Raporty ESG obejmą mniej firm. Progi pójdą mocno w górę
Raporty ESG będzie musiało przygotowywać znacznie mniej firm. Rząd przyjął projekt, który ma wyłączyć z obowiązkowego raportowania około 90 proc. podmiotów objętych pierwotnym zakresem unijnych przepisów. Obowiązek ma pozostać wyłącznie dla przedsiębiorstw zatrudniających ponad 1000 osób i osiągających ponad 1,9 mld zł przychodów netto ze sprzedaży rocznie.
ESG to informacje o wpływie firmy na środowisko, jej podejściu do pracowników i społeczeństwa oraz sposobie zarządzania. Przygotowanie takiego raportu wymaga zebrania danych z wielu części przedsiębiorstwa, a często również skorzystania z pomocy doradców, prawników i audytorów. Ograniczenie liczby firm objętych obowiązkiem może więc oznaczać dla nich realne oszczędności.
Nie wystarczy wysoki przychód albo zatrudnienie
Projekt zakłada, że firma będzie musiała przekroczyć jednocześnie dwa progi. Obowiązek raportowania obejmie przedsiębiorstwo, które zatrudnia ponad 1000 pracowników i osiąga więcej niż 1,9 mld zł przychodów netto ze sprzedaży rocznie. Samo spełnienie jednego z tych warunków nie wystarczy.
Oznacza to, że firma zatrudniająca 1500 osób, ale osiągająca 1,5 mld zł przychodów, nie zostanie objęta obowiązkiem. Podobnie będzie z przedsiębiorstwem, które przekracza próg przychodów, ale zatrudnia na przykład 800 osób.
W przypadku grup kapitałowych oba warunki będą sprawdzane na poziomie całej grupy. Projekt pozwoli również na pominięcie w raporcie części informacji poufnych, między innymi danych stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. Mogą to być wiadomości dotyczące technologii, know-how, własności intelektualnej lub prowadzonych negocjacji, jeżeli ich ujawnienie zaszkodziłoby pozycji firmy.
Ministerstwo Finansów szacuje, że po podniesieniu progów liczba podmiotów objętych obowiązkiem raportowania zmniejszy się o około 90 proc. w porównaniu z pierwotnym zakresem unijnej dyrektywy CSRD.
Przypomnijmy, że CSRD to unijna dyrektywa określająca, które firmy muszą przedstawiać informacje dotyczące środowiska, kwestii społecznych i sposobu zarządzania. Polski projekt wdraża zmiany przyjęte wcześniej na poziomie Unii Europejskiej. Unijnemu progowi 450 mln euro przychodów odpowiada w projekcie polskiej ustawy kwota 1,9 mld zł.

Mniejsza firma nadal może dostać ankietę ESG
Brak ustawowego obowiązku sporządzania własnego raportu nie oznacza, że temat ESG zupełnie zniknie z działalności mniejszych przedsiębiorstw. Duże firmy muszą bowiem uwzględniać w swoich raportach także część informacji dotyczących dostawców i podwykonawców.
Producent może więc zapytać dostawcę opakowań o zużycie energii, pochodzenie materiałów lub ilość odpadów. Sieć handlowa może oczekiwać od firmy transportowej danych dotyczących zużycia paliwa i emisji. Pytania mogą dotyczyć także warunków zatrudnienia, bezpieczeństwa pracy lub zasad obowiązujących u podwykonawców.
Dla mniejszej firmy udzielenie takich informacji nie zawsze będzie obowiązkiem wynikającym wprost z ustawy. Może jednak stać się warunkiem rozpoczęcia albo utrzymania współpracy z dużym kontrahentem. Dane związane z ESG mogą być również brane pod uwagę przez banki, ubezpieczycieli oraz inwestorów.
Duży kontrahent nie będzie mógł żądać wszystkiego
Projekt wprowadza tzw. value chain cap, czyli limit informacji, których duże firmy mogą żądać od podmiotów w swoim łańcuchu wartości. Tworzą go między innymi dostawcy, podwykonawcy i inne przedsiębiorstwa uczestniczące w wytwarzaniu oraz sprzedaży produktu lub usługi.
Jeżeli duży kontrahent zbiera dane na potrzeby obowiązkowego raportowania CSRD, firma zatrudniająca nie więcej niż 1000 osób będzie mogła odmówić przekazania informacji wykraczających poza dobrowolny standard.
Nie oznacza to zakazu zadawania dodatkowych pytań. Kontrahent nadal będzie mógł je zadać, ale musi wyraźnie wskazać, które informacje przekraczają limit i poinformować firmę o przysługującym jej prawie. Ograniczenie nie obejmie danych zbieranych w innym celu, na przykład w związku z udzieleniem kredytu, przetargiem albo warunkami umowy handlowej.
Nowe progi mają objąć raporty za 2027 rok
Rada Ministrów przyjęła projekt 20 października. Teraz dokument musi przejść przez Sejm i Senat, a następnie trafić do podpisu prezydenta. Zgodnie z projektem nowe zasady mają być stosowane po raz pierwszy do lat obrotowych rozpoczynających się po 31 grudnia 2026 r. Dla przedsiębiorstw rozliczających się zgodnie z rokiem kalendarzowym będą to więc raporty za 2027 r.
Przypomnijmy, że część zmian wprowadzono już wcześniej. Ustawa opublikowana w marcu 2026 r. pozwoliła firmom, które przygotowały raport ESG za 2024 r., ale nie mieszczą się w nowych progach, zrezygnować z raportowania za lata 2025 i 2026. Skorzystanie z tego zwolnienia jest dobrowolne.
Oznacza to, że przedsiębiorstwo może nadal publikować informacje ESG, jeśli uzna je za ważne dla kontrahentów, banków lub inwestorów. Obowiązkowe raportowanie ma jednak zostać ograniczone do największych podmiotów.