BiznesINFO.pl
Krystyna Janda wsparcie państwa

Jakub Kaminski/East News

Krystyna Janda skarży się na rządową dotację. Wsparcie okazało się dla niej zbyt niskie

15 Listopada 2020

Autor tekstu:

Konrad Karpiuk

Krystyna Janda była jedną z artystek, która otrzymała dotację od państwowego Funduszu Wsparcia Kultury. Bajońskie sumy wypłacone polskim artystom oburzyły opinię publiczną. Tymczasem aktorka nie jest zadowolona z otrzymanej kwoty.

Krystyna Janda uważa, że dostała za niskie wsparcie

Krystyna Janda prowadzi fundację, która zarządza dwoma teatrami - Polonią i Och-Teatrem. W związku z pandemią ucierpiały również i te instytucje kulturalne, które musiały być zamknięte. Aktorka złożyła więc wniosek o pomoc do  Funduszu Wsparcia Kultury.

- Wnioskowaliśmy o 5,8 mln zł, tyle dokładnie wynoszą nasze straty, które zostały udokumentowane we wniosku, a otrzymaliśmy 1,8 mln zł wsparcia. Jestem więc trochę rozgoryczona, że naszym dwóm teatrom przyznano zaledwie 30 proc. kwoty, jakiej potrzebowaliśmy. Choć z drugiej strony cieszę się, że dostaliśmy chociaż tyle, bo myślałam, że pan minister nas skreśli - mówiła Krystyna Janda dla Wirtualnej Polski.

Aktorka przyznaje, że to zaledwie 30 proc. kwoty, o którą składała swój wniosek. Trzeba przyznać, że to dosyć odważne słowa, szczególnie po tym, jak ogromna fala krytyki spadła na polskich artystów, którzy otrzymali miliony zapomogi. Warto jednak zaznaczyć, że Krystyna Janda, prowadząc teatry utrzymuje miejsca pracy.

Krystyna Janda wyjawiła na co wyda pieniądze z funduszu

- Dziękujemy Funduszowi Wsparcia Kultury za otrzymaną pomoc finansową. Wsparcie w wysokości 1,8 mln stanowi 30% kwoty, o którą wnioskowaliśmy. Kwoty wynikającej z twardych danych i skali naszego działania, w tej chwili największej w kraju wśród teatrów dramatycznych. Jednak jest dla nas wsparcie znaczące, szczególnie przy obecnym zakazie wystawiania spektakli - pisała aktorka na swoim Facebooku.

Krystyna Janda napisała również, na co zostaną przeznaczone pieniądze ze wsparcia. Dotacja ma trafić na utrzymanie zatrudnionych pracowników etatowych takich jak np. akustyków, oświetleniowców, inspicjentów garderobianych, charakteryzatorów, techników, jak i pracowników administracyjnych. Opłacone mają być także honoraria artystów oraz czynsze obydwu budynków.

1. Prawo do emerytury jest dla nich przekleństwem. Pożegnają się z pracą, w podobnej sytuacji jest prawie 40 tys. osób2. (https://wtv.pl/rolnik-szuka-zony-171120-ws-odcinek "Nagle "Rolnik szuka żony" wstrzymany. Co się stało?")3. Biedronka chce ponowić ostatni sprzedażowy sukces. Dzisiaj sklepy czeka szturm klientów, czekali na powtórkę

Aktorka podziękowała także widzom i przytoczyła kilka statystyk z 2019 roku. Wtedy też jej teatry zagrały 937 spektakli, które zobaczyło 250 tys. widzów. Ponadto aktorzy zagrali 49 bezpłatnych spektakli na Placu Konstytucji i przed Och-Teatrem, nieodpłatnie zobaczyło je ok. 12 500 widzów. Ponadto obie instytucje kulturalnie zatrudniło 410 pracowników.

- Mamy nadzieję przetrwać ten trudny czas i niebawem spotkać się z Państwem w naszych teatrach - skwitowała Krystyna Janda.

Kontrowersje wokół pieniędzy z Funduszu Wsparcia Kultury

Pieniądze z Funduszu Wsparcia Kultury przydzielone artystom oburzyły wielu Polaków. Na liście beneficjentów znalazł się choćby Kamil Bednarek (który otrzymał 500 tys. zł), Grzegorz Hyży (449 tys. zł), Radosław Liszewski z grupy Weekend (520 tys. zł), czy Bayer Full (Sławomir Świerzyński 150 tys. zł, a jego żona odpowiedzialna za impresariat - 400 tys. zł).

Polacy, widząc trudną sytuację służby zdrowia zareagowali ze wściekłością, widząc bajońskie sumy dla artystów. Z jednej strony artyści tworzą miejsca pracy (zatrudniając dźwiękowców, technicznych, pirotechników etc.), z drugiej strony, wiele osób się oburza, że przez lata zarabiając setki tysięcy, nie odłożyli kwot na kryzys, a teraz wyciągają ręce po publiczne pieniądze.

- O tym, kto dostał wsparcie, nie decydowały sympatie, rodzaj uprawianej sztuki, ale algorytm pokazujący kto stracił przychody w wyniku pandemii. To nie są pieniądze dla jednej osoby, ale dla całych zespołów ludzi, którzy z dnia na dzień stracili środki do życia - tłumaczył decyzję Piotr Gliński.

Tagi:

Konrad KarpiukAutor

Redaktor Biznesinfo. Najchętniej pisze na tematy polityczne, społeczne i związane z kierowcami. Były redaktor portalu "Świat na Kołach". Absolwent Socjologii na Uniwersytecie Warszawskim. Hobbystycznie zajmuję się muzyką i starymi samochodami, głównie krajowej produkcji.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Finanse

Rata kredytu niższa o 5 tys. złotych. Sąd pozbawił bank prawa doliczania WIBOR-u do raty

Czytaj więcej >
pieniądze

Finanse

UOKIK stawia zarzuty Profi Credit Polska. Dotyczą sposobu windykacji

Czytaj więcej >
Seniorzy otrzymają mniejsze kwoty z tytułu tzw. "trzynastek" i "czternastek"?

Finanse

Nowe limity dorabiania do rent i emerytur. Zmiany od grudnia 2022

Czytaj więcej >
Iberion

Finanse

Dodatek elektryczny. Wnioski można składać od 1 grudnia

Czytaj więcej >
Według eksperta Banku Pekao, inflacja po chwilowym spadku utrzyma się na stałym wysokim poziomie.

Finanse

Ekonomiści: inflacja w listopadzie będzie niższa niż zakładano

Czytaj więcej >

Finanse

ZUS idzie na rękę pracującym. W Twojej kieszeni zostanie więcej pieniędzy

Czytaj więcej >