniem szkód.

Eksperci przypominają, że części wspólne budynków nie powinny pełnić funkcji magazynu. Klatki schodowe i korytarze mają przede wszystkim umożliwiać bezpieczne poruszanie się mieszkańców oraz zapewniać sprawną ewakuację w razie zagrożenia. Z tego względu warto regularnie sprawdzać, czy przed drzwiami mieszkania nie znajdują się przedmioty mogące utrudniać przejście lub wzbudzić zastrzeżenia podczas kontroli.

Usunięcie roweru, wózka dziecięcego czy kartonów zajmuje zaledwie kilka minut, a może uchronić przed bardzo wysokimi kosztami.

Kary za przedmioty na klatce schodowej. Grzywna może sięgnąć 30 tys. zł
zdjęcie poglądowe (fot. shutterstock)
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: