Lokata czy obligacje skarbowe? Liczymy, ile zostanie z 10 tys. zł po podatku
Roczna lokata oprocentowana na 4,6 proc. przyniesie z 10 tys. zł około 373 zł na czysto. Czteroletnie obligacje COI wypłacą po pierwszym roku nieco więcej, ale nie oddadzą wtedy zainwestowanego kapitału. Sprawdzamy, gdzie po podatku zostanie najwięcej i jakie warunki trzeba wcześniej spełnić.
Ministerstwo Finansów ogłosiło 26 października warunki sprzedaży obligacji skarbowych na listopad. Roczne ROR rozpoczną oszczędzanie od 4 proc., trzyletnie TOS zaoferują stałe 4,4 proc., a czteroletnie COI – 4,75 proc. w pierwszym roku.
Na rynku lokat można znaleźć oprocentowanie przekraczające 6 proc., ale najwyższe stawki zwykle obowiązują krótko i są obudowane warunkami. Dlatego po stronie banków porównujemy lokaty roczne, zamiast zakładać, że krótszą promocję uda się później odnowić na równie korzystnych zasadach. To właśnie wtedy widać, że najwyższa liczba w reklamie nie zawsze przekłada się na najlepszy wynik w portfelu.
Lokata na rok: wyższa stawka ma swoje haczyki
Według aktualizowanego 27 października rankingu OprocentowanieLokat.pl, obejmującego 61 ofert z 21 banków, najwyżej oprocentowaną lokatą roczną jest obecnie oferta Raiffeisen Digital Bank ze stawką 4,6 proc. Nowy klient może skorzystać z niej dla kwoty od 100 zł do 150 tys. zł. Musi jednak otworzyć konto osobiste, zainstalować aplikację i spełnić warunki promocji.
Jest jeszcze jeden haczyk. Raiffeisen Digital Bank działa w Austrii. Aby bank nie potrącił 25-procentowego podatku, polski klient powinien dostarczyć formularz IS-QU1 potwierdzony przez urząd skarbowy. Wtedy sam rozliczy w Polsce 19-procentowy podatek od odsetek. To właśnie taki wariant przyjęliśmy w naszych obliczeniach.
Na kolejnych miejscach znajdują się roczne lokaty CA Auto Banku i Toyota Banku, oprocentowane na 4,3 proc. Do naszych obliczeń wybraliśmy ofertę Toyoty, którą można założyć bez konta osobistego i bez korzystania z pośredniczącej platformy oszczędnościowej. Minimalna wpłata wynosi 2 tys. zł, a jedna lokata może opiewać na maksymalnie 100 tys. zł.
Różnica między oprocentowaniem 4,6 i 4,3 proc. wygląda wyraźnie w reklamie, ale przy 10 tys. zł daje tylko 24,30 zł dodatkowego zysku na rękę. Tyle w praktyce kosztują klienta dodatkowe formalności związane z wyżej oprocentowaną ofertą.

Tyle naprawdę zostanie z 10 tys. i 50 tys. zł
Od zysków z lokat i obligacji trzeba zapłacić 19-procentowy podatek. Po jego uwzględnieniu wyniki wyglądają następująco:
Lokata Raiffeisen – 4,6 proc. przez rok
Zysk z 10 tys. zł: 372,60 zł
Zysk z 50 tys. zł: 1863 zł
Lokata Toyota Bank – 4,3 proc. przez rok
Zysk z 10 tys. zł: 348,30 zł
Zysk z 50 tys. zł: 1741,50 zł
Obligacje ROR – symulacja przy niezmienionych stopach procentowych
Zysk z 10 tys. zł: 302,94 zł
Zysk z 50 tys. zł: 1514,70 zł
W przypadku ROR przyjęliśmy 4 proc. w pierwszym miesiącu i 3,75 proc. w kolejnych jedenastu. To tylko symulacja, ponieważ przyszły wynik będzie zależał od decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Odsetki są wypłacane co miesiąc i nie powiększają kapitału.
