Pracownicy ZUS zapowiedzieli strajk. Podano konkretną datę i postulaty
Napięcie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych sięga zenitu. Po fiasku rozmów między stroną społeczną a pracodawcą pracownicy przygotowują się do kolejnego kroku. Związki zawodowe wydały komunikat i wskazały termin akcji protestacyjnej, która może odbić się szerokim echem w całym kraju.
Pracownicy ZUS szykują się do strajku. Konflikt wchodzi w nową fazę
Spór pomiędzy związkami zawodowymi działającymi w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych a kierownictwem instytucji trwa od wielu miesięcy i w ostatnim czasie wyraźnie się zaostrzył. Przedstawiciele organizacji związkowych informują, że dotychczasowe negocjacje nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a kolejne rozmowy zakończyły się bez porozumienia. W efekcie podjęto decyzję o przejściu do następnego etapu działań przewidzianych w ramach sporu zbiorowego. Związkowcy zapowiadają strajk ostrzegawczy, który ma być sygnałem dla pracodawcy, że obecna sytuacja nie może być dłużej ignorowana.
Jak podaje PulsHR, organizacje związkowe poinformowały o przygotowaniach do przeprowadzenia akcji protestacyjnej po tym, jak odrzucone zostały ich postulaty płacowe. Strona społeczna podkreśla, że wcześniejsze formy wyrażania niezadowolenia, w tym protesty organizowane w wielu miastach Polski, nie doprowadziły do przełomu w rozmowach. W związku z tym zdecydowano się na bardziej zdecydowane działania. Związkowcy przekonują, że ich celem jest wywarcie presji na pracodawcy i doprowadzenie do wznowienia konstruktywnych negocjacji.
Tego domagają się pracownicy ZUS. Postulat jest jeden
Najważniejszym postulatem zgłaszanym przez stronę związkową pozostaje wzrost wynagrodzeń dla wszystkich zatrudnionych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Związki zawodowe domagają się podwyżki w wysokości 1200 zł brutto na etat dla każdego pracownika. Według przedstawicieli organizacji związkowych obecny poziom wynagrodzeń nie odpowiada skali obowiązków wykonywanych przez zatrudnionych oraz liczbie nowych zadań powierzanych instytucji w ostatnich latach.
Zarząd ZUS przedstawił realne i odpowiedzialne rozwiązania finansowe. Zaproponowaliśmy możliwe podwyżki i nagrody, które są maksimum tego, co moglibyśmy wypłacić w ramach obecnego budżetu Zakładu. Chcieliśmy zagwarantować naszym pracownikom wyższe pensje już w tym miesiącu z wyrównaniem od stycznia. Niestety, całkowite odrzucenie porozumienia płacowego przez związki zawodowe blokuje realne możliwości zwiększenia wynagrodzeń pracowniczych - komentuje członek zarządu ZUS Paweł Jaroszek.
Pracodawca przedstawił własną propozycję. Jak informował rzecznik ZUS, podczas negocjacji zaproponowano wzrost wynagrodzeń o 200 zł brutto na etat oraz jednorazową nagrodę w wysokości średnio 3400 zł brutto. Według władz Zakładu jest to maksymalny poziom możliwy do sfinansowania w ramach obowiązującego planu finansowego. Strona związkowa nie zaakceptowała jednak tej oferty i podtrzymała żądanie podwyżki wynoszącej 1200 zł brutto dla każdego pracownika. Według wyliczeń ZUS realizacja tego postulatu wymagałaby pozyskania dodatkowych środków przekraczających miliard złotych.
Wiadomo, kiedy ruszy strajk w ZUS. Związki podały datę
Związki zawodowe poinformowały, że strajk ostrzegawczy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych został zaplanowany na 17 czerwca. Informacja o terminie akcji protestacyjnej została przekazana po kolejnej rundzie rozmów, która nie doprowadziła do osiągnięcia porozumienia między stronami. Według związkowców będzie to forma ostrzeżenia i pokazania skali niezadowolenia pracowników.
Zakład cały czas pracuje bez zakłóceń, wypłata świadczeń oraz obsługa klientów odbywa się na bieżąco. Robimy wszystko, aby toczący się spór ze związkami nie był odczuwalny dla naszych klientów - uspokaja Paweł Jaroszek.
Przedstawiciele organizacji pracowniczych zaznaczają, że dalszy rozwój sytuacji będzie uzależniony od reakcji pracodawcy oraz ewentualnego powrotu do rozmów dotyczących postulatów płacowych. Na obecnym etapie nie ma informacji o zawarciu porozumienia, dlatego przygotowania do akcji protestacyjnej są kontynuowane. Spór pozostaje nierozwiązany, a obie strony podtrzymują swoje stanowiska.