Polacy zapracowanym narodem Europy
pixabay.com
Autor Przemysław Terlecki - 11 Sierpnia 2019

Polacy zapracowani bez pamięci. W Europie wyprzedzają nas tylko dwa kraje

Polacy są zapracowani, jak mało który naród Europy. Wedle danych OECD Polska jest w czołówce Europy pod względem liczby przepracowanych godzin. Jedynie dwa narody naszego kontynentu nas wyprzedzają.

Polacy są trzecim najbardziej zapracowanym narodem Europy. Tak wynika z danych orzedstawionych przez OECD. Wyprzedzają nas jedynie dwa narody Europy - Rosja oraz Grecja. Wynik Polaków to 1792 godziny przepracowane rocznie. Jednak jak podaje Money.pl, sam pracoholizm nie opiera się na wyniku, a na nastawieniu do pracy. Nawet pracodawcy mają coraz bardziej niechętnie spoglądać na nadgodziny.

Ile tak naprawdę stanowią te 1792 godziny? Okazuje się, że to o 58 godzin więcej, niż wynosi średnia z krajów OECD. Poza Europą, na świecie wyprzedzają nas obywatele Meksyku oraz Kostaryki. Ci pierwsi przepracowują 2148 godzin rocznie. Natomiast ci drudzy 2121 godzin rocznie. Natomiast na "własnym podwórku", czyli w Europie jedynie dwa kraje Europy pracują więcej od nas - Rosjanie z wynikiem 1972 godziny oraz Grecja z wynikiem 1956 godzin.

Polacy zapracowani jak mało który naród Europy

Co ciekawe, drugi koniec zestawienia, czyli kraje, które pracują najmniej, wypełniają Niemcy, w których przeciętnie obywatele przepracowują 1363 godziny oraz Dania, Holandia i Norwegia. Warto też zwrócić uwagę na Japonię, która problem z pracoholizmem swoich obywateli ma od lat. W tym kraju etos pracy jest tak istotny, że mężczyźni nierzadko decydują się na pozostanie w miejscu pracy, zamiast powrotu do domu na noc. Money.pl podaje, że w Kraju Kwitnącej Wiśni wprowadzono nawet pojęcie "karōshi", które oznacza śmierć z przepracowania.

Wiele osób powtarza, że życie to nie tylko praca, ale chyba każdy z nas miał w swojej karierze zawodowej momenty, kiedy nie zachował zdrowej równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Często powodem jest nadmierna liczba zadań i nieefektywne zarządzanie ludźmi, jednak zdarza się, że sami ponosimy za to odpowiedzialność nie stawiając granic i nie mówiąc o własnych potrzebach - skomentowała sprawę dla portalu Money.pl Aneta Trojanowska, szefora HR Business Partneringu z Nationale-Nederlanden.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News