Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Nie wszyscy wiedzą, że te czynności też wliczają się w czas pracy. Niektórzy robią to codziennie
Julia Bogucka
Julia Bogucka 20.06.2026 11:37

Nie wszyscy wiedzą, że te czynności też wliczają się w czas pracy. Niektórzy robią to codziennie

Nie wszyscy wiedzą, że te czynności też wliczają się w czas pracy. Niektórzy robią to codziennie
Fot. Aflo Images/CanvaPro

Polski rynek pracy nieustannie ewoluuje. Mimo to codzienne, z pozoru błahe rytuały w zakładowych szatniach wciąż wywołują potężne napięcia na linii pracodawca-podwładny. W tle gigantycznych oszczędności korporacji kryje się bardzo ostry spór o każdą nieopłacaną minutę przed startem zmiany. Kto ostatecznie zapłaci za ten czas?

Prawa i obowiązki w cieniu dynamicznie rosnącej gospodarki

Polski rynek pracy w ostatnich latach mocno się zmienił. Niskie bezrobocie, konkurencja o pracowników i rozwój wielu branż sprawiły, że coraz większe znaczenie mają nie tylko wysokość wynagrodzenia, ale również organizacja pracy, warunki zatrudnienia i przestrzeganie praw pracowniczych. W zakładach przemysłowych, laboratoriach, firmach produkcyjnych czy przedsiębiorstwach z sektora spożywczego codzienna praca często wiąże się z rozbudowanymi procedurami wewnętrznymi. Ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa, higieny oraz zgodności z wymaganiami technologicznymi.

Nie wszyscy wiedzą, że te czynności też wliczają się w czas pracy. Niektórzy robią to codziennie
Fot. AndreyPopov/Getty Images/CanvaPro

Z jednej strony pracodawca ma obowiązek zorganizować pracę w sposób bezpieczny i zgodny z przepisami. Musi zapewnić odpowiednie warunki, środki ochrony indywidualnej i procedury, które ograniczają ryzyko wypadków lub skażenia produktu. Z drugiej strony pracownik jest zobowiązany do stosowania się do regulaminu pracy, poleceń przełożonych i zasad BHP. W praktyce oznacza to, że niektóre czynności wykonywane przed rozpoczęciem właściwych zadań są niezbędne, aby w ogóle można było wejść na stanowisko. Właśnie w tym miejscu pojawia się problem: czy czas poświęcony na takie przygotowanie jest już czasem pracy, czy jeszcze prywatnym czasem pracownika? Kodeks pracy wskazuje, że czasem pracy jest okres, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. W teorii definicja wydaje się jasna, ale w realiach zakładu produkcyjnego może prowadzić do sporów. Moment wejścia na teren firmy nie zawsze pokrywa się z momentem rozpoczęcia zmiany zapisanym w grafiku.

Dla pracowników znaczenie ma każda minuta, szczególnie jeżeli codzienne przygotowanie zajmuje kilkanaście lub kilkadziesiąt minut. Dla pracodawców z kolei sposób rozliczania tego czasu wpływa na koszty pracy, organizację zmian i ewidencję czasu pracy. Jeżeli czynności przygotowawcze są obowiązkowe, wykonywane na terenie zakładu i wynikają z zasad narzuconych przez firmę, trudno traktować je tak samo jak dobrowolne działania pracownika przed rozpoczęciem dnia. To właśnie ta granica stała się przedmiotem istotnych rozstrzygnięć.

Codzienne rygory sanitarne a nieubłagany firmowy zegar

Najwięcej wątpliwości pojawia się w branżach, w których bezpieczeństwo i higiena mają szczególne znaczenie. Dotyczy to między innymi przemysłu spożywczego, chemicznego, farmaceutycznego, laboratoriów, zakładów mięsnych, produkcji wymagającej sterylnych warunków oraz miejsc, w których używa się specjalistycznych środków ochrony. Pracownik nie może w takich zakładach po prostu wejść z ulicy i rozpocząć pracy przy stanowisku. Najpierw musi wykonać czynności, które są częścią obowiązujących procedur.

Może to być przebranie się w odzież roboczą lub ochronną, założenie specjalnego obuwia, rękawic, kasku, okularów ochronnych, maseczki, czepka albo kombinezonu. W niektórych miejscach dochodzi do tego dezynfekcja rąk, przejście przez śluzę sanitarną, pobranie odzieży z magazynu, odłożenie rzeczy prywatnych w wyznaczonym miejscu, a po zakończeniu zmiany również zdjęcie zabezpieczeń, prysznic lub inne zabiegi higieniczne. Te czynności nie są kwestią wygody ani osobistego wyboru. Wynikają z organizacji pracy i przepisów obowiązujących w danym zakładzie. W skali pojedynczego dnia może się wydawać, że chodzi o niewielką liczbę minut. Jeśli jednak pracownik wykonuje takie czynności codziennie, przez cały miesiąc lub rok, czas ten zaczyna mieć realną wartość. Kilkanaście minut przed zmianą i kilkanaście minut po zmianie może oznaczać kilka dodatkowych godzin w miesiącu. Jeżeli ten czas nie jest uwzględniany w ewidencji, pracownik faktycznie poświęca go na obowiązkowe działania związane z pracą, ale nie otrzymuje za niego wynagrodzenia.

