Awantura w Zakopanem. Turysta po prostu zjadł i wyszedł z restauracji. Mężczyźnie grozi nawet więzienie
Wieczór na słynnych Krupówkach zakończył się interwencją policji. 52-letni turysta zjadł posiłek, wypił dwa piwa i opuścił restaurację bez płacenia rachunku. Gdy został zatrzymany przez obsługę i na miejsce przyjechali funkcjonariusze, miał nagle „zapomnieć”, jak się nazywa. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem, a konsekwencje mogą okazać się znacznie poważniejsze niż sam obowiązek zapłaty za kolację.
Zamówił stek i dwa piwa. Po posiłku wyszedł z restauracji bez płacenia
Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, 17 lipca, w jednej z restauracji przy Krupówkach w Zakopanem. Jak przekazała zakopiańska policja, 52-letni turysta z województwa mazowieckiego zamówił stek oraz dwa piwa. Po zakończeniu posiłku nie uregulował jednak rachunku, który opiewał na kwotę przekraczającą 200 zł, lecz opuścił lokal. Obsługa restauracji natychmiast zareagowała – pracownicy ruszyli za klientem i zdołali go zatrzymać, jednocześnie wzywając patrol policji.

Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, sytuacja szybko stała się bardziej napięta. Mężczyzna miał szarpać się z jednym z pracowników restauracji. Dopiero gdy zorientował się, że ucieczka nie będzie możliwa, oświadczył, że nie ma pieniędzy na opłacenie rachunku. Sprawa od początku była traktowana jako podejrzenie tzw. szalbierstwa, czyli świadomego skorzystania z odpłatnej usługi bez zamiaru zapłaty. Policjanci podkreślają, że takie zachowanie nie jest błahostką i może skutkować odpowiedzialnością przed sądem.
Zakopane: interweniowała policja. Turysta „zapomniał”, jak się nazywa
Na miejsce przyjechał patrol Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. W trakcie interwencji doszło do nietypowej sytuacji. Jak przekazali funkcjonariusze, mężczyzna nagle oświadczył, że nie pamięta swojego nazwiska. Próba uniknięcia ustalenia tożsamości nie przyniosła jednak oczekiwanego skutku – policjanci bez większych problemów ustalili dane 52-latka.
Ze względu na zachowanie mężczyzny oraz jego stan funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu go do wytrzeźwienia. Po wykonaniu niezbędnych czynności sprawa zostanie skierowana do sądu. Policja poinformowała również, że poza odpowiedzialnością za wykroczenia mężczyzna będzie musiał pokryć koszt niezapłaconego posiłku. W komunikacie zakopiańskich funkcjonariuszy podkreślono: „Czeka na niego wysoka grzywna wraz z obowiązkiem zwrotu kosztów posiłku.”
Co grozi za szalbierstwo? W określonych przypadkach nawet więzienie
Policja przypomina, że opuszczenie restauracji bez uregulowania rachunku może zostać zakwalifikowane jako szalbierstwo, opisane w art. 121 Kodeksu wykroczeń. Co do zasady za takie wykroczenie grożą kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna. W przypadku 52-latka o wymiarze kary zdecyduje sąd po przeanalizowaniu okoliczności sprawy.

W praktyce konsekwencje mogą być jednak znacznie poważniejsze dla osób, które dopuszczają się podobnych czynów wielokrotnie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami recydywa w zakresie niektórych wykroczeń może prowadzić do surowszej odpowiedzialności. Oznacza to, że jeśli byłby to kolejny – np. trzeci – taki czyn, sprawca może narazić się na znacznie dotkliwsze konsekwencje prawne, włącznie z karą pozbawienia wolności, jeśli jego zachowanie wyczerpie znamiona przestępstwa lub zostaną spełnione przesłanki przewidziane przez przepisy. W opisywanej sprawie policja nie informowała jednak, aby 52-latek był wcześniej karany za podobne czyny, dlatego obecnie wiadomo jedynie, że odpowie przed sądem za wykroczenia związane z tym zdarzeniem.