biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Już nie czekoladki. Teraz w modzie są inne kalendarze adwentowe, rodzice słono zapłacą
Julia Bogucka
Julia Bogucka 30.11.2025 14:00

Już nie czekoladki. Teraz w modzie są inne kalendarze adwentowe, rodzice słono zapłacą

Już nie czekoladki. Teraz w modzie są inne kalendarze adwentowe, rodzice słono zapłacą
Fot. vetrestudio/CanvaPro

Przez dekady grudniowy poranek kojarzył się z otwieraniem małego, tekturowego okienka i zjadaniem czekoladki. Dziś ten obrazek odchodzi do lamusa, ustępując miejsca festiwalowi konsumpcji. Dzieci nie zachwycają się już słodyczami, oczekiwania są znacznie wyższe, podobnie jak koszty. Rodzice mają duży problem.

Długa historia kalendarzy adwentowych

Jeszcze kilkanaście lat temu kalendarz adwentowy pełnił funkcję symboliczną – miał ułatwić najmłodszym odliczanie dni do Bożego Narodzenia i uczyć cierpliwości. Historia tego zwyczaju sięga XIX-wiecznych Niemiec, gdzie Gerhard Lang, zainspirowany przez swoją matkę, stworzył pierwszy drukowany egzemplarz. Wówczas liczyła się sama idea oczekiwania, a ewentualna nagroda była jedynie słodkim dodatkiem do duchowego wymiaru adwentu. Obecnie proporcje zostały całkowicie odwrócone. Symbolika ustąpiła miejsca natychmiastowej gratyfikacji, a kalendarze stały się pełnoprawnymi zestawami prezentowymi, wręczanymi na długo przed pierwszą gwiazdką.

Już nie czekoladki. Teraz w modzie są inne kalendarze adwentowe, rodzice słono zapłacą
Fot. Bilder von YuM/CanvaPro

Zjawisko to doskonale obrazuje zmiana asortymentu w polskich sklepach. Tradycyjne plansze z czekoladkami, choć wciąż dostępne, zostały zepchnięte na margines przez okazałe pudełka ze znanymi logotypami. Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że dla branży handlowej to genialny ruch, sezon sprzedażowy, który zazwyczaj kumulował się w drugiej połowie grudnia, został skutecznie rozciągnięty na listopad. Klienci, kupując kalendarze za 150, 300 czy nawet 500 złotych, de facto realizują część świątecznych zakupów miesiąc wcześniej, często nie wliczając tego wydatku do głównego budżetu na prezenty pod choinkę. To psychologiczny trik, który sprawia, że wydajemy więcej, mając poczucie rozłożenia kosztów w czasie.

Polacy uwielbiają kalendarze adwentowe

Szaleństwo na punkcie kalendarzy adwentowych ma swoje wymierne konsekwencje dla domowych finansów. Z najnowszych danych Związku Banków Polskich wynika, że statystyczny Polak planuje wydać na święta w 2024 roku średnio 1576 złotych, z czego na same prezenty przeznaczymy około 681 złotych. Jeśli zestawimy to z ceną markowego kalendarza adwentowego dla dwójki dzieci, okazuje się, że jeszcze przed rozpoczęciem adwentu z portfela może zniknąć połowa kwoty przeznaczonej na podarunki. Warto zauważyć, że wydatki te często są bagatelizowane w domowych bilansach, traktowane jako "drobne przyjemności”, podczas gdy w skali miesiąca stanowią poważne obciążenie.

Już nie czekoladki. Teraz w modzie są inne kalendarze adwentowe, rodzice słono zapłacą
Fot. Bilder von YuM/CanvaPro

Wielu rodziców i ekonomistów zaczyna zadawać sobie pytanie o sensowność najnowszego trendu. Krytycy wskazują, że obdarowywanie dzieci drogimi prezentami z numerowanych pudełeczek przez 24 dni grudnia prowadzi do przesytu i obniża radość z głównego upominku wigilijnego. Dziecko, które codziennie otrzymuje nową zabawkę, przyzwyczaja się do stałego dopływu dopaminy, co może skutkować mniejszą wrażliwością na magiczny moment otwierania prezentów pod choinką. 

Z drugiej strony zwolennicy podkreślają, że zabawki z kalendarzy, w przeciwieństwie do zjedzonej w sekundę czekoladki, zostają z dzieckiem na dłużej i służą do zabawy przez kolejne miesiące. Niezależnie od oceny moralnej czy wychowawczej liczby mówią same za siebie: rynek luksusowych kalendarzy adwentowych w Polsce ma się świetnie i nic nie wskazuje na to, byśmy mieli wrócić do ery tanich wyrobów czekoladopodobnych. Zawartość najmodniejszych kalendarzy adwentowych jest niebywała.

Zobacz też: Polacy używają nałogowo, GIF pilnie wycofuje te partie. Natychmiast powinny trafić do utylizacji

Nowa moda na kalendarze adwentowe

Najnowsze doniesienia medialne nie pozostawiają złudzeń co do preferencji najmłodszych konsumentów. Dzieci coraz rzadziej marzą o słodyczach, a ich pragnienia koncentrują się wokół konkretnych, często drogich marek. Jak wynika z analiz rynku, prawdziwym hitem w 2024 roku są kalendarze wypełnione klockami LEGO, figurkami z gry Minecraft, Pokemonami czy postaciami z bajki Lilo i Stitch

Rodzice w rozmowach z dziennikarzami przyznają wprost, że presja jest ogromna. Pięciolatek nie chce czekolady, bo jego ulubiony influencer na TikToku codziennie otwiera okienko z nową figurką, budując napięcie i pożądanie u małych widzów. Media społecznościowe stały się potężnym katalizatorem tego trendu, filmy z unboxingów kalendarzy generują miliony wyświetleń, kreując potrzebę posiadania identycznego zestawu.

Kupiłam dzieciom kalendarze z figurkami. Starszy syn dostanie Minecrafta, młodszy - Pokemony. Obaj uwielbiają figurki, więc wiem, że na pewno będą się tym bawić - przyznaje w rozmowie z serwisem edziecko.pl Kaja, matka dwójki dzieci.

Ceny tych "zabawek na raty” potrafią przyprawić o zawrót głowy. Za standardowy zestaw z klockami trzeba zapłacić około 150 złotych, ale bardziej rozbudowane edycje kolekcjonerskie potrafią kosztować kilkaset złotych. 

Co ciekawe, na rynku pojawiają się też propozycje od celebrytów, które budzą skrajne emocje. Przykładem może być kalendarz popularnego wokalisty Skolima, który za 24 okienka z czekoladkami życzy sobie niemal 90 złotych, co w porównaniu do ubiegłego roku stanowi wyraźną podwyżkę. Mimo wysokich cen chętnych nie brakuje, co pokazuje, że magia nazwiska czy ulubionej marki jest w stanie skutecznie wyłączyć racjonalne myślenie o wartości produktu. Dla wielu rodziców gotowy kalendarz to także wygoda, alternatywą jest bowiem samodzielne kompletowanie 24 drobiazgów, co jest nie tylko czasochłonne, ale w ostatecznym rozrachunku często okazuje się jeszcze droższe.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: