Tajlandia to już przeszłość. Teraz ten azjatycki kraj podbijają Polacy po sezonie wakacyjnym
Polscy turyści coraz chętniej wybierają inny azjatyckie kierunek zamiast Tajlandii, która przez lata była synonimem egzotycznych wakacji. Z danych biur podróży Travelplanet.pl i Wakacje.pl oraz analiz platformy Numbeo wynika, że o zmianie decydują przede wszystkim koszty pobytu. Do tego dochodzą coraz liczniejsze bezpośrednie loty czarterowe i zniesienie wiz, które ułatwiają wyjazd. Branża odnotowuje przy tym wyraźny wzrost rezerwacji przed nadchodzącym sezonem zimowym.
Biura podróży mówią o dwucyfrowych wzrostach zainteresowania tym azajtyckim krajem rok do roku. Kraj ten stał się już trzecim najpopularniejszym egzotycznym kierunkiem wśród Polaków. Na decyzje podróżnych wpływa nie tylko tańsza baza hotelowa, ale też coraz gęstsza siatka bezpośrednich czarterów i zniesienie wiz, które obowiązuje obywateli Polski od 2025 roku.
Bezpośrednie loty i ruch bezwizowy napędzają popyt
Wzrost liczby rezerwacji ma bezpośredni związek ze zmianami w przepisach i nowymi połączeniami. Polacy mogą wjeżdżać do Wietnamu bez wizy na pobyt do 45 dni, co obniża koszty wyjazdu i skraca formalności. Od listopada ruszają bezpośrednie czartery z Katowic w rejon Mui Ne, a w grudniu wystartują rejsy z Warszawy do Cam Ranh i Nha Trang. Jak tłumaczy Mateusz Jarzębowicz z Travelplanet.pl, rozbudowa siatki połączeń to odpowiedź na rosnący popyt.
Dwunastodniowy wyjazd z przelotem i hotelem trzygwiazdkowym kosztuje od 4100 zł. Opcja all inclusive zaczyna się od 6300 zł, choć większość turystów i tak woli jeść na mieście.
Dane Numbeo potwierdzają dużą różnicę w kosztach życia
Na walory kraju zwraca uwagę również Agata Chmiel z Wakacje.pl. W jej ocenie Wietnam przestał być turystyczną ciekawostką, a dla bardziej wytrawnych podróżnych stał się jednym z głównych pomysłów na zimowy urlop.
Powód? To kierunek, który trudno zaszufladkować. Znajdą tu coś dla siebie zarówno miłośnicy leniwego wypoczynku na tropikalnych wyspach i w nadmorskich kurortach, jak i ci, którzy wolą chłonąć lokalny koloryt – historyczne miasta, tradycyjne targowiska, deltę Mekongu, zatokę Ha Long oraz górskie tereny północnej części kraju. Taki miks sprawia, że podczas jednej podróży można bez trudu połączyć plażowanie ze zwiedzaniem.
Na wyjazd najlepiej wybrać się między grudniem a kwietniem, gdy w większej części kraju trwa pora sucha, idealna i na plażę, i na wycieczki.

Kurorty, zabytki i dzika przyroda w jednym kraju
Największą przewagą Wietnamu są niskie wydatki na miejscu. Z zestawienia bazy Numbeo wynika, że w Hanoi codzienne zakupy są od 30% do 60% tańsze niż w Warszawie. Posiłek w tanim lokalu kosztuje niecałe 7 zł, bochenek chleba około 3,30 zł, a butelka wody poniżej 2 zł. Litr benzyny to wydatek około 3,25 zł, a kilometr przejazdu taksówką niespełna 2 zł. Thanet Supornsahasrungsi, prezes Stowarzyszenia Federacji Turystycznej Chon Buri, cytowany przez media branżowe, ostrzega, że w ciągu dwóch, trzech lat Wietnam może odebrać Tajlandii pozycję lidera, właśnie dzięki nawet o połowę tańszym pakietom wakacyjnym.
Skalę zjawiska widać w statystykach. W pierwszym kwartale 2026 roku Wietnam odwiedziło 6,76 miliona zagranicznych turystów, o 12% więcej niż rok wcześniej, co było najlepszym otwarciem roku w historii tamtejszej turystyki. Szczególnie szybko rośnie liczba Polaków: w samym styczniu 2026 roku do Wietnamu przyjechało ponad 17 tysięcy osób z Polski, prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej i najwięcej spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej.
Wskaźniki bezpieczeństwa wskazują na odmienne ryzyka
Mimo ostrej walki o klienta oba kraje są stosunkowo bezpieczne, bo poważnych przestępstw z użyciem przemocy jest w nich niewiele. Różnią się jednak tym, na co turysta musi uważać. W rankingu bezpieczeństwa Global Peace Index Wietnam wypada wyraźnie lepiej, bo zajmuje 38. miejsce na świecie, podczas gdy Tajlandia dopiero 86.
W miastach takich jak Ho Chi Minh turyści muszą uważać przede wszystkim na kieszonkowców i złodziei wyrywających torby z jadących skuterów. W Tajlandii częstsze są z kolei oszustwa przy wynajmie sprzętu wodnego oraz wypadki drogowe. Z międzynarodowych raportów wynika, że tajlandzkie drogi należą do najbardziej śmiertelnych na świecie.
