Jacek Sasin wreszcie może mówić o sukcesie
wikipedia/Adrian Grycuk
Autor Radosław Święcki - 9 Lutego 2021

Sukces Sasina. Spółki państwowe mocne na GPW

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin po miesiącach niepowodzeń wreszcie może odnotować na swoim koncie sukces. Indeks PiS 2.0, czyli wskaźnik obejmujący największe spółki Skarbu Państwa przyjął najwyższą wartość od końca 2019 roku, czyli od czasu gdy polityk ten przejął nad owymi spółkami kontrolę.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Spółki nadzorowane przez Jacka Sasina przez ponad rok były "pod kreską"
  • Jak obecnie wygląda sytuacja największych spółek na GPW
  • Ile zarobił Skarb Państwa

Sukces Jacka Sasina

Choć Jacek Sasin jest w polityce od lat, to przez dłuższy czas pozostawał raczej na uboczu (w okresie pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości pełnił stanowisko wojewody mazowieckiego, później był prezydenckim ministrem w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, a po jego śmierci posłem PiS). Doceniono go dopiero po ponownym zwycięstwie ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego jesienią 2019 roku. W drugim rządzie premiera Mateusza Morawieckiego Sasin objął stanowisko wicepremiera i szefa nowego resortu – Ministerstwa Aktywów Państwowych, będącym de facto reaktywacją funkcjonującego przez lata resortu skarbu.

Jacek Sasin zyskał jednak rozgłos nie za sprawą sukcesów w nowym ministerstwie a przez – eufemistycznie rzecz ujmując – niezbyt udaną organizację ubiegłorocznych wyborów prezydenckich, które pierwotnie zaplanowano na 10 maja 2020 roku. Miały się one odbyć drogą korespondencyjną, do czego jak wiemy ostatecznie nie doszło, za to kosztowały one 70 mln zł.

Od tamtej pory Jacek Sasin kojarzony jest z kosztownymi jak widać wyborami, których nie było. Przykryło to inne „osiągnięcia” tego polityka w kierowanym przez niego resorcie. Nadzorowane przez ministra aktywów państwowych spółki jak zauważa Money.pl przez ponad rok były niedoceniane przez inwestorów. Teraz jednak sytuacja się zmieniła.

Okazuje się, że indeks PiS 2.0, czyli wskaźnik największych spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa poszybował w górę. Jest on obecnie na poziomie 1015 pkt., podczas gdy w listopadzie 2019 roku, a więc w okresie, gdy Jacek Sasin stanął na czele resortu aktywów państwowych, był na poziomie 1000 pkt.

Indeks przez 13 miesięcy był „pod kreską”. Sytuacja ta miała związek przede wszystkim z pandemią koronawirusa, choć jak zauważa portal inwestorzy podchodzili z dystansem do kontrolowanych przez Skarb Państwa spółek jeszcze przed pojawieniem się wirusa w naszym kraju.

Tymczasem teraz wycena wycena największych państwowych spółek jest w końcu na plusie. Money.pl zauważa, że przełamanie nastąpiło jeszcze w grudniu 2020 roku, gdy kursy akcji tych firm zdecydowanie mocniej wystrzeliły w górę i od tego momentu indeks PiS 2.0 utrzymuje się ponad kursem WIG.

Przybyło prawie 30 mld zł

W sumie, od listopada zeszłego roku kurs PiS 2.0 urósł o połowę, co przekłada się na konkretne pieniądze. Z wyliczeń przedstawionych przez portal wynika, że wartość portfela akcji państwowych spółek wzrosła w tym czasie o 28 mld zł, co oznacza, że na koncie Skarbu Państwa w ciągu trzech miesięcy przybyło prawie 30 mld zł.

Money.pl zauważa, że gdyby spieniężyć zaledwie jedną czwartą procenta akcji, których wartość wzrosła o wspomniane środki, to mielibyśmy kwotę na poziomie...70 mln zł, a zatem tyle, ile wydano na wybory, które ostatecznie się nie odbyły.

Indeks PiS 2.0 jak przypomina portal powstaje na podstawie zmian cen akcji dziesięciu największych spółek giełdowych, w których państwo ma największe udziały (podlegają one weryfikacji co kwartał) pod względem wartości. Każda ze spółek ma swoją wagę w indeksie, zależną od wartości udziałów należących do państwa (aktualnie największą PGNiG, zaś najmniejszą Tauron). Portal podkreśla, że ograniczył skład indeksu do dziesięciu spółek, gdyż udział państwa w pozostałych jest stosunkowo niewielki.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News