Obligacje TOS – wcześniejszy wykup po roku
Zysk z 10 tys. zł: 275,40 zł
Zysk z 50 tys. zł: 1377 zł
Kwoty uwzględniają podatek oraz opłatę za wcześniejszy wykup: 100 zł przy inwestycji 10 tys. zł i 500 zł przy 50 tys. zł. Ostateczny wynik może się nieznacznie różnić w zależności od dokładnego dnia rozliczenia.
COI nie można porównywać z tymi produktami jeden do jednego. Po pierwszym roku wypłacą odsetki, ale nie zwrócą automatycznie kapitału:
Obligacje COI – odsetki wypłacone po pierwszym roku
Odsetki od 10 tys. zł: 384,75 zł
Odsetki od 50 tys. zł: 1923,75 zł
Na pierwszy rzut oka COI wygrywają. Problem w tym, że po wypłacie odsetek wpłacone pieniądze pozostają ulokowane jeszcze przez trzy lata. Aby odzyskać je wcześniej, trzeba złożyć dyspozycję przedterminowego wykupu i zapłacić dodatkową opłatę.
Obligacje nagradzają cierpliwych
TOS nie zostały stworzone jako roczna lokata. Ich oprocentowanie wynosi 4,4 proc. przez pełne trzy lata, a odsetki są co roku dopisywane do kapitału. Jeśli 10 tys. zł pozostanie w nich do końca, łączny zysk po podatku wyniesie około 1117 zł. Przy 50 tys. zł będzie to około 5585 zł.
Podatek jest pobierany dopiero przy wypłacie po trzech latach, dlatego wcześniej pracują również odsetki, od których nie potrącono jeszcze daniny. Przedterminowy wykup mocno zmniejsza tę korzyść.
COI wymagają jeszcze dłuższej perspektywy. W pierwszym roku oferują 4,75 proc. Od drugiego ich oprocentowanie opiera się na rocznym wskaźniku inflacji ogłaszanym przez GUS, powiększonym o 1,5 pkt proc. Odsetki są wypłacane co roku, ale kapitał wraca dopiero po czterech latach.
Gdyby posiadacz COI wartych 10 tys. zł chciał wycofać kapitał zaraz po pierwszej rocznej wypłacie, zapłaciłby 200 zł. Z pierwszorocznych 384,75 zł zysku zostałoby więc około 185 zł, nie licząc niewielkich odsetek naliczonych do dnia rozliczenia.
Co wybrać: lokatę, ROR, TOS czy COI?
Jeśli pieniądze będą potrzebne za rok, spośród porównywanych produktów najwyższy z góry znany wynik daje promocyjna lokata Raiffeisena na 4,6 proc. Trzeba jednak spełnić warunki promocji i załatwić formalności podatkowe. Lokata Toyota Banku przyniesie nieco mniej, ale jest prostsza.
ROR mogą zainteresować osoby, które chcą otrzymywać odsetki co miesiąc i akceptują zmienne oprocentowanie. Ich ostateczny wynik będzie jednak zależał od przyszłych stóp procentowych.
TOS dają przewidywalną stawkę na trzy lata, ale wcześniejsze wyjście zmniejsza zysk. COI mogą natomiast ograniczyć wpływ inflacji na oszczędności, pod warunkiem że właściciel nie będzie szybko potrzebował wpłaconego kapitału.
Wcześniejsze zerwanie lokaty również ma swoją cenę. W Raiffeisen Digital Banku oznacza utratę wszystkich odsetek, a Toyota Bank wypłaci tylko 10 proc. odsetek naliczonych do dnia rozwiązania umowy.
Prawdziwy wybór zaczyna się więc nie od pytania „ile procent?”, ale „kiedy te pieniądze będą mi potrzebne?”. Najwyższa stawka niewiele pomoże, jeżeli po oszczędności trzeba będzie sięgnąć przed terminem.