biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Tak naciągają Polaków w sklepach odzieżowych. UOKiK ostrzega przed tymi promocjami
Julia Bogucka
Julia Bogucka 27.05.2026 19:41

Tak naciągają Polaków w sklepach odzieżowych. UOKiK ostrzega przed tymi promocjami

Tak naciągają Polaków w sklepach odzieżowych. UOKiK ostrzega przed tymi promocjami
Fot. Tevarak Phanduang/Achira22's Images/CanvaPro

Zakupy w sieci stały się naszą codziennością, ale bezwzględna walka o uwagę klienta coraz częściej przybiera nieetyczny wymiar. Pozorne rabaty i żonglowanie cenami to stały element krajobrazu e-commerce. UOKiK wziął sprawy w swoje ręce i postawił zarzuty dwóm sklepom odzieżowym. Firmom grożą surowe kary.

Modowy boom w sieci i rosnący apetyt na szybkie trendy

Odzież od wielu lat króluje na szczycie list najchętniej zamawianych produktów w polskim segmencie sieciowym. Polacy kochają modę, a sezonowe wyprzedaże potrafią wywołać w społeczeństwie prawdziwe zakupowe szaleństwo. Choć tradycyjne sklepy odzieżowe w wielkomiejskich galeriach handlowych wciąż przyciągają rzesze klientów, to właśnie w przestrzeni cyfrowej toczy się obecnie najbardziej zacięta walka o portfele konsumentów. Odsetek rodaków regularnie realizujących transakcje za pośrednictwem platform e-commerce rośnie w imponującym tempie z kwartału na kwartał.

Tak naciągają Polaków w sklepach odzieżowych. UOKiK ostrzega przed tymi promocjami
Fot. Marcial Comeron/Pexels/CanvaPro

Wybieramy przede wszystkim dynamicznie rozwijający się segment szybkiej mody, czyli ubrań produkowanych masowo, błyskawicznie odpowiadających na najświeższe trendy z wybiegów. Kuszą nas pozornie niskie koszty jednostkowe oraz nieustanna, niemal cotygodniowa rotacja asortymentu. W efekcie domowe garderoby pękają w szwach, a my gromadzimy rzeczy, których nierzadko nie zakładamy ani jeden raz po odcięciu metki. Dla wielu konsumentów rutynowa wizyta na popularnych platformach sprzedażowych staje się sposobem na chwilę wytchnienia po stresującym dniu pracy.

Przeglądanie kolorowych witryn na ekranie smartfona stanowi nierzadko formę rozrywki, która uzupełnia tradycyjne sposoby spędzania wolnego czasu. Specjaliści od marketingu cyfrowego wiedzą, że ludzki mózg silnie reaguje na proste bodźce wizualne, a wydzielanie dopaminy może być stymulowane również przez atrakcyjnie wyeksponowane oferty, takie jak chociażby jaskrawa czerwona etykieta prezentująca przekreśloną kwotę bazową. Ten zbiorowy apetyt na permanentne obniżki tworzy idealne pole do nadużyć, w którym zaciera się granica między agresywnym marketingiem a zwykłym wprowadzaniem w błąd.

Cyfrowa witryna pełna pułapek i nowe reguły gry handlowej

Wirtualna przestrzeń handlowa dysponuje znacznie bogatszym arsenałem narzędzi służących do wywoływania impulsywnych decyzji zakupowych niż placówki stacjonarne. Złowrogie zegary odliczające sekundy do końca rzekomej "oferty życia”, migające okienka informujące o ostatnich sztukach w magazynie czy sztucznie generowane komunikaty o liczbie osób oglądających dany produkt to codzienność przeciętnego internauty. Tego typu manipulacja stała się w sieci powszechnym sposobem na podnoszenie słupków sprzedaży. Przez lata bezkarne zawyżanie stawek wyjściowych tuż przed planowaną akcją promocyjną uchodziło nieuczciwym graczom na sucho, generując zyski kosztem klientów.

Tak naciągają Polaków w sklepach odzieżowych. UOKiK ostrzega przed tymi promocjami
Fot. Alecu Buse's Images/CanvaPro

Skutki takich działań są dotkliwe dla domowych budżetów, ponieważ oszukany konsument płaci regularną lub zawyżoną cenę, żyjąc w błędnym przekonaniu o dokonaniu bardzo opłacalnego zakupu. W tych newralgicznych momentach kluczową rolę odgrywa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czyli centralny organ administracji rządowej dbający o zbiorowe interesy konsumentów. Państwowy regulator wkracza zdecydowanie tam, gdzie etyka ustępuje miejsca chciwości korporacji.

Przez długi czas walka z fikcyjnymi obniżkami przypominała syzyfową pracę, jednak sytuację diametralnie zmieniło wdrożenie unijnej dyrektywy Omnibus, która nakazuje sprzedawcom podawanie obok ceny promocyjnej także najniższej ceny danego towaru z ostatnich 30 dni. Ta prawna rewolucja miała wymusić pełną przejrzystość, lecz rzeczywistość pokazała, że kreatywność nieuczciwych przedsiębiorców potrafi przekraczać wszelkie granice.