Nie wszyscy wiedzą, że te czynności też wliczają się w czas pracy. Niektórzy robią to codziennie
Fot. Tiero/CanvaPro

Z punktu widzenia pracodawcy istotne jest natomiast prawidłowe zaplanowanie procesu. Jeżeli firma wymaga, aby o określonej godzinie pracownik był już gotowy na stanowisku, a wcześniej musi obowiązkowo przejść przez szatnię i procedury sanitarne, powinna uwzględnić ten etap w organizacji czasu pracy. Nie można pomijać faktu, że przygotowanie jest warunkiem dopuszczenia do pracy. Bez założenia odpowiedniej odzieży lub wykonania wymaganych czynności pracownik mógłby naruszyć regulamin, przepisy BHP albo standardy produkcji. Spór nie dotyczy więc samego przebierania się jako takiego, lecz tego, czy dana czynność jest wymagana przez pracodawcę i konieczna do wykonywania obowiązków. Inaczej należy oceniać sytuację, w której pracownik dobrowolnie zmienia ubranie dla własnej wygody, a inaczej tę, w której musi założyć konkretną odzież roboczą w zakładzie, ponieważ wymagają tego przepisy, technologia lub zasady bezpieczeństwa. W tym drugim przypadku czas przygotowania ma bezpośredni związek z pracą.

Zobacz też: Znana polska firma złożyła wniosek o upadłość. Ich produkty znają niemal wszyscy Polacy

Przełomowy werdykt sądu wymusza rewolucję w budżetach spółek

Sąd Najwyższy odniósł się do problemu rozliczania czasu potrzebnego na obowiązkowe przygotowanie do pracy. Z przedstawionego stanowiska wynika, że jeżeli przebranie się w odzież roboczą, wykonanie czynności higienicznych lub przejście wymaganych procedur jest niezbędne ze względu na rodzaj pracy i wynika z polecenia pracodawcy, czas ten może być traktowany jako czas pracy. Kluczowe znaczenie ma więc to, czy pracownik pozostaje wtedy do dyspozycji pracodawcy i wykonuje czynności konieczne do rozpoczęcia albo zakończenia pracy.

Takie podejście ma duże znaczenie praktyczne. Oznacza, że obowiązkowe czynności wykonywane w zakładzie przed wejściem na stanowisko lub po zakończeniu właściwych zadań nie powinny być automatycznie uznawane za prywatny czas pracownika. Jeżeli są elementem organizacji pracy, powinny zostać uwzględnione w rozliczeniu. Dotyczy to zwłaszcza tych branż, w których odzież ochronna, procedury sanitarne lub środki bezpieczeństwa są warunkiem wykonywania obowiązków. W praktyce pracodawcy powinni dokładnie przeanalizować regulaminy, harmonogramy i sposób ewidencjonowania czasu pracy. Jeżeli zmiana rozpoczyna się formalnie o konkretnej godzinie, ale pracownik musi wcześniej wykonać obowiązkowe czynności przygotowawcze, może być konieczne odpowiednie ułożenie grafiku albo uwzględnienie tego czasu w rozliczeniu. Podobnie jest po zakończeniu pracy, gdy pracownik musi zdjąć odzież ochronną, umyć się, przejść procedury wyjściowe lub zdać wyposażenie.

Jeżeli czas takich czynności powoduje przekroczenie obowiązujących norm czasu pracy, może pojawić się również kwestia godzin nadliczbowych. Nie w każdym przypadku będzie to automatyczne, ponieważ znaczenie mają konkretne okoliczności, regulamin zakładu i sposób organizacji pracy. Samo rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego wzmacnia jednak argument, że obowiązkowe przygotowanie nie może być pomijane tylko dlatego, że nie polega jeszcze na wykonywaniu głównej czynności produkcyjnej czy usługowej. Dla pracowników decyzja ta jest istotna, ponieważ porządkuje problem, który przez lata bywał źródłem sporów. Pokazuje, że czas pracy nie zaczyna się wyłącznie w chwili uruchomienia maszyny. Dla firm oznacza to konieczność większej staranności w planowaniu zmian i kosztów zatrudnienia.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: