Rewolucja w podatkach, ważne wieści dla Polaków. Sejm zdecydował
Uchwalona przez Sejm nowelizacja przepisów podatkowych całkowicie przemodeluje system opodatkowania dochodów w Polsce od 1 stycznia 2027 roku. Ustawodawca zdecydował się na podniesienie podstawowego progu PIT oraz wprowadzenie zupełnie nowej stawki pośredniej.
Zmiany dotkną jednak nie tylko pracowników na etacie, ale również najbogatszych podatników, ryczałtowców oraz największe korporacje operujące na polskim rynku. Dotychczasowy system oparty na dwóch stawkach odejdzie do lamusa na rzecz trzystopniowej drabiny podatkowej.
Zmiany w skali PIT i podwyżka podatku dla milionerów
Pierwszy próg podatkowy, czyli granica, do której dochód opodatkowany jest najniższą stawką, zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł.
Do tego pułapu stawka podatku pozostanie bez zmian i wyniesie 12 proc. Nowością w polskim systemie będzie natomiast przedział dla dochodów mieszczących się między 130 tys. zł a 150 tys. zł, gdzie zastosowanie znajdzie nowo utworzona stawka 24 proc.
Najwyższa, 32-procentowa stawka zacznie obowiązywać dopiero powyżej 150 tys. zł dochodu rocznie. Korekta skali podatkowej to jednak tylko część szerszego pakietu.

Nowelizacja przewiduje bowiem równoległe uszczelnienie systemu i zwiększenie obciążeń dla najbogatszych - stawka daniny solidarnościowej - dodatkowego podatku płaconego przez osoby, których roczny dochód przekracza 1 mln zł, wzrośnie z 4 proc. do 5 proc.
Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w 2024 roku tę dodatkową daninę odprowadziło około 39 tys. podatników. Czy zatem szykowany zabieg zbilansuje budżetowe wydatki?
Będzie wyższy CIT dla gigantów
Część ciężaru finansowego reformy ma zostać przerzucona na najsilniejsze podmioty gospodarcze.
Stawka podatku CIT, czyli podatku dochodowego od osób prawnych dla firm o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro wzrośnie z 19 proc. do 22 proc. Z podwyżki tej wyłączono sektory objęte osobnymi regulacjami, w tym banki, dla których stawki podatkowe podniesiono we wcześniejszych ustawach.
Równolegle ustawodawca uderza w ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, czyli w uproszczoną formę opodatkowania popularną wśród przedsiębiorców.

Limit przychodów uprawniający do wyboru tej formy opodatkowania w danym roku podatkowym zostanie znacząco obniżony z 2 mln euro do zaledwie 250 tys. euro.
Co więcej, firmy, które utrzymają się w ryczałcie, ale przekroczą w trakcie roku nadwyżkę 300 tys. euro przychodu, będą musiały zapłacić od tego naddatku wyższą, 17-procentową stawkę podatkową.
Zobacz też: Wtedy najlepiej przejść na emeryturę. Te terminy wypadają najkorzystniej
Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku
Szeroki zakres zmian wymusi na przedsiębiorcach i pracownikach gruntowne przeanalizowanie dotychczasowych strategii podatkowych.
Ograniczenie dostępu do ryczałtu zmusi setki tysięcy osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą do powrotu na zasady ogólne lub podatek liniowy, co w połączeniu z podwyżką CIT dla wielkich firm oraz wyższą daniną solidarnościową zwiększy ogólne dochody państwa.
Z kolei wprowadzenie nowej, 24-procentowej stawki PIT ma w założeniu złagodzić tak zwany efekt skoku podatkowego dla klasy średniej, czyli gwałtownego przejścia z 12 na 32 proc. po przekroczeniu progu.
Wszystkie opisane mechanizmy zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku, dając podatnikom czas na dostosowanie struktur finansowych do nowej rzeczywistości