Zobacz też: GIS ostrzega, groźna bakteria wykryta w rybie dostępnej w sklepach. Może nawet prowadzić do śmierci

Branżowi giganci pod lupą regulatora. Nadchodzą wielomilionowe kary

Mimo surowych przepisów nieuczciwe praktyki w sklepach odzieżowych wcale nie zniknęły, a jedynie zmieniły swoje oblicze na bardziej subtelne. Na celowniku regulatora znalazły się globalne podmioty, które bezpośrednio kształtują nawyki milionów Polaków. Prezes UOKiK postawił właśnie oficjalne zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów dwóm niezwykle popularnym graczom, szwedzkiemu gigantowi H&M oraz luksusowej sieci handlowej Peek & Cloppenburg. Kontrolerzy zebrali twarde dowody wskazujące, że marki te w rażący sposób wprowadzały klientów w błąd podczas komunikowania rzekomych rabatów.

Nowy proceder opierał się na mechanizmie nierzadko określanym "promocji na plusie”. Polega on na tym, że ogłaszana cena po zniżce okazuje się wyższa lub dokładnie taka sama, jak najniższa cena produktu z wymaganych prawem 30 dni poprzedzających wyprzedaż. Ujawniony przez inspektorów przykład modnej spódnicy, reklamowanej jako hit cenowy z rabatem 43 procent, obnaża skalę tej manipulacji. Atrakcyjna kwota wyświetlana przy produkcie wynosiła 199,99 zł, jednak po sprawdzeniu informacji o najniższej cenie z ostatniego miesiąca okazywało się, że wynosiła ona dokładnie tyle samo. W praktyce oznacza to, że klient nie zyskiwał realnie na rzekomej obniżce, która mogła służyć jedynie wywołaniu fałszywej presji czasu i napędzeniu sprzedaży w ramach kampanii reklamowej.

Wątpliwości UOKiK w sprawie szwedzkiej sieci H&M dotyczyły dodatkowo sposobu skonstruowania programu lojalnościowego. W sklepie internetowym pokazywano dwie ceny: standardową, wyższą, oraz obniżoną, przedstawianą jako oferta zarezerwowana dla zarejestrowanych członków klubu. Zdaniem urzędu taki mechanizm mógł tworzyć jedynie pozorne wrażenie wyjątkowej korzyści. Do programu mógł bowiem dołączyć praktycznie każdy użytkownik, i to niemal natychmiast, wystarczyło podać podstawowe dane, w tym adres e-mail.

UOKiK udowodnił już wielokrotnie, że potrafi działać bezkompromisowo; w decyzjach z 2026 roku w sprawie podobnych uchybień i stosowania tzw. dark patterns regulator nałożył gigantyczne kary finansowe na platformy Zalando oraz Temu, które opiewały łącznie na astronomiczną kwotę niemal 37 milionów złotych. Zgodnie z prawem za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów urząd może nałożyć karę sięgającą aż 10 procent rocznego obrotu przedsiębiorstwa. Oznacza to realne ryzyko utraty dziesiątek milionów euro i potężny uszczerbek na wizerunku budowanym latami. Czas bezkarnego, wirtualnego oszukiwania Polaków dobiega końca, a świadomy konsument w parze z urzędowymi kontrolami stanowi dziś najskuteczniejszą tarczę chroniącą przed cyfrową grabieżą.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Bogucka
O autorze
Julia Bogucka
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka specjalizująca się w tematyce nowych technologii, innowacji oraz ich wpływu na gospodarkę i codzienne życie. W swojej pracy łączy doświadczenie dziennikarskie z zainteresowaniem sztuczną inteligencją, mediami cyfrowymi i rozwojem nowoczesnych rozwiązań technologicznych.Obszary specjalizacji:Nowe technologie, sztuczna inteligencja, innowacje, media cyfrowe, biznes i gospodarka.Doświadczenie dziennikarskie zdobywała między innymi w radiu akademickim. Obecnie pracuje jako redaktorka portalu biznesowo-finansowego, gdzie przygotowuje materiały dotyczące technologii, gospodarki, rynku pracy, finansów i zmian istotnych dla konsumentów. Do redakcji BiznesINFO dołączyła w styczniu 2025 roku, w Iberionie pracuje od stycznia 2024 roku.Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół komunikacji człowieka ze sztuczną inteligencją, mediów oraz relacji rozwijanych z technologiami komunikacyjnymi.Stypendystka Stypendium im. Leopolda Ungera w X edycji. Do jej osiągnięć należą również działalność w radiu akademickim oraz rozwijanie dorobku naukowego w obszarze komunikacji społecznej, mediów i sztucznej inteligencji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Tagi: UOKiK Zakupy Kara
Wybór Redakcji
Biedronka
Promocyjne szaleństwo w Biedronce. Klienci wynoszą pełne koszyki, czas się kończy
Tedi
Uwielbiana sieć sklepów znika z Polski. Przejmuje ją konkurencja
Zakupy dyskont
Nowy konkurent dla Action i Pepco. Zagraniczna sieć szybko rośnie w Polsce
Dyskont nonfood
Nowy dyskont otworzył się w Polsce. Szykuje się poważny konkurent dla Action i Pepco
Biedronka
Tylko do soboty. Biedronka obniża ceny jak nigdy, "2+2 gratis" przyciągnie tłumy
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: