biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Pokazał "paragon grozy" za obiad w Mielnie. Komentarze internautów mówią wszystko
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 22.07.2026 12:42

Pokazał "paragon grozy" za obiad w Mielnie. Komentarze internautów mówią wszystko

Pokazał "paragon grozy" za obiad w Mielnie. Komentarze internautów mówią wszystko
Fot. Robson90/Shutterstock, mahonek/facebook

Pytanie o ceny wakacyjnego wypoczynku nad Bałtykiem po raz kolejny rozgrzało internetową dyskusję. Bloger Mahonek opublikował rachunek za obiad dla dwóch osób w jednej z restauracji w Mielnie, licząc zapewne na rozmowę o kosztach pobytu nad morzem. Reakcje internautów okazały się jednak zupełnie inne, niż przewidywał.

Koszty urlopu nad Bałtykiem, czyli ile naprawdę płacimy za wakacje

Sezon urlopowy tradycyjnie skłania Polaków do weryfikacji domowych budżetów. Choć tegoroczna aura bywa kapryśna, a koszty urlopu nad morzem nie należą do najniższych, polskie wybrzeże nadal pozostaje najpopularniejszym kierunkiem letnich wyjazdów, konkurując z zagranicznymi wyjazdami typu all inclusive. Głównym kryterium wyboru pozostają ostateczne wydatki na miejscu. Zdaniem ekonomistki prof. Justyny Osuch-Mallett zainteresowanie Bałtykiem jest w tym roku jeszcze większe niż przed rokiem, o czym świadczy rosnąca liczba rezerwacji.

Jak wskazuje ekspertka w rozmowie z Radio Szczecin, liczba rezerwowanych pobytów wzrosła o 13 proc. w porównaniu z ubiegłym sezonem. Jednocześnie ceny noclegów nie rosną tak szybko - średnio są wyższe o około 10 proc. niż rok wcześniej. Z przywoływanych danych wynika, że przeciętny budżet wakacyjny wynosi obecnie około 2,5 tys. zł na osobę. W przypadku czteroosobowej rodziny oznacza to wydatek rzędu 10 tys. zł. Ekonomistka zwraca uwagę, że dla wielu Polaków jest to granica wydatków na urlop, dlatego turyści starają się planować wyjazdy tak, aby w ramach dostępnych środków uzyskać jak najwięcej. Dodaje, że budżet ten może się zmieniać o kilka–kilkanaście procent, jednak jego podstawowym celem pozostaje maksymalizacja korzyści z wakacyjnych wydatków.

Pokazał "paragon grozy" za obiad w Mielnie. Komentarze internautów mówią wszystko
fot. Marek BAZAK/East News

Ceny w gastronomii rosną nieprzerwanie, co bezpośrednio przekłada się na ostateczny rachunek za obiad czy kolację. Drożejące surowce, rosnące koszty energii elektrycznej oraz wzrost stawki minimalnej sprawiają, że restauratorzy podnoszą stawki w menu niemal z miesiąca na miesiąc. Wielu podróżnych zakłada przed wyjazdem określony limit dziennych wydatków, jednak zderzenie z rzeczywistością w kurortach często weryfikuje te plany już pierwszego dnia wakacji. 

Drożyzna w gastronomi nad Bałtykiem. Pokazał paragon z Mielna

Dynamiczny wzrost cen w lokalach gastronomicznych nie jest wyłącznie kaprysem przedsiębiorców chcących zarobić w trakcie krótkiego sezonu. Według oficjalnych wskaźników ceny usług gastronomicznych rosną znacznie szybciej niż ogólny wskaźnik inflacji konsumenckiej. Restauratorzy zmuszeni są przerzucać na klientów rosnące koszty stałe, które w pasie nadmorskim są wyjątkowo wysokie ze względu na drastyczne stawki wynajmu lokali. 

