Podatki w 2021 roku - według premiera bilans ma być zerowy
OLIVIER HOSLET/AFP/East News
Autor Wiktoria Pękalak - 7 Stycznia 2021

Morawiecki: Najważniejsze podatki obniżone. Nowe opłaty "nieistotne" dla Polaków

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego, obywatele nie odczują podatków wprowadzanych w 2021 roku, ponieważ większość z dotychczasowych podatków została obniżona. Ekspert sprawdził jednak, czy Polacy rzeczywiście mogą spać spokojnie. Jak obietnice premiera wyglądają w praktyce?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie opłaty wprowadzi rząd w 2021 roku
  • Podatek, danina, opłata - czym się od siebie różnią
  • Czy bilans podatków rzeczywiście wychodzi na zero

“Nowych podatków Polacy nie odczują”

Mówi się, że na świecie pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. Trudno o tym zapominać, zwłaszcza jeśli wciąż słyszy się, że wprowadzane są nowe opłaty. Premier zapewnia jednak, że nowych podatków podatnicy nie odczują. Czy powinniśmy mu wierzyć?

Ekonomista dr Sławomir Dudek obliczył dla portalu gazeta.pl, czy słowa premiera Mateusza Morawieckiego mają pokrycie w rzeczywistości. Jak przedstawia się bilans zysków i strat? Kto straci, a kto skorzysta?

Ostatnimi czasy sporo pisaliśmy o dwóch opłatach: podatku cukrowym i opłacie mocowej, które zostały wprowadzone z początkiem 2021 roku. Jeśli chodzi o ten pierwszy, miał on zostać wprowadzony rzekomo w trosce o zdrowie Polaków.

W trosce o podatników

- Cukier jest niezdrową rzeczą, każdy lekarz i nie tylko lekarz, to powie. W związku z tym ludzie chorują potem na nowotwory, choroby serca, wieńcowe. Lepiej jest nie używać cukru, podobnie jak lepiej jest nie palić papierosów, bo one powodują nowotwory. Dlatego palenie papierosów jest obciążone wysokimi podatkami. Podobnie tutaj: cukier jest niezdrowy i większość dojrzałych państw już dawno tę opłatę wprowadziła. Czy my chcemy być państwem, które jest niedojrzałe, które nie patrzy na system całościowo – że jest to pewien system naczyń połączonych? Tutaj to nie idzie do budżetu - tłumaczył Morawiecki na facebooku jednemu z internautów.

Kontrole ruszą w całym kraju, mogą prześwietlić i ciebie. Rząd szykuje zmiany w prawieKontrole ruszą w całym kraju, mogą prześwietlić i ciebie. Rząd szykuje zmiany w prawieCzytaj dalej

Trudno jest jednak uwierzyć, że rząd tak bardzo dba o nasze zdrowie, zwłaszcza jeśli podatek ma obejmować także napoje słodzone słodzikami. Wielu dietetyków wypowiadało się, że jest to działanie całkowicie pozbawione sensu. Dlaczego bowiem nakłada się opłaty na napoje, które są zdrowszą alternatywą dla tych słodzonych cukrem?

Zerowy bilans

Od samego początku premier zapewniał, że portfele podatników nie odczują różnicy, ponieważ rząd wiele podatków zmniejszył. W związku z tym bilans powinien wyjść na zero, a Polacy nie odczują nowej taksacji.

- Główne wpływy do budżetu wiążą się z podstawowymi podatkami. Wszelkie pozostałe to jest 10 proc. wpływów do budżetu, które naprawdę zasadniczo nie mają istotnego celu fiskalnego - tłumaczył cytowany przez portal Mateusz Morawiecki.

- Wszystkie trzy najbardziej istotne podatki uległy znacznemu obniżeniu - dodał, nawiązując najpewniej do obniżenia PIT, CIT i VAT.

Rząd wymienił kilka konkretnych decyzji, które miały poprzeć tezę Morawieckiego, że bilans Polaków miał pozostać zerowy. Jedną ze znaczących zmian miało być obniżenie pierwszego progu podatkowego z 18 do 17 proc. Pytanie tylko, czy to wszystko wystarczyło, by podatnicy rzeczywiście nie odczuli wprowadzanych na miejsce ulg dodatkowych opłat.

Podatek, opłata, czy danina - jakie to ma znaczenie?

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że rząd sprytnie manewruje pojęciami, takimi jak: opłata, podatek, danina. Uwagę na to zwraca także dr Sławomir Dudek.

- W wielu swoich wypowiedziach Minister Finansów i jego zastępcy mówią na przykład, że opłata cukrowa to nie podatek. Pamiętajmy, że jest to tylko narracja - czytamy w analizie eksperta dla portalu.

Słowa, jakimi operują politycy, mogą mieć znaczenie w dyskursie publicznym, gdy chodzi o zdobywanie głosów poparcia, jednak statystyka i dane są bezlitosne - w unijnej statystyce finansów publicznych pod pojęciem podatki kryją się wszystkie opłaty, daniny, podatki, składki. Słowem wszystkie koszty, które muszą ponieść podatnicy.

Nakładają podatki, ale nazywają je opłatami

W ustawie budżetowej na 2021 rok rząd zapisał po stronie dochodowej kilka działań, które mają przynieść do budżetu ok. 8 mld zł. Są to:

  • opłata mocowa: +6,2 mld zł,
  • opłata "cukrowa", od "małpek": +3,4 mld zł,
  • CIT (struktury hybrydowe, schematy transgraniczne w podatku): +1,3 mld zł,
  • podatek od sprzedaży detalicznej: +1,2 mld zł,
  • CIT i PIT (podatek u źródła): +0,8 mld zł,
  • CIT - podatek estoński: -5,6 mld zł,
  • CIT - spółki komandytowe: +1,7 mld zł,
  • CIT - próg dla stawki 9%: -0,4 mld zł,
  • PIT - próg dla ryczałtu: -1 mld zł,
  • PIT - ulga abolicyjna: +0,2.

W 2021 roku wszystkie firmy i gospodarstwa domowe zapłacą o 8 mld zł netto więcej, jednak to prawdopodobnie nie koniec wzrostów. W tej chwili trwają już prace nad oskładkowaniem umów zleceń, co miałoby przynieść do budżetu dodatkowe 3-4 mld zł. Ponadto zwiększył się też abonament RTV, który w świetle unijnej terminologii także jest podatkiem.

Zapłacimy więcej o 2 lub nawet 9 mld zł więcej

Z analizy eksperta wynika, że zarówno ilościowo, jak i kwotowo bilans jest niekorzystny dla podatników.

- Bazując na oficjalnych danych Ministerstwa Finansów, łatwo można wyliczyć, że ten bilans od 2016, tylko dla danin zapisanych w regule wydatkowej, jest niekorzystny dla podatników na kwotę ok. 2 mld zł. Jeżeli jest inaczej, to znaczy, że w regule wydatkowej użyto niewiarygodnych założeń. Uwzględniając potencjalne oskładkowanie umów zleceń i przesunięcie transferu z OFE do FUS, bilans rośnie na niekorzyść podatników do ok. 9 mld zł. - czytamy na portalu.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News