Nowe ceny paliw na 1 listopada. Tyle zapłacimy na stacjach we Wszystkich Świętych? Są pierwsze prognozy
Wszystkich Świętych to tradycyjnie czas wzmożonych wyjazdów i drenażu portfeli polskich kierowców. Zbliżający się długi weekend przyniesie jednak niespodziewaną ulgę przy dystrybutorach. Rząd uruchamia kolejną odsłonę interwencji, a najnowsze urzędowe decyzje zwiastują wyhamowanie kosztów podróży w newralgicznym momencie.
Jesienna stabilizacja na rynku paliwowym jest efektem wejścia w życie przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Nowa regulacja wprowadza tak zwany windfall tax, czyli 60-procentowy podatek od nadwyżkowych marż osiąganych ze sprzedaży paliw ciekłych.
Jak działa podatek od nadzwyczajnych zysków?
W zamyśle ustawodawcy podatek ma obciążyć podmioty zajmujące się produkcją oraz obrotem paliwami z zagranicą, które czerpały ponadprzeciętne profity z zawirowań geopolitycznych.
Podstawą opodatkowania staje się nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z historycznej marży realizowanej w 2025 roku, powiększonej o 20 procent.
Konstrukcja prawna przewiduje minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 procent, a dla pośredników limit podatku ustalono na 50 procent dochodu lub zysku netto.
Choć prezydent podpisał ustawę, zdecydował się równolegle skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Spór prawny nie wstrzymuje jednak poboru środków, które mają zasilić budżet operacji szacowanej na około 5 mld zł do końca 2026 roku. Czy ten mechanizm faktycznie zdejmie ciężar z barków zmotoryzowanych obywateli?
Program CPN wciąż działa
Środki ściągane z koncernów naftowych bezpośrednio sfinansują trzecią edycję programu pod szyldem Ceny Paliwa Niżej. To narzędzie interwencyjne ma już swoją burzliwą historię. Pierwsza odsłona pakietu zadebiutowała pod koniec marca jako odpowiedź na gwałtowny skok notowań baryłki ropy, wywołany wybuchem wojny USA i Izraela z Iranem.
Wówczas rząd zdecydował się na równoczesne cięcie podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowego, łącząc to z ustalonymi pułapami cenowymi. Następnie w drugiej połowie sierpnia testowano wersję okrojoną, pozbawioną ulgi akcyzowej.

Obecna odsłona CPN przywraca pełen pakiet ochronny, w tym czasowe obniżenie stawek VAT i akcyzy na benzyny i olej napędowy. Dla stacji benzynowych oznacza to powrót do dyscypliny marżowej.
Za ignorowanie rządowych wytycznych i sprzedaż paliwa powyżej urzędowego pułapu grozi kara finansowa sięgająca nawet miliona złotych. Prawdziwym sprawdzianem skuteczności tarczy staje się jednak przełom października i listopada, gdy popyt na paliwo w całym kraju osiąga roczne maksima.
Zobacz też: Myślała, że oszczędza na ogrzewaniu. Dopłaciła niemal 500 zł
Nowe ceny paliw od 1 listopada
Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem ministra energii w piątek 30 października zaczną obowiązywać nowe pułapy cenowe. Zmiana przyniesie delikatny, lecz symboliczny spadek stawek w przeddzień fali świątecznych wyjazdów.
Litr popularnej benzyny bezołowiowej 95 nie będzie mógł kosztować więcej niż 6,51 zł, co oznacza zjazd o 2 grosze względem czwartkowego limitu na poziomie 6,53 zł. Za litr benzyny 98 zapłacimy maksymalnie 7,36 zł wobec 7,37 zł dzień wcześniej.
Z kolei olej napędowy (diesel), kluczowy zarówno dla transportu towarowego, jak i milionów prywatnych aut, został objęty limitem 8,19 zł za litr, czyli o grosz niższym niż w czwartek.
Choć różnice dobowe liczone są w groszach, sam fakt obniżenia cen maksymalnych przed 1 listopada przełamuje wieloletnią tradycję windowania stawek w szczycie wyjazdowym.
Kolejny komunikat resortu wyznaczy limity na całą sobotę, niedzielę oraz poniedziałek, stabilizując koszty powrotów z cmentarzy.