Koszt samych produktów wykorzystanych do przygotowania dania często stanowi jedynie niewielką część kwoty widniejącej na paragonie. Klient płaci bowiem nie tylko za składniki, lecz także za pracę personelu, wynajem lokalu, media, podatki oraz pozostałe koszty prowadzenia restauracji. Warto również zauważyć, że w sezonie letnim popyt na usługi w miejscach takich jak Władysławowo czy Sopot wielokrotnie przewyższa podaż, co stwarza idealne warunki do dyktowania wysokich stawek. Turysta zmuszony jest płacić nie tylko za sam posiłek, ale również za lokalizację i brak alternatywy w najbliższym otoczeniu. 

Wakacje nad Bałtykiem trudno dziś wyobrazić sobie bez kolejnych doniesień o „paragonach grozy”. Choć takie rachunki należą do rzadkości, bywa, że nawet proste dania, takie jak tradycyjny schabowy czy zapiekanka, potrafią osiągać pułapy cenowe znane dotychczas z wykwintnych restauracji w stołecznych biurowcach. Prawdziwa burza wybuchła jednak po publikacji konkretnego rachunku z lokalu w Mielnie na profilu popularnego blogera o pseudonimie Mahonek.

Czytaj więcej: Dostałeś taki "paragon”? Skarbówka czeka na zgłoszenie od klientów

Paragon z kurortu nad Bałtykiem podzielił internautów. "Taniej już nic nie dostaniesz"

Autor wpisu postanowił pokazać internautom rachunek za obiad dla dwóch osób w nadmorskiej restauracji. Łączna kwota wyniosła 120 zł, a na zamówienie składały się m.in. placek po węgiersku (39 zł), naleśnik z serem (20 zł), zupa pomidorowa (15 zł) oraz piwo bezalkoholowe za 10 zł. Zdjęcie paragonu błyskawicznie obiegło sieć.

Ja rozumiem, że to Mielno i ceny idą w górę, ale gdzie za piwo zero 10 zł?! Dwa obiady też, porcje nie za duże, że nawet się nie najdłem! Takie lokale powinny mieć wywieszane oznaczenia, że to lokal dla elity! Jestem podirytowany! - czytamy we wpisie w mediach społecznościowych.

W komentarzach natychmiast wywiązała się spór, w którym internauci podzielili się na dwa obozy. Część komentujących nie kryła oburzenia, wytykając lokali drożyznę oraz wykorzystywanie naiwności urlopowiczów. Druga strona zwracała jednak uwagę na fakt, że ceny w karcie dań są jawne, a klient przed złożeniem zamówienia ma pełny wgląd w cennik. Część internautów nie podzieliła oburzenia blogera. Ich zdaniem przedstawione ceny były całkowicie normalne i nie wyróżniały się na tle stawek obowiązujących w nadmorskich lokalach.

“Przeglądając pozycje z paragonu. Ceny jak pół darmo… gdzie ty tam grozę widzisz. Niedrogi lokal.”, “Obecnie jestem w Mielnie i nie ma problemu. Ceny na każdą kieszeń. A jak komuś za drogo, to do Żabki i Biedronki” - pisali internauci.

Dla jednych 120 zł za obiad w Mielnie to zdecydowanie za dużo, dla innych – kwota wpisująca się w dzisiejsze realia cenowe i sezonowe stawki w kurortach. Ostateczna konkluzja z tej historii jest prosta: świadomość konsumencka i dokładne czytanie menu przed złożeniem zamówienia to dziś jedyna skuteczna tarcza przed finansowym rozczarowaniem na wakacjach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jagody słoik
Tak oszukują na jagodach. Przed zakupem koniecznie sprawdź jeden szczegół
ceny paliw
Ceny paliw mogą wzrosnąć od poniedziałku. Prognoza cen benzyny i diesla na kolejny tydzień
Pieniądze
Nawet 1978,49 zł co miesiąc za urodzenie dziecka. Tym kobietom należy się dodatek z ZUS
Niemcy plaża
Polka pokazała ceny nad niemieckim Bałtykiem. Tyle trzeba zapłacić za nocleg na plaży
Bałtyk, plaża
To najdroższa miejscowość nad Bałtykiem. Ceny wprawiają w osłupienie